Premiera 1 listopada 2023 r.
- Witaj!
- Strona główna
- Recenzje 2025 r.
- PLANY 2025
- Recenzje 2024r.
- Recenzje 2023 r.
- Recenzje 2022 r.
- Recenzje 2021 r.
- Recenzje 2020 r.
- Recenzje 2019 r.
- Recenzje 2018 r.
- Recenzje 2017 r.
- Recenzje 2016 r.
- Recenzje 2015 r.
- Recenzje 2014 r.
- Recenzje 2013 r.
- Recenzje 2012 r.
- Moje patronaty
- O mnie
- Zasady na blogu
- Współpraca
- Wyjęte z książek
- OPINIE O BLOGU I RECENZJACH
- MOJA OFERTA
sobota, 7 października 2023
"Tajemnica punktu scalającego" - zapowiedź recenzencka
piątek, 18 sierpnia 2023
"Incognito" - nowość Pauliny Świst - na mojej półce
piątek, 31 marca 2023
"Siódmy koci żywot. O Kocia Macierz, ale krymi-miau!!"- zapowiedź
piątek, 9 września 2022
1179. - "O dwóch psach i jednym kocie"
"Ja nie wiem, po co moja pani mówi do kota, przecież on i tak nic z tego nie kuma. To przecież kot."
środa, 7 września 2022
"Za każdym razem" - zapowiedź
Na moją półkę trafiła książka, która już jutro ma swoją premierę. Jej autorką jest Agata Czykierda-Grabowska, autorka takich powieści, jak "Pod skórą", "Fale i echa", "Adam" i "We krwi". Teraz dołącza do nich jej najnowsza powieść "Za każdym razem."
I choćby runął nam cały świat, ja zawsze będę przy tobie…
Kamila i Marcin razem stawiają swoje pierwsze kroki w dorosłość – są nierozłączni, wiecznie siebie spragnieni i zakochani w sobie na zabój. Wydawać by się mogło, że sprzyja im cały wszechświat, a chyba wszyscy zazdroszczą im tego niezwykłego i dojrzałego związku. Kamila jednak od pewnego czasu wydaje się wycofana, nieco spięta, może smutna… Nie chce rozmawiać o swoim samopoczuciu z nikim aż do momentu, kiedy dowiaduje się o czymś, czego zupełnie nie brała pod uwagę, a co wywraca jej życie do góry nogami. A później przychodzi jeszcze jeden przełom…
Pochopne decyzje i niefortunne zbiegi okoliczności sprawiają, że młodzi ludzie coraz bardziej oddalają się od siebie, a wiszące nad nimi czarne chmury zwiastują wichurę, która może na dobre poplątać ich ścieżki. Czy będą potrafili odnaleźć drogę do siebie?
"Zaczynało się już ściemniać, ale noc była gorąca.
– I to tutaj Paweł i Sara bzyknęli się po raz pierwszy? – zagadnąłem Kamilę.
Miałem nadzieję, że Olek na serio zapomniał już o Sarze. Wiem, że się zakumplowali, ale nie siedziałem w głowie Olka i nie miałem stuprocentowej pewności, że już mu przeszło to fatalne zauroczenie. Niedawno musiałem mu zakomunikować, że chyba pasuję, jeśli chodzi o nasze wojaże po świecie. Nie mógłbym zostawić Kamili, bo byłem w niej nieprzytomnie zakochany. Tak jak pierwszego dnia, gdy ją poznałem. Zrozumiał, ale sam swoim zamiarów nie porzucił. Miałem nadzieję, że mu się poszczęści.
– Nie. Tutaj się po raz pierwszy pocałowali – poprawiła mnie.
– A ty gdzie wtedy byłaś?
– W domu. Najpewniej w tamtym momencie nawiązywałam bliskie stosunki z muszlą klozetową – skrzywiła się na wspomnienie.
Zaśmiałem się i żałowałem, że jeszcze się wtedy nie znaliśmy. Wyglądało na to, że impreza była udana. W tym roku sobótki organizowano w parku, gdzie główną atrakcję stanowiły występy lokalnych zespołów. Nudy.
Gdy upewniliśmy się, że wszystko jest na swoim miejscu, usiedliśmy na kocu, który ze sobą przywieźliśmy. Znad jeziora dochodziły nas głośne odgłosy rechoczących żab i plusk wyskakujących z wody ryb. Było całkiem przyjemnie. Mila spojrzała w pewnym momencie na mnie, a ja na nią i już wiedzieliśmy, że musimy ochrzcić tę polanę. Teraz. Zaraz. To jej spojrzenie zamglonych z pożądania oczu mnie rozbrajało.
– Rozbieraj się – nakazała, co jeszcze bardziej mnie nakręciło.
– Poproś ładnie – powiedziałem zachrypniętym głosem."