"Nostalgia"
Adelina Zuzanna Julia
Data premiery: 30.01.2023 r.
Liczba stron: 326
Wymiary: 121x195 mm
Okładka: miękka
ISBN: 978-83-8313-357-7
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 3/6
„Nie ma ucieczki przed tym, co było, bo we śnie minione chwile mogą do nas powracać, odzywać się głośnym echem. Sen jest podróżą.”
O autorce wiadomo jedynie, że debiutowała w grudniu 2020 roku powieścią „W kolorze morza”, która zebrała dobre opinie. To zachęciło mnie do sięgnięcia po jej drugą książkę pod tytułem „Nostalgia” i muszą stwierdzić, że rzadko mam tak, że nie wiem, co napisać o przeczytanej książce.
Osiemnastoletnia Amalia mieszka razem z ciotką Gunhildą i młodszą siostrą Angeliką w majątku w Werdelau. Jest zaręczona od wielu lat z Lotharem von Ebenem, który mieszka w niedalekim Kesselbrum. Amalia i Angelika są sierotami, gdyż ich rodzice zginęli w wypadku na polowaniu pięć lat temu, więc teraz są zdani na dobroć krewnej. Ich życie płynie spokojnie na domowych obowiązkach, czytaniu książek i odwiedzaniu sąsiadów. Jednak pewnego dnia dochodzi do wydarzenia, które powoduje opuszczenie przez Amelię rodzinnego domu. Wyjeżdża wraz z nianią dzieci ciotki Gunhildy, Edwiną Dark i od tej pory zaczyna się jej droga poszukiwania szczęścia.
„Nostalgia” skusiła mnie swoją okładką, która jest delikatna, urokliwa i nastrojowa. Podobnie opis sugeruje emocjonalne przeżycia głównej bohaterki, a cała oprawa daje nadzieję na romantyczny romans osadzony w minionych wiekach. Z tego wszystkiego sprawdziło się jedynie to ostatnie, gdyż fabuła została umieszczona w przeszłości, ale dokładnie nie wiadomo, w jakim okresie. Można się tylko zorientować, że nie jest to współczesność, gdyż po zabłoconych ulicach i drogach jeżdżą powozy, pokoje ogrzewane są kominkami, domownicy siedzą wieczorami przy świecach, a na zewnątrz panuje nieprzenikniona ciemność. Niewiadomym jest też miejsce akcji, gdyż wymieniane miejscowości nie mają pokrycia w rzeczywistości, więc trudno tu odnaleźć się pod tym względem. Powieść jest adekwatna do tytułu, czyli otacza ją nostalgiczny nastrój, w którym tkwi Amalia. Trudność sprawiała mi też ilość osób i to o obco brzmiących imionach, więc można było poczuć dezorientację.
„Nostalgia” przepełniona jest smutkiem, tęsknotą za spokojem, ustabilizowaniem i miłością. Obserwujemy w niej nie tylko Amalię, ale też inne osoby, gdyż narracja została poprowadzona w trzeciej osobie. Trudno mi było w nią wniknąć, zintegrować się z bohaterami, wczuć się w ich przeżycia, gdyż ich emocje nie były zbyt wyraźnie nakreślone. To, co jest w niej ujmujące to opisy krajobrazów, nastroju leśnych ścieżek, oddanie klimatu mglistych widoków, które dosyć często towarzyszą Amalii i jej rozmyślaniom.
Podsumowując, nie jest to opowieść, która mnie zachwyciła, być może, dlatego, że nie tego się spodziewałam, ale też przyczyna tkwi w niespiesznym tempie rozwoju poszczególnych wątków, w nadmiarze opisowych partii materiału i momentami zbyt uproszczonymi, niemal szkolnymi stwierdzeniami oraz mało charakterystycznymi postaciami. Być może zależy wszystko od tego, co się lubi. Książka zbiera różne opinie, więc z pewnością musi trafić na czytelnika, któremu takie klimaty odpowiadają. Ja wolę bardziej dynamiczny rozwój sytuacji, a tego mi tutaj zabrakło. Zbyt dużo nostalgii w „Nostalgii.”
Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu: