piątek, 31 marca 2017

321. - "Cytrynowy Sad"

Luanne Rice
     
             


„Są myśli zbyt przerażające, 
żeby dopuścić je do siebie.”

Dziś chcę przedstawić książkę, która jest nietypowa dla mojego bloga, gdyż nie jest to poradnik ani żadna ezoteryczna lektura lecz wzruszająca, pełna uroku i emocji opowieść o ludzkich losach, pozostawiająca po sobie nutkę nostalgii ale i refleksji nad naszym życiem. Już tytuł „Cytrynowy Sad” przywołuje miłe wrażenia i działa kojąco na wyobraźnię, obiecując niezwykłe przeżycia.


źródło: httpfreshfiction.com
Luanne Rice urodziła się 25 września 1955 w New Britain, Connecticut w Stanach Zjednoczonych. Jest autorką 25 książek, w których często pisze o naturze, zwłaszcza o morzu a większa część jej opowiadań osnuta jest na wątkach dotyczących miłości i rodziny. Zadebiutowała "Hartford Courant" opublikowanym w American Girls, kiedy miała piętnaście lat. Studiowała historię sztuki na Connecticut College, lecz opuściła je, kiedy jej ojciec zachorował. Wówczas zaczęła pisać i pracować, jako badacz w m.in. National Academy of Sciences. Pierwszą książkę opublikowała w 1985 roku, pt.: "Angels All Over Town".

Książka zwróciła moją uwagę piękną, klimatyczną okładką, z delikatnymi muśnięciami światła, miękkim obrazem i śliczną kobietą. Patrząc na nią można snuć wyobrażenia tego co znajdziemy w środku – romantyczną, nastrojową, kojącą serca opowieść. 

okładka oryginału
źródło:www.luannerice.net
Historia zaczyna się tragicznie. Julię, główną bohaterkę poznajemy we wstrząsających dla niej okolicznościach, które zmieniły jej życie całkowicie. Jest luty 2007 roku, kiedy w wypadku samochodowym ginie jej mąż i córka. Pozostaje tylko ona i jej wierny pies Bonnie.

Po tym dramatycznym wstępie następuje przeskok czasowy. Autorka przenosi nas do roku 2012 roku w przepiękny krajobraz Gór Santa Monica w zachodnim Malibu. Jest wrzesień. Wokół czuć upajający zapach kwiatów, świeżość morza i cytrynową woń sadu pełnego brzęczących pszczół. W takich okolicznościach poznajemy Roberta - drugiego bohatera opowieści. Jest on nowym zarządcą sadu należącego do rodziny Rileyów. 

Tych dwoje ludzi po ciężkich przejściach łączy los i daje szansę odrodzenia się na nowo. Julia, mimo upływu czasu, nadal nie może pogodzić się ze stratą córki, z którą łączyły ją bardzo silne więzi. Często wraca myślami do chwil, gdy razem przeżywały różne przygody. Wystarczy impuls w postaci jakiegokolwiek epizodu a już na myśl przychodzi zdarzenie, które miało miejsce w podobnych okolicznościach.

Malibu  Canyon w 
Górach Santa Monica
źródło: wikipedia.org
Roberto także ma swoje dramaty życiowe, gdyż podobnie jak Julia, on też stracił córkę pięć lat temu. Różnica polega na tym, że jego mała Rosie zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach, gdy towarzyszyła mu w przedostawaniu się z Meksyku do Stanów Zjednoczonych w celu znalezienia dobrej pracy i lepszego życia. Nie chciał, by jego ukochana córeczka dorastała w biedzie, tak jak on. Ta decyzja okazała się dla niego znacząca w skutkach.

Ten wątek opowieści pokazuje problem imigracji i procedery związane z chęcią odmienienia swojego losu. Nielegalni imigranci narażeni są na wiele niebezpieczeństw, wyrzeczeń i nieuczciwość przewoźników, a mimo to próbują poprawić swój byt. Gdy uda im się przekroczyć granicę, spotykają się często z nieludzkimi warunkami, niechęcią rodowitych mieszkańców i niskimi zarobkami.

Roberto miał szczęście trafiając na Johna Rileya, dzięki któremu ma możliwość pracować w przyzwoitych warunkach mieszkaniowych i płacowych. Poznajemy go w momencie, gdy naprawia zabezpieczenia ścieżki biegnącej wzdłuż niebezpiecznego klifu, po której lubi spacerować Julia ze swoim psem. Państwo Rileyowie pozostawiają pod jej opieką sprawy zarządzania majątkiem, gdyż muszą wyjechać do Irlandii. Tak stworzone warunki sprawiają, że dochodzi do zwierzeń między dwojgiem smutnych i ciężko doświadczonych ludzi. Rozmowa o swoich przeżyciach, tęsknotach i dręczących ich serca zdarzeniach  przynosi ukojenie i zbliża ich do siebie. 

Akcja książki rozwija się stopniowo i bez pośpiechu. Przeszłość przeplata się tu z teraźniejszością. Niemal każdemu epizodowi towarzyszą powroty do wcześniejszych zdarzeń, które wycisnęły piętno w duszy bohaterów. Narracja została tu ujęta w trzeciej osobie, poza prologiem, w którym Julia opowiada o wypadku ze swojej perspektywy. 

Przez 25 rozdziałów autorka ukazuje wydarzenia na przemian z punktu widzenia Julii, Roberta a także Liona – ukochanego wujka bohaterki oraz Jacka – strażnika granicznego. Ich losy rozczulają, wzruszają, ale też budzą smutek i nostalgię. Budzi się refleksja nad losami innych ludzi, którzy muszą włożyć wiele wysiłku, by zapewnić sobie przyzwoite życie. Różnice panujące na świecie są mocno widoczne w dzisiejszych czasach i skłaniają do działań ponad ludzkie możliwości. 

Mimo trudnych tematów poruszanych w książce, czytanie jej jest płynne i wciągające. Każdy kolejny rozdział uchyla rąbka tajemnicy, dzięki temu stopniowo poznajemy losy bohaterów. 

Nie jest to ckliwa opowieść miłosna, skupiająca się jedynie na uczuciach dwojga osób, lecz subtelna, momentami dramatyczna historia wielowątkowa. Autorka stosuje opisy przyrody, charakteru i wyglądu postaci, dba o szczegóły, lecz nie są one przytłaczające a jedynie spełniają rolę informacyjną i dopełniającą. Są one na tyle autentyczne, ze z łatwością możemy poczuć zapach cytryn, śpiew ptaków, szum morza i emocje targające bohaterami.

Nasze życiowe doświadczenia mają ogromny wpływ na nasz charakter, podejście do codzienności, przekonania i często pozostawia bolesny ślad w naszym sercu. Czytając powieść „Cytrynowy Sad” uświadamiamy sobie jak kruche jest ludzkie życie. Zaczynając kolejny dzień nie wiemy co nas spotka i jaki będzie mieć finał. Robimy plany, kłócimy się, narzekamy lecz czasami życie rozwiązuje nasze problemy w niespodziewany, dramatyczny sposób. Trudne wyzwania przysparzają nam wiele przykrości, smutku i łez, lecz nigdy nie powinniśmy poddawać się, gdyż każde wydarzenie ma swój sens, który dostrzegamy dopiero po upływie czasu. 

Książkę można kupić w sklepie:

Wydanie: I
Rok wydania polskiego: 2016
Rok wydania amerykańskiego: 2013
Wymiary: 20,5 x 13,5 cm
Ilość stron: 384 
Miękka ze skrzydełkami
Redaktor prowadząca: Aneta Bujno
Redakcja: Paulina Rynkiewicz
Korekta: Adrian Kyć
Projekt okładki: Kibart
Tłumaczenia: Alicja Laskowska
Tytuł oryginału: The Lemon Orchard

czwartek, 30 marca 2017

320. - "Modlitwy, które cię zmienią"

Sekretna moc duchowego oddania
Tosha Silver




„Nawet, gdy znajdziecie się w pozornie beznadziejnej sytuacji, nigdy nie zapominajcie, że Bóg jest w stanie stworzyć drogę tam, gdzie jej nie ma.”

Modlitwa jest częścią naszej kultury i towarzyszy nam od dziecka. Już od najmłodszych lat jesteśmy nauczani wznoszenia próśb do Anioła Stróża, Matki Bożej czy Pana Jezusa. Większość ludzi postrzega modlitwę jako formę religijnej tradycji, wyrażania pobożności czy pokory. Zupełnie nowe spojrzenie na tę kwestię prezentuje książka pt.: „Modlitwy, które cię zmienią”. Autorka podpowiada jak wykorzystać siłę modlitwy do zmiany swojej postawy, sposobu myślenia i postrzegania rzeczywistości. 

źr. zdjęcia: toshasilver.com
Tosha Silver od ponad trzydziestu lat naucza różnych metod sprzymierzania się z Boskością. Pochodzi z rodziny żydowskiej ale nie jest związana z żadną religią. Ukończyła Uniwersytet Yale na wydziale literatury angielskiej, ale w trakcie studiów odkryła jogę, filozofię z nią związaną i metafizykę. Od 2009 roku pisze o duchowości dla portalu examiner.com. Jej epizody z życia i filozofię mogliśmy poznać w książce pt. „Bezgraniczna otwartość”, która zyskała status bestselleru. Na swoim przykładzie pokazała w niej jak współpracować z Bogiem i otworzyć się na jego energię. Uświadomiła istnienie Boskiego Porządku, który sprawia, że otrzymujemy tylko to co jest dla nas najlepsze, nawet jeżeli w danej sytuacji tak tego nie postrzegamy. W dialogu z Siłą Wyższą niezwykle pomocna jest modlitwa, jednak niewiele osób potrafi się naprawdę modlić lub nie rozumie jej sensu. 

„serce i wewnętrzna Jaźń często pokazują nam najlepszy sposób odmawiania modlitw.”

okładka oryginału
źr. zdjęcia: amazon.com
Książka „Modlitwy, które cię zmienią” jest kontynuacją „Bezgranicznej Otwartości”, w której Tosha kontynuuje swoją opowieść o Boskości, pokazując jej różne aspekty i ucząc aktywnego z nią współdziałania. W siedmiu częściach ujawnia siedem wartości, które warto w sobie rozwinąć, by w pełni cieszyć się każdą chwilą. Każda z nich wypełniona jest wieloma historiami umieszczonymi w krótkich rozdziałach. Pomagają zrozumieć w jaki sposób przejawia się w naszym życiu boskie przewodnictwo, boska wartość, boski dostatek, boskie relacje, boskie zaufanie, boska wiara i boskie oddanie. Są to tytuły poszczególnych części i temat przewodni zaprezentowanych w nich opowieści. Każdy z epizodów kończy się modlitwą pomagającą wprowadzić omawianą wartość w życie. Zwracamy się w niej do Boga zwrotem: „Boski Oblubieńcu”, który wyraża boskość będącą w naszym wnętrzu i na zewnątrz nas, co sprowadza się do przekonania, że Bóg jest w nas i we wszystkim wokół nas co istnieje. 

Dodatkowym atrybutem publikacji jest zbiór 47 modlitw na różne dolegliwości i okoliczności zamieszczone na końcu książki. Wśród nich są takie, które pomagają zaakceptować to co do nas przychodzi, pokochać siebie, rozbudzić wiarę w Boską pomoc, dostrzegać piękno danej chwili, piękno własnego ciała, usunąć wszelkie problemy i ograniczenia oraz negatywne emocje i wiele innych. Ich lista została zamieszczona alfabetycznie na pierwszych stronach publikacji, dzięki czemu możemy łatwiej odnaleźć interesującą nas kwestię. 

„Wszechświat często dokładnie wie, co jest dla nas idealne.”

Modlitwy prezentowane przez autorkę nie są typowymi tekstami, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni. Nie mają one charakteru religijnego i nie są związane z żadną kulturą. 

Nie jest to książka tylko dla wybranej grupy osób lecz dla każdego, kto pragnie się rozwijać duchowo, bez względu na wiek,  poszukujących odpowiedzi na pytania dotyczące naszej duszy, sensu życia a zawarte w niej teksty mają na celu wesprzeć nas w drodze ku Boskości. 

Jedyną zależnością jest powiązanie z naszym sercem i duszą. Mają one magiczną aurę, gdyż są wsparciem dla każdej potrzebującej wsparcia osoby dostosowując się do danego problemu, w zależności od stopnia otwartości i zaangażowania proszącego. Nie ma przy nich specjalnych zaleceń odmawiania czy przyjmowania określonych pozycji ciała. Można je stosować zawsze, kiedy tego potrzebujemy i tak często jak pragniemy. Ich esencją jest oddanie się Boskości i pozwolenie na działanie wywołujące zmianę w nas samych, byśmy mogli poradzić sobie z określoną sytuacją. Poprzez modlitwy płynące z naszego serca możemy doświadczyć cudów i niespodziewanych rozwiązań problemów. 

„Jeżeli nasza wibracja utrzymuje się na wysokim poziomie i pozostaje zsynchronizowana z Siłą Wyższą, zawsze przychodzi do nas to, czego potrzebujemy – często w zaskakujący i cudowny sposób” 

Tosha uświadamia, że modlitwa nie służy do spełniania zachcianek naszego ego lecz ma być wsparciem w podążaniu ścieżką przeznaczenia. Dzięki niej łączymy się ze Źródłem i poddajemy się Boskiej woli. Wyrażamy w ten sposób ufność, że wszystko potoczy się jak najlepiej dla nas. Modlitwy umożliwiają nam zmianę naszej postawy, emanowanie pełnią miłości współczucia i akceptację siebie. Wystarczy otworzyć swoje serce i powiedzieć Boskości „Tak!”, by poczuć się lepiej z samym sobą. Powierzając wszelkie sprawy Boskiej opiece możemy spokojniej spojrzeć w przyszłość i doświadczać cudów każdego dnia!


Książkę można kupić w sklepie:

Wydanie: I
Rok wydania polskiego: 2016
Rok wydania amerykańskiego: 2015
Wymiary: 13.5 x 20.5 cm
Ilość stron: 304 
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Redaktor prowadzący: Juliusz Poznański
Redakcja: Anna Strożek
Korekta: Ewa Popielarz
Projekt okładki: Piotr Pisiak
Tłumaczenie: Maciej Lorenc
Wydawnictwo: Samsara 
Tytuł oryginału: Change Me Prayers: The Hidden Power of Spiritual Surrender 

poniedziałek, 27 marca 2017

319. - "Wu wei płyń z prądem życia"

Sztuka Tao
Płyń z prądem życia
Theo Fischer

         

To kolejna książka, którą przeczytałam już dosyć dawno. Jej recenzja była kiedyś zamieszczona na mojej dawnej stronie „Wewnętrzne Światło”. Postanowiłam ją przenieść na obecny blog, gdyż uważam, że temat, który jest w niej poruszany stanowi ważny element rozwoju duchowego.

Ten, kto przeszedł w swoim życiu głęboki kryzys egzystencjalny, może przypomnieć sobie, że przemiana na lepsze następuje właśnie w tej fazie, w której zaprzestaje się walki

Wu wei to jedna z podstawowych zasad taoizmu – klasycznej filozofii chińskiej. Oznacza zasadę niedziałania, płynięcia z prądem wydarzeń, w naturalny sposób. Tao nie da się określić słowami. Ono wprowadza harmonię i równowagę do życia tych, którzy stosują jego zasady. Podstawy tej zasady, swoje spojrzenie na świat przedstawił Theo Fischer w niewielkiej książeczce pt. „Wu wei płyń z prądem życia. Sztuka Tao”.

źr. zdjęcia:amazon.de
Theo Fischer, urodził się w 1931 roku w Baden Karlsbad. Przez ma za dwadzieścia pięć lat pracował jako niezależny konsultant zarządzania. W pewnym momencie zaczął poszukiwać czegoś więcej. Dotychczasowe życie przestało go satysfakcjonować i po ponad dwudziestoletniej pracy postanowił zmienić swoje życie. W 1985 roku zrezygnował z pracy, przeniósł się wraz z żoną do Francji i zaczął pisać książki o azjatyckiej filozofii i sztuki życia. Efektem tej przemiany jest książka „Wu wei płyń z prądem życia. Sztuka Tao”, która w szybkim czasie została światowym bestsellerem sprzedając się w ponad 300.000 egzemplarzy. Mieszkał ze swoją rodziną we włoskim Piemoncie. Publikował w magazynie pt ”Day end Tao” oraz prowadził blog dotyczący tao. Po długim i fascynującym życiu Theo Fischer zmarł w dniu 13 grudnia 2013 r.

„Tao to obecny w nas bezczasowy wymiar, ale istniejący jedynie w teraźniejszości, tej cieniutkiej przestrzeni pomiędzy przeszłością i przyszłością. Współdziałanie tych sił zachodzi tu i teraz, nigdy wcześniej lub później”

okładka oryginału
źr. zdjęcia: amazon.de
Wu wei, które jest esencją tao wymaga jedynie od nas, byśmy uczestniczyli duchowo w teraźniejszości. Koncentrując swój umysł na tym co dzieje się teraz, umożliwiamy działanie siłom, które zmienią naszą rzeczywistość na lepsze. Wu wei to droga do harmonii, równowagi, opanowania i szczęścia. Nie musisz wkładać żadnego wysiłku, zmieniać środowiska, poglądów, by zastosować jego zasady. Wystarczy, że uporządkujesz myśli i zaczniesz robić swoje codzienne obowiązki we właściwym czasie, zgodnie z własnym rytmem. Autor uświadamia nam, że żyjemy w świecie, który nas ogranicza poprzez nakazy, zakazy, wpływ środowiska, religii, rodziny, znajomych. W zabieganym dzisiejszym świecie brakuje nam na wszystko czasu. Nie potrafimy przeżywać chwili, cieszyć się tym co dzieje się tu i teraz, nie doceniamy tego co mamy. Wybiegamy daleko w przyszłość, rozpatrujemy przeszłość, nasz umysł wiecznie analizuje fakty, zajęty natłokiem myśli. W efekcie pojawiają się zmartwienia, kłopoty, które próbujemy rozwiązać i na siłę zmienić sytuację, często postępując wbrew sobie ale bywa, że jest coraz gorzej. Czy nie byłoby cudownie, gdyby problemy same się rozwiązywały? Czy jest możliwe usunięcie wszelkich trudności? Jeżeli tak, to jak to zrobić? 

„Pozostawianie spraw własnemu biegowi, przyglądanie im się tylko, nieopieranie się im, to właśnie działanie w niedziałaniu, to jest Wu Wei”

Autor zawarł swoją wiedzę w trzynastu rozdziałach, w których przedstawia stopniowo kolejne elementy i zasady tao oraz wu wei. Książka jest niewielkich rozmiarów – 11,5 cm x 16,5 cm i zawiera 205 stron. Napisana drobną, brązową czcionką, bez ilustracji, wyszczególnień w zdaniach, wykresów itp. Theo Fischer wyjaśnia w niej co to znaczy być „uważnym w teraźniejszości”, co nas ogranicza, jakie schematy myślowe utrudniają nam rozwiązywanie różnych dylematów życiowych. W nowy sposób przedstawia pojęcia, odkrywając ich znaczenie z punktu filozofii tao i stopniowo odkrywa poszczególne elementy wu wei. Poznajemy mądrość Księgi Przemian Yi Ying (I Ching), jej znaczenia dla rozwoju i zrozumienia własnego wnętrza. Dowiadujemy się jakie są podobieństwa i różnice między pozytywnym myśleniem i tao, na czym polega afirmacja, medytacja, co to jest uważność, obserwacja, co to znaczy żyć według Tao. W zrozumieniu tej obszernej treści pomagają ćwiczenia, które wplecione są w tekst i w ostatnim rozdziale książki. Nie wymagają one żadnego wysiłku i przygotowań. Wiele z nich można wykonać od razu. które wprowadzą nas w świat Tao, byśmy umieli radzić sobie z problemami, przeciąć krepujące nas więzy, ograniczenia, żyć w teraźniejszości, troszczyć się o swoje zdrowie i mieć „bliższy, lepszy, pełen zrozumienia związek z własnym ciałem i jego potrzebami”. 

Uważam tę niewielką książeczkę za ciekawą i mądrą, ponieważ uczy nas dystansu do otaczającej nas rzeczywistości, skłania do refleksji i zmiany postawy życiowej. Nie jest to pozycja, którą czyta się lekko i szybko, ponieważ autor zwraca uwagę na szczegóły, których na co dzień nie zauważamy albo nie uświadamiamy sobie. Dzięki przemyśleniom nad poruszanymi tematami i wykorzystaniu zasad Wu Wei odkrywamy życie na nowo. Możemy nauczyć się czerpać z niego jak najwięcej. Ważne jest w tym to, że nie musimy zmieniać swojego dotychczasowego życia, nie musimy porzucać tego co do tej pory osiągnęliśmy, zmieniać środowiska. Sukces, radość i wolność w dosłownym tego słowa znaczeniu możemy osiągnąć poprzez doświadczanie chwili, delektowanie się tu i teraz, każdą czynnością, którą wykonujemy. Myślę, że warto spróbować być uważnym w teraźniejszości i czerpać z niej wszystko to co najlepsze, by docenić swoje życie i to co nas otacza. Czasami nie musimy robić nic wielkiego, tylko płynąć z nurtem życia, otworzyć ramiona na to co nam ono niesie by osiągnąć tak wiele. Żyjmy chwilą i nie zaprzątajmy myśli zbędnymi rzeczami.

Książkę można kupić w sklepie: 

Wydanie: I
Rok wydania polskiego: 2012
Ilość stron: 200
Wymiary: 11,5 x 16,5 cm
Oprawa: miękka
Redakcja: Natalia Paszko
Skład: Piotr Pisiak
Projekt okładki: Tomasz Piłasiewicz
Tłumaczenie: Kamila Petrikowska
Tytuł oryginału: Wu wei: Die Lebenskunst des TaoTaschenbuch

środa, 22 marca 2017

Kwietniowe Nowości Wydawnictwa Psychoskok

W kwietniu Wydawnictwo Psychoskok proponuje trzy ciekawe nowości:


Przetrwać noc
Krzysztof Piotr Łabenda

„Przetrwać noc” jest opowieścią złożoną z dwu części: „Czarna perła” i „Pęczek konwalii”.

W dość znacznym stopniu jest kontynuacją wydanej wcześniej książki tego autora pt. „Kleszcz”. Zarówno w jednej, jak i drugiej, czytelnik trafia w czasy, kiedy to Polską rządzi niepodzielnie jedna partia: Pobożni i Sprawiedliwi. W praktyce zaś władzę absolutną i despotyczną sprawuje Naczelnik Państwa – Mirosław Warszawski. Polska Pobożnych i Sprawiedliwych to kraj wyznaniowy, w którym służby specjalne, a szczególnie opisane wcześniej w „Kleszczu” - Oddziały Wzmożonego Wspierania Prawa, kontrolują wszystkich, wszystko i zawsze. W takiej rzeczywistości przychodzi żyć bohaterkom ”Przetrwać noc” – Grażynie i Gracji (późniejszej Bożenie). Obie poznajemy w chwili, gdy poświęcają się służbie Bogu w zakonie. To siostra Gracja „złowiła” Grażynę i sprawiła, że ta wstąpiła do klasztoru. Obie też zakon opuszczają, dochodząc do wniosku, że życie jakie tam mają wieść do końca swoich dni, jest nie dla nich.

Znajdziemy tu całkiem zgrabnie napisane wątki kryminalne, dobrze poprowadzoną analizę psychologiczną postaci, doznania miłosne przyprawione wyważoną erotyką, a wszystko to zamknięte w ramy political fiction.

DATA PREMIERY: 20.04.2017
KATEGORIA: Kryminał polityczny
WYDAWCA: Psychoskok
OPRAWA MK/TW
FORMAT Mk 148x210
ILOŚĆ STRON 252
CENA DETALICZNA 32,90



Poszukiwacz marzeń. 
Z kamerą na wojnie w Brazylii
Karolina Kozioł

To opowieść o tym jak młodość, pasja, zero zobowiązań, chęć przygody, dzikość i przede wszystkim wolność, kierowało grupą 22 latków przy podjęciu decyzji o kręceniu filmu dokumentalnego w jednym miejscu, które uważane jest za jedno z najbardziej niebezpiecznych na świecie- brazylijskich faveli, gdzie toczy się wojna. Proste pytania o marzenia , które nigdy nie były zadane... O czym marzą ludzie, którzy nie mają praktycznie nic? To książka o ryzyku, odwadze, szaleństwie, strachu, miłości oraz samotności. To połączenie reportażu z brazylijskich slumsów z motywacją i zachęta do tego, by żyć. Książka wzbogacona jest licznymi czarno-białymi fotografiami. 


DATA PREMIERY: 19.04.2017
KATEGORIA: Reportaż
WYDAWCA: Psychoskok
OPRAWA: MK/TW
FORMAT: Mk 148x210
ILOŚĆ STRON: 82
CENA DETALICZNA: 22,00 zł

Wykop
Andriej Płatonow

Książka z pogranicza prozy egzystencjalnej i absurdu, odzwierciedlająca jednak sowiecką rzeczywistość. Sprzeczność? Nie, to proza Platonowa, zamierzona mieszanka pustej nowomowy partyjnej, języka „chłopsko-robotniczego” i pozornie bezsensownego gaworzenia. Czytając „Wykop” trafiamy na lekcję historii stosunkowo świeżej, bo raptem sprzed 80 lat, czyli z czasów tworzenia sowieckiego socjalizmu, pierwszego planu pięcioletniego, „rozkułaczania” chłopów i przymusowego wcielania do kołchozów. Płatonow ukrył pod właściwym tylko jemu językiem okrutne realia 1930 roku. Niektóre sceny są jakby żywcem wzięte z jakiegoś super naturalizmu. Jednocześnie sarkazm, przesunięcia w farsę, tragikomedię, ironię, ale jakże surową,...np.: „...zaczął upadać w wierze proletariackiej i zapragnął udać się w głąb miasta, by pisać tam szkalujące oświadczenia i organizować różne konflikty w celu osiągnięć organizacyjnych”. 

Ta proza nie mieściła się rzecz jasna w obowiązujących sztywnych ramach, praktycznie otwarcie krytykowała jedynie słuszny ustrój. Powstała po wstępnym, krótkim, w miarę udanym flircie Autora z komunizmem, ale już po pierwszych rozczarowaniach. Nie takiego pisania oczekiwano od młodych twórców i jasne, że nikt tego w ówczesnym Związku Sowieckim nie zamierzał publikować. 

Czytelniku, przewróć następną kartkę i przejdź wraz z Płatonowem na drugą stronę lustra. Zanurz się w tragifarsę, wniknij w czasy, kiedy obowiązkowo należało „zdawać” makulaturę i zachęcano do obcinania koniom ogonów, żeby sowiecka ojczyzna mogła za uzyskane z tego środki zakupić traktory dla tworzonych na siłę kołchozów i torować ludzkości drogę w świetlaną przyszłość „na czele planety całej.” My wiemy, że to się na szczęście nie udało. Przynajmniej na razie… Powieść krótka, a ileż w niej treści. 

DATA PREMIERY: 20.04.2017
KATEGORIA: Antyutopia, satyra
WYDAWCA: Psychoskok
TŁUMACZENIE TAK/NIE TAK
JĘZYK ORYGINAŁU: rosyjski
IMIĘ I NAZWISKO TŁUMACZA: Aleksander Janowski
OPRAWA MK/TW
FORMAT Mk 148x210
ILOŚĆ STRON: 148
CENA DETALICZNA: 34,9