niedziela, 17 stycznia 2016

207. - "Na krawędzi śmierci"

Podróż, która odmieni Twoje życie
Karen Henson Jones

              

„Rodzimy się pod różnymi imionami i nosimy różnoraki przyodziewek, ale wszyscy uczestniczymy w tej samej wędrówce: w cyklu narodzin i śmierci.”

Zanim przyjdziemy na świat planujemy jak nasze życie będzie wyglądało, co chcemy przeżyć, do czego dążyć i jaki cel mamy do osiągnięcia. Naszym zadaniem jest iść przez życie w wybranym kierunku. Problem jednak jest w tym, że nie pamiętamy swoich ustaleń i często zbaczamy z przeznaczonej nam ścieżki. Wówczas wkraczają Siły Wyższe poprzez różne zdarzenia pomagają nam ponownie wkroczyć na właściwą drogę. Gdy ignorujemy lub nie zauważamy tych wskazówek, wówczas dostajemy porządnego szturchańca, byśmy w końcu zaczęli wypełniać przyjęte ustalenia, zgodnie z powiedzeniem: „Jeśli Bóg chce Ci pomóc coś zrozumieć, to najpierw podszepnie ci coś na ucho. Jeśli nie usłuchasz, klepnie cię po ramieniu. A jeśli i to nic nie da, walnie cię w głowę cegłą”. Przekonała się o tym Karen Henson Jones, autorka książki „Na krawędzi śmierci”.

Dziś Karen Henson Jones jest współzałożycielką ośrodka Malibu Beach, które założyła razem ze swoją siostrą. Do tego etapu jej życia zaprowadziła ją trudna, pełna wyzwań droga, która okupiona została cierpieniem, ale i duchową przemianą. 

źródło zdjęć: www.healyourlife.com
Karen poznajemy w momencie, gdy zaczyna swój kolejny dzień. Nie odbiega on od tych, które przeżyła do tej pory. Dobrze płatna praca ale nie dająca satysfakcji, dom, czasami spotkanie w gronie znajomych. Strona materialna miała dla niej istotne znaczenie, dlatego nie zamierzała niczego zmieniać.

Pierwsze ostrzeżenie miało miejsce 7 lipca 2005 roku, gdy w Londynie doszło do ataku terrorystycznego. W pociągu odjeżdżającym z Liverpool Street eksplodował ładunek wybuchowy. Na tym przystanku zamierzała wysiąść Karen. Na szczęście jej pociąg miał awarię dwa przystanki wcześniej. Dzięki temu uniknęła nieszczęścia ale ten boski znak zignorowała. Nadal prowadziła dotychczasowe życie. 

Mija 10 miesięcy. Wiosną 2006 roku następuje dramatyczne wydarzenie: podczas wizyty u rodziców straciła przytomność. Wykryto u niej tzw. zespół nagłej śmierci arytmicznej. Po wyjściu ze szpitala rzuciła pracę i zaczęła interesować się swoją przypadłością. Za radą kardiologów, poddała się operacji na otwartym sercu. Wszczepiono jej defibrylator serca. Podczas operacji znalazła się na granicy świata żywych i umarłych. Miała wybór: wracać czy zostać po Drugiej Stronie? Wybrała pierwszą opcję, która miała ogromny wpływ na dalsze wydarzenia. To początek długiej drogi do samej siebie. 

Książka jest napisana lekkim stylem i z poczuciem humoru, co sprawia, że czas przy niej mija szybko. Została podzielona na pięć części, które zawierają krótkie rozdziały poświęcone kolejnym wydarzeniom. Obok bieżącej narracji opisującej chronologiczne zdarzenia jest wpleciona wiedza duchowa dotycząca różnych zagadnień, którą autorka poznawała stopniowo w swojej wędrówce.

To niezwykle poruszająca lektura, pełna mądrych wskazówek i zagadnień do przemyślenia. Tytuł sugerowałby, że możemy spodziewać się w niej relacji w stylu Życie po Życiu. Nie jest to główny temat lecz jedynie jeden z elementów opowiadania. To raczej inspirująca podróż, w której towarzyszymy autorce w różnych sytuacjach. Razem z nią przeżywamy chwile radości, ekscytacji, rozterek, cierpienia. Poznajemy jej myśli, nadzieje i emocje. Zwiedzamy wspaniałe miejsca i obserwujemy przemianę Karen ze schorowanej dziewczyny w pewną siebie, empatyczną i dojrzałą kobietę. Niewątpliwy wpływ miały na nią Indie, Włochy, Bhutan i Ziemia Święta Izrael, które odkrywamy razem z Karen. Kwesta życia po śmierci poruszona jest na początku historii, kiedy Karen na moment wychodzi z ciała w czasie operacji oraz w rozdziale 24 ale tu przytaczane są relacje innych ludzi, publikowane w kilku źródłach. Jedną z osób, o której autorka wspomina jest Anita Moorjani, która przeżyła własną śmierć i opisała swoje doświadczenia w książce "Umrzeć, by stać się sobą."

Oryginalny tytuł brzmi: „ Heart of Miracles” czyli „Serce Cudów. Moja powrotna podróż do życia po doświadczeniu śmierci klinicznej”. Zwraca uwagę, że gdy podążamy za głosem swojego serca, wówczas dzieją się cuda w naszym życiu i jesteśmy w stanie osiągnąć wszystko co chcemy. To doskonała opowieść motywująca, zwłaszcza dla ludzi, którzy przechodzą trudny etap w swoim życiu. Historia Karen Henson Jones pokazuje, że nic nie jest dziełem przypadku. Każde wydarzenie, każdy napotkany człowiek czy sytuacja, nawet ta najtrudniejsza mają swój sens, który widzimy dopiero w dłuższej perspektywie czasu. 

Książkę można kupić w sklepie:

Wydanie: I
Rok wydania polskiego: 2015
Rok wydania w USA: 2015
Wymiary: 14,5 x 20,5 cm 
Ilość stron: 220
Oprawa: miękka
Redakcja: Mariusz Warda
Tłumaczenie: Grzegorz Ciecieląg
Projekt okładki: Piotr Pisiak
Tytuł oryginału: Heart of Miracles: My Journey Back to Life After a Near-Death Experience

2 komentarze:

  1. Nie słyszałam o tej kobiecie, ale teraz, dzięki Tobie wiem, że muszę koniecznie po te powieści sięgnąć.

    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie,
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Historia tej kobiety jest fascynująca. Muszę przeczytać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdą wizytę i komentarz. Komentarze bardzo mnie cieszą . Będzie mi miło, gdy będą one podpisywanie,chociażby imieniem, gdyż mam wówczas możliwość poznania czytelników:) Anonimowe wpisy o charakterze spamu, będą usuwane. Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie :)