Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydane w 2023 roku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydane w 2023 roku. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 kwietnia 2025

[60/25] -1773. - "Dworek nad Biebrzą" Tom III - "Testament dziadka"


"Testament dziadka"
Cykl: Dworek nad Biebrzą
Tom trzeci
Urszula Gajdowska

„istnieje taka miłość, która dojrzewa, 
zanim zostanie odkryta”

I oto mam za sobą trzecią odsłonę trylogii „Domek nad Biebrzą”, której fabuła nie toczy się tylko w Polsce, ale wybiega poza granice naszego kraju. W poznawaniu ich kolejnych bohaterów nasza uwaga skupiała się przede wszystkim na synach hrabiny Modlińskiej. Poznaliśmy już Klemensa, najstarszego z braci, po nim śledziliśmy losy Anthony’ego, a teraz, wraz z trzecią odsłoną zatytułowaną „Testament dziadka” przyszedł czas na bliższe poznanie Maurycego. Trudno stwierdzić, dlaczego to zawsze ci najbardziej niesforni bohaterowie intrygują najbardziej? Być może dlatego, że starają się żyć po swojemu, może ich bunt wobec konwenansów i chęć życia na własnych zasadach.

Jest lipiec 1824 roku, kilka tygodni po wydarzeniach w „Przeklętym posagu”. Od razu, wraz z pierwszą stroną przenosimy się do Londynu, w którym mieszka ze swoją matką, baronową Cavendish, Cordelia, starsza siostra, niespełna szesnastoletniego Cecila. Obie kobiety martwią się o jego przyszłość, gdyż ma on pewną przypadłość, utrudniającą mu normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Młodzieniec ma bowiem lęk przed mówieniem i przed ludźmi. Panie zdają sobie sprawę, że jeżeli nic się nie zmieni, Cecil straci nie tylko miejsce w Izbie Lordów, ale też majątek zapisany w testamencie dziadka, którego zapis chce podważyć sir Fergusson. Do tego będzie miał on argumenty, by chłopiec znalazł się w domu dla obłąkanych, a one mogą znaleźć się na ulicy.

Do tej pory żaden z zatrudnionych nauczycieli nie wytrzymał z młodym lordem zbyt długo. Chłopiec nie wykazywał wobec nich woli kontaktu. Nadzieja pojawia się wraz z nowym guwernerem, którym zostaje Maurycy Modliński., który podąża śladami tajemniczej damy.

Pół roku temu Maurycy poznał pewną damę, której twarz przesłaniała maska, skrywająca jej oblicze. On przedstawił się jej innym nazwiskiem, ona także nie podała mu, kim jest naprawdę. Jednak on wciąż ma w pamięci piękne oczy. To te wydarzenia sprawiły, że teraz znajduje się w Londynie.


Do angielskiej stolicy przybywa też energiczna madame Moreau, która poszukuje tutaj odpowiedzi na swoje pytania dotyczące jej przeszłości. Jest ona kobietą po czterdziestce, a matce Maurycego zawdzięcza opiekę po tym, czego w przeszłości doświadczyła. Jej postać wzbudziła moją sympatię w tomie drugim, a teraz to wrażenie jeszcze się pogłębiło. Madame Moreau to osoba inteligentna, mądra i pełna ciepła. Naprawdę nazywa się Marysia Matajowa i wciąż nie wie, co wydarzyło się w jej życiu, więc także ona ma swoje sekrety do odkrycia.

Autorka dużą wagę przywiązała do wątku Cecila i zaburzenia lękowego, które w tamtych czasach nie było odpowiednio diagnozowane. Dziś wiemy o takich trudnościach więcej, a pani Gajdowska doskonale zna temat. Zdradziła bowiem w posłowiu, że jest matką dziecka z mutyzmem wybiórczym. Powieść pozwala wniknąć w umysł osoby cierpiącej na fobię polegającą na lęku przed mówieniem, ukazując zarówno ówczesne metody leczenia, jak i społeczne podejście do neuroodmienności.

Biegnie on wraz z kilkoma innymi, z których istotny jest też motyw relacji między Maurycym, a Cordelią oraz intrygami toczącymi się wokół testamentu i spadku. Razem tworzą niestandardową, wciągającą, zaskakującą i wielowątkową opowieść o ludzkich losach splecioną w jedną, wspólną historię.

Trylogia „Testament dziadka” to wspaniała podróż w czasie, do świata, który jest niezwykle barwny, romantyczny, ale też trudny, zwłaszcza dla kobiet. Autorka stworzyła wyjątkowych, złożonych bohaterów, a ich losy dostarczyły mi mnóstwo emocji. Wielowątkowość poszczególnych historii w połączeniu z galerią barwnych postaci jest lekturą wciągającą, silnie oddziałującą na emocje i wyobraźnię.

Bardzo polubiłam wszystkich bohaterów, ale szczególnie przypadli mi do serca Anthony i Maurycy, ale i Ksawery wzbudza zainteresowanie swoją nietuzinkową osobowością. Ich przemiana i sposób postępowania pokazują, że każdy człowiek przechodzi transformację, a jej siłą napędową jest miłość. Pani Urszula Gajdowska odsłania w tej trylogii swój talent do tworzenia opowieści, które przemawiają do serc czytelników i pozostają w nich na długo. W moim także zajęła szczególne miejsce, bo trudno zapomnieć o tak znakomicie wykreowanych postaciach i napisanej historii z ich udziałem.

Recenzja tomu I "Zaginione klejnoty"
Recenzja tomu II "Przeklęty spadek"

Egzemplarz książki otrzymałam w ramach współpracy z portalem 


Wydanie: I
Data premiery: 20.09.2023r.
Ilość stron: 320
Wymiary: 145x205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-67813-00-6
Wydawnictwo: Szara Godzina
Moja ocena: 6/6


poniedziałek, 31 marca 2025

[59/25] -1772. - "Dworek nad Biebrzą" Tom II - "Przeklęty posag"


"Przeklęty posag"
Cykl:  Dworek nad Biebrzą
Tom drugi
Urszula Gajdowska

„Czasem ludzie dochodzą do pewnej granicy i z pozoru niewinny incydent powoduje, że tracą samokontrolę.”

W pierwszym tomie serii „Dworek nad Biebrzą” pod tytułem tytuł „Zaginione klejnoty” Urszula Gajdowska zabrała nas do XIX-wiecznej Polski, na uroczą wieś położoną nad Biebrzą. Poznaliśmy w nim trzech braci: Klemensa Krzyżewski, Anthony’ego Athertona i Maurycego Modlińskiego,  synów hrabiny Modlińskiej. Ich nazwiska różnią się, ponieważ każdy z nich jest owocem innego małżeństwa ich matki. 

Bohaterem książki „Zaginione klejnoty” był najstarszy z braci, Klemens, którego perypetie uczuciowe rozpalały zmysły. W finałowych scenach pierwszego tomu autorka zainicjowała wątek, którego rozwinięcie poznajemy w drugim tomie serii, zatytułowanym „Przeklęty posag”, który dotyczył drugiego z braci. Zauważył on wówczas w starszej kobiecie zmierzającej z dużym kufrem na statek, coś znajomego, coś co przypominało mu kogoś. Okazało się, że jest nią Henrietta Fleming, która ma swój cel, by opuścić rodzinny kraj.


Anthony dał się poznać, jako człowiek pełen uroku, empatii, kultury, choć o nieco sztywnym usposobieniu ale zawsze gotowy do niesienia pomocy. Teraz, gdy poznajemy go bliżej, ujawniają się jego dylematy, rozterki i cechy charakteru, które wcześniej były tylko delikatnie zarysowane. Na jego decyzje wpływają niespodziewane wydarzenia, uczucia, ciekawość, a także relacje rodzinne i sekrety sięgające przeszłości jego ojca. Jest mężczyzną inteligentnym, stanowczym i upartym, co sprawia, że nie zamierza odpuścić tak łatwo, by odkryć co skrywa Henrietta.

Relacja między Anthony’m a Henriettą ma dramatyczny, ekspresyjny, a jednocześnie zabawny początek, który stopniowo ewoluuje, prowadząc do wielu niespodziewanych zwrotów akcji. Początkowo nacechowana dystansem, ich relacja powoli odkrywa głębsze warstwy, budując napięcie zarówno na poziomie emocjonalnym, jak i fizycznym.

Druga część cyklu ma podobny charakter do pierwszej części, ale też wprowadza nowe postacie i elementy. Fabuła wychodzi poza polskie granice i wraz z toczącą się opowieścią i bohaterami udajemy się do Anglii. Rozwijają się też wątki znane z pierwszego tomu, jednocześnie wzbogacając opowieść o nowe perspektywy i tajemnice. Autorka zadbała też o to, by przypomnieć niektóre istotne fakty z pierwszej części, dzięki temu nie czujemy dezorientacji. Pojawiają się też postacie poznane w „Zaginionych klejnotach”, niektóre wątki się łączą, a jednym z przewodnich motywów jest sprawa klejnotów, nad którymi ciąży klątwa. Ten wątek łączy się z wydarzeniami z pierwszego tomu, gdzie biżuteria również odgrywała istotną rolę.

„Przeklęty posag” to także historia pełna niespodziewanych zwrotów akcji, w których kryminalne zagadki, rodzinne tajemnice oraz decyzje związane mają szczególne znaczenie.  Urszula Gajdowska w zgrabny sposób łączy intrygi z historycznym tłem, romansem oraz społecznymi uwarunkowaniami, które dominowały w XIX wieku, zarówno w Polsce, jak i na świecie. Podkreśla bezsens tych ograniczeń, wyrażony poprzez kolejne postacie kobiece w trylogii „Dworek nad Biebrzą”.  Widoczny jest też kontrast pomiędzy polskimi a angielskimi realiami, co jest wartością dodaną do tej powieści. Dzięki temu możemy jeszcze bardziej docenić różnorodność realiów, w których poruszają się bohaterowie, oraz dostrzec uniwersalne wartości, które zawsze odgrywają kluczową rolę w ludzkich wyborach.

Powieść porusza przy okazji, wiele ważnych tematów, takich jak rola kobiet, granice ich wolności oraz relacje międzyludzkie w kontekście zarówno rodzinnych więzi, jak i romantycznych związków. Henrietta wnosi do fabuły świeże spojrzenie na rolę kobiet w XIX wieku, ukazując swoją determinację i niezależność w świecie ograniczonym przez sztywne społeczne reguły. Jak na tamte czasy jest kobietą odważną i nietuzinkową, co ożywia fabułę i ubarwia ją swoją osobowością.

„Przeklęty posag” porusza, angażuje emocjonalnie, wzrusza i bawi, skłania przemyśleń nad tym, jak wiele zmieniło się w światopoglądzie w ciągu ostatnich dwustu lat. Towarzyszymy bohaterom w sytuacjach pełnych napięcia i emocji, odkrywając rodzinne tajemnice, kryminalne zagadki, a nawet pojawiają się elementy paranormalne w postaci zjaw, dziwnych zdarzeń, które pomagają rozwiązać sekrety związane z posagiem i klejnotami. Narracja prowadzona w trzeciej osobie pozwala na szerokie spojrzenie na wydarzenia, dając czytelnikowi przewagę wiedzy nad bohaterami. 


Powieść stanowi znakomitą kontynuację trylogii „Dworek nad Biebrzą”, przenosząc swoją historią w złożony świat pełen intryg, trudnych wyborów, konwenansów dając nam możliwość wgłębienia się w osobowość postaci i przeżywania razem z nimi emocjonujących sytuacji, rozwoju uczuć obwarowanych zewnętrznymi i społecznymi ograniczeniami. To opowieść, napisana z pasją, znajomością tematu, realiów tamtych czasów, co nadaje całości uroku, poczucia naturalności i szczególnego, romantycznego klimatu.  

„Przeklęty posag” to zgrabnie połączenie wątków historycznych, elementów romansu i kryminału z metafizycznym zabarwieniem. Z tego powodu z pewnością zadowoli ona miłośników wielowymiarowych postaci, klimatycznych opisów i zaskakujących zwrotów akcji. Przebieg wydarzeń, wiele emocjonalnych sytuacji sprawia, że napisana historia dostarcza nam niezapomnianych wrażeń i zachęca do sięgnięcia po kolejny tom cyklu.  


Recenzja Tomu I: "Zaginione klejnoty"

Egzemplarz książki otrzymałam w ramach współpracy z portalem

Wydanie: I
Data premiery: 15.06.2023r.
Ilość stron: 320
Wymiary: 145x205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-67102-86-5
Wydawnictwo: Szara Godzina
Moja ocena: 6/6

sobota, 29 marca 2025

[57/25] -1770. "Dworek nad Biebrzą" Tom I - "Zaginione klejnoty"


"Zaginione klejnoty"
Cykl: Dworek nad Biebrzą
Tom pierwszy
Urszula Gajdowska

„życie nie składa się jedynie z samych rozrywek, 
a te zarezerwowane są wyłącznie dla wybranych”

Biebrza, pięknie położona rzeka na Podlasiu, wijąca się wśród urokliwych łąk i lasów, mogłaby opowiedzieć niejedną historię, których była świadkiem. Być może także taką, jaką spisała Urszula Gajdowska w swojej książce „Zaginione klejnoty”, otwierającej trylogię o mieszkańcach pewnego dworku nad Biebrzą.

Urszula Gajdowska zabiera nas wraz z tą historią do czasów, gdy konwenanse były ważniejsze niż człowiek, szczególnie w odniesieniu do kobiet. Dziś takie ograniczenia wydają się oburzające i trudne do zaakceptowania, ale warto pamiętać, że nie zawsze płeć piękna miała prawo do swobody w decydowaniu o swoim życiu.

Akcja rozgrywa się w 1823 roku, w czasach, gdy życie kobiet było podporządkowane surowym normom społecznym. W takich realiach osadzona została historia Izabeli Wieczorek – dwudziestotrzyletniej panny na wydaniu, która stara się odnaleźć swoje miejsce w świecie. Dziewczyna mieszka w dworku swojego wuja, wicehrabiego Giełczyńskiego, który otoczył ją opieką po tragicznej śmierci jej rodziców. Chociaż jednym z jej celów jest małżeństwo, nie wynika to z pragnienia zmiany statusu, lecz z chęci uwolnienia się spod opieki wuja. Jednakże znalezienie męża okazuje się trudnym zadaniem – Izabela ma buntowniczy charakter, który nie pozwala jej na całkowite podporządkowanie się społecznie narzuconym normom. Jej niepokorne zachowanie oraz niekonwencjonalne podejście do życia wzbudzają zgorszenie i niechęć wśród otoczenia.


W tamtych czasach nawet niewinne gesty, jak rozmowa z mężczyzną sam na sam czy samotny spacer po okolicy, uchodziły za skandaliczne. Choć z dzisiejszej perspektywy nie ma w przeszłości Izabeli nic złego, ówczesna arystokracja postrzegała jej zachowanie, jako kompromitujące i nieprzyzwoite, a to wiązało się z separowaniem od towarzystwa i ogólnej niechęci.

W jej otoczeniu ważną postacią staje się baron Klemens Krzyżewski – ponad trzydziestoletni mężczyzna, który niespiesznie podchodzi do kwestii zamążpójścia. Choć początkowo Klemens wydaje się niechętny wobec Izabeli, z czasem zaczyna dostrzegać jej nietuzinkowy urok. Baron regularnie odwiedza wicehrabiego Giełczyńskiego, lecz jego wizyty mają swój ukryty cel – poszukiwanie zaginionego młodzieńca Gniewomira Guzowskiego oraz rodowego pierścienia, przekazywanego kolejnym dziedzicom. Klemens podejrzewa, że Izabela może być powiązana z kradzieżą cennej biżuterii, biorąc pod uwagę jej tajemniczą i dla wielu gorszącą przeszłość.

W pierwszym tomie trylogii poznajemy charakterystycznych, nietuzinkowych bohaterów, którzy są wplątani w pełną wydarzeń fabułę z szeroką gamą emocji i zwrotów akcji. Ważne wydarzenia rozgrywają się głównie w pałacyku hrabiny Modlińskiej, która zaprasza wicehrabiego wraz z Izabelą na bal. Tam wkraczają na scenę synowie hrabiny, wśród nich wyróżnia się Anthony, który wzbudza zainteresowanie Izabeli, oraz Klemens, najstarszy z rodzeństwa, syn hrabiny z jej pierwszego małżeństwa. Jest jeszcze najmłodszy z braci i najbardziej niesforny: Maurycy Modliński, który korzysta z życia w pełni i zyskuje sympatię otoczenia, zwłaszcza kobiet.

„Zaginione klejnoty” to opowieść pełna napięcia i emocji, w której splatają się rodzinne tajemnice, kryminalne zagadki oraz walka o niezależność. Autorka zgrabnie łączy realia XIX-wiecznej Polski z kryminalnym wątkiem, który dodaje historii tajemniczego charakteru. Barwne opisy ówczesnego życia na wsi doskonale oddają klimat epoki, ukazując panujące zasady towarzyskie oraz ich wpływ na relacje międzyludzkie i życie kobiet. Opierając powieść na zasłyszanych rodzinnych opowieściach, Urszula Gajdowska tworzy fabułę fikcyjną, ale nacechowaną autentycznością.

Zanurzamy się w świecie pełnym kontrastów – między malowniczą scenerią wsi a tajemnicami, które z czasem wychodzą na jaw. Dbałość o szczegóły oraz umiejętność tworzenia wielowymiarowych postaci sprawiają, że historia nabiera głębi. „Zaginione klejnoty” poruszają wątki związane z lojalnością, siłą więzi rodzinnych oraz walką o niezależność, czyniąc z tej książki lekturę zarówno wciągającą, jak i skłaniającą do refleksji. Jest to idealny wstęp do trylogii, zachęcający do poznania dalszych losów mieszkańców dworku nad Biebrzą.

Recenzja tomu II: "Przeklęty posag"



Egzemplarz książki otrzymałam w ramach współpracy z portalem 

Wydanie: I
Data premiery: 22.03.2023r.
Ilość stron: 336
Wymiary: 145x205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-67102-81-0
Wydawnictwo: Szara Godzina
Moja ocena: 6/6

niedziela, 9 marca 2025

[43/25] -1756. - "Kat" Tom I


"Kat"
Seria z Tomaszem Branickim
Tom pierwszy
Anna Potyra

„Kiedy sprawcę i ofiarę łączy jedynie czas, miejsce i trochę przypadku, 
nie jest łatwo dojść do prawdy.”

Zagadnienie dotyczące ludzkiej natury i tego, jak jest kształtowana oraz do czego jest zdolna to temat wielu powieści. Z pewnością jest to fascynujący temat, o którym można dyskutować przez wiele wieczorów i na różne sposoby. Bo ludzka natura jest złożona i nigdy nie wiadomo, jaki skutek może zaistnieć, gdy wykracza ona poza normalność, z jaką jest kojarzona. Ten motyw jest też jednym z wiodących w książce „Kat”, która rozpoczyna serię z Tomaszem Branickim.

Jeszcze nie tak dawno życie Tomasza Branickiego było związane z karierą wojskową. Jednak w pewnym momencie został odsunięty od jednostki specjalnej i tak naprawdę nikt do końca nie wie, dlaczego. Także on sam. Dziś Tomasz ma 44 lata i jako były komandos od 10 lat przyjmuje nietypowe zlecenia do rozwiązania. I właśnie poznajemy go w momencie, gdy takowe otrzymuje od Barbary Karpińskiej, matki jego dawnej miłości, Ewy. 

Karpińska chce, by Tomasz podjął się zadania odkrycia prawdy o zabójstwie jej syna, Jana Karpińskiego, który został zamordowany razem z córką przyjaciół rodziny, Agnieszką Ferenc. Trudność stanowi czas jej dokonania, bo miała ona miejsce 14 lat temu podczas uroczystości w rezydencji Karpińskich, gdy świętowano sześćdziesiąte urodziny Romualda Karpińskeigo, męża Barbary. Mimo upływu lat śledztwo niczego nie wykazało, a matka Janka nie pogodziła się z jego śmiercią, więc teraz, wyniku pewnego zdarzenia, postanawia zwrócić się o pomoc do Tomasza Branickiego, bo wierzy, że tylko on może odkryć prawdę. Zaczyna on podążać za dawnymi faktami ujętymi w aktach sprawy, ale też nowymi tropami.


Zanim jednak zaczynamy mu towarzyszyć, najpierw poznajemy Lucię Martino, która pracuje w Biurze Współpracy Międzynarodowej w Lizbonie. Fabuła od razu wprowadza nas w sytuację, gdy już niektóre morderstwa zaistniały, a sprawa sięga kilkanaście lat wstecz. Ona nie jest osobą prowadzącą śledztwo, lecz prowadzi go  komisarz Baltazar Costa, ale morderca wyraźnie chce, by Lucia brała w nim udział. Od jakiegoś czasu ona otrzymuje dziwne smsy od psychopaty, który prowadzi z nią specyficzną grę. W jej wyniku życie tracą kolejne młode kobiety i to w bardzo brutalny, wyrafinowany sposób.

Poza tymi dwoma wątkami biegnącymi obok siebie przez dłuższy czas, pojawia się od czasu do czasu tekst pisany kursywą. To opowieść jakiegoś mężczyzny, który w narracji pierwszoosobowej wyjawia to, co przeżył w latach powojennych. Pozornie wydaje się, że nie ma to związku z główną intrygą kryminalną toczącą się współcześnie, ale to wychodzi w trakcie poznawania tej historii. 

Nie raz widziałam w portalach i serwisach czytelniczych nazwisko Anna Potyra, która ma na swoim pisarskim koncie ponad 20 powieści, wśród których są książki dla dzieci i dla dorosłych. Za jej debiutancką książkę uważana jest „Pchła”, która powstała w 2019 roku i była nominowana do Nagrody Kryminalnej Piły dla najlepszej Powieści Kryminalnej roku 2019. Nie dziwię się temu, bo autorka potrafi świetnie poprowadzić poszczególne wątki, wciągnąć w ich nurt, prowadzić zawiłymi ścieżkami ludzkiego umysłu, by na końcu dostarczyć ogromną dawkę emocji i adrenaliny. Przekonałam się o tym czytając "Kata", w której ujawniane jest wszystko stopniowo z rozmysłem i dobrym zaplanowaniem całości. 

Pani Potyra z dbałością o detale prowadzi nas przez kolejne rozdziały, wydarzenia i sekrety, poruszając przy tym  wiele aspektów ludzkiej natury, ukazując jej różnorodność i złożoność. Tworzy mroczną, gęstą atmosferę, która coraz bardziej staje się niepokojąca, a jej kumulacja następuje w ostatnich epizodach, pełnych szybkich zwrotów akcji i zakręconych splotów zdarzeń. Nie od razu wszystko jest jasne, ale warto poczekać do finału, w którym dowiadujemy się kto stoi za zbrodniami, ale też epilogu, który zawiązuje się z kolejnym przestępstwem, czyli kolejną sprawą, która wypełni kolejną część trylogii. Może się wydawać, że zbyt dużo zdradziłam informacji o fabule, ale uwierzcie, że to tylko drobne szczątki tego, co dzieje się na kartach książki „Kat”. 

To zaledwie początek.

Recenzja tomu II pt.: "Ofiara"

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem

Wydanie: I
Data premiery: 23.05. 2023r.
Ilość stron: 384
Wymiary: 140x205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8202-914-7
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 6/6


niedziela, 2 marca 2025

[38/25] -1751. - "Za nasze grzechy" TOM I z Emilem Grabem

Jakiś czas temu napisałam, że niektóre z recenzowanych przeze mnie książek dane jest mi przeczytać, dzięki portalowi DOBRE CHWILE, który współpracuje z księgarnią BONITO. Oto kolejna powieść, której moja recenzja ukazała się właśnie na tej stronie. Jest ona uzupełnieniem tekstu, który zamieszczam poniżej.



"Za nasze grzechy"
cykl: Emil Grab
Tom pierwszy
Ludwik Lunar

"Jestem głosem waszego sumienia, spisem waszych win i grzechów, 
które zostaną rozliczone."

„Za nasze grzechy” jest początkiem serii z Emilem Grabem. To kryminał, który ma swoje mocne i słabe strony. Do tych drugich zaliczyłabym styl, który nieco się ciągnie, gdyż wolno rozwijane są niektóre wątki, a tych jest dosyć sporo. Autor po mistrzowsku buduje napięcie od samego początku, gdyż już prolog jest bardzo zagadkowy i emocjonujący. Jest w nim przedstawiony jakiś mężczyzna, którego tożsamość jest nam na razie nieznana. Wypowiada on słowa, które są końcówką jego wypowiedzi. Całe jego oświadczenie i jego tożsamość poznajemy znacznie później. Gdy dotarłam do tego momentu, byłam tym odkryciem zaskoczona, ale też zaniepokojona. Nie od razu skojarzyłam, o kogo chodzi, bo w tej historii jest dosyć sporo osób, spośród których można typować winnego. Gdy poznałam jego tożsamość, aż musiałam wrócić do wcześniejszych epizodów, by zlokalizować winnego.


Głównym bohaterem jest prokurator Emil Grab, który zostaje wezwany na miejsce zbrodni i to bardzo nietypowej z makabrycznym efektem. Ma przed sobą na leśnej polanie ciało młodego mężczyzny, które ktoś zawinął w grubą, przezroczystą folię. Wkrótce pojawiają się kolejne ofiary potraktowane też w specyficzny sposób. W śledztwie pomaga mu technik kryminalny Tomasz Karaś i Jakub Błach – jego asystent, który okazuje się bystrym, inteligentnym człowiekiem z analitycznym umysłem. Z czasem dołącza do nich wskutek pewnych okoliczności, Pola Sass, dziennikarka pracująca w Extra TV. Pewnego dnia kobieta otrzymuje SMS z anonimowego numeru zapowiadający, że za 3 dni otrzyma mocny materiał z żądaniem jego opublikowania.

To dopiero początek wielu wydarzeń, zagadek, prób znalezienia psychopatycznego mordercy, który w chory sposób realizuje swoje wizje, które wydają się być specyficznym przesłaniem. Mimo wielu wydarzeń, fabuła nie pędzi z zawrotną prędkością, a jest raczej stonowana, jak na kryminał. Poszczególne sceny są rozciągnięte, drobiazgowe, a dopiero akcja ożywiła się w mniej więcej połowie. Mimo to trudno oderwać się od jej lektury, bo wyraźnie jest wyczuwalne zagrożenie, jakby za chwilę miało się złego wydarzyć. Niejednokrotnie zostałam zaskoczona sytuację, zwrotem akcji i tym, jak zostały poprowadzone poszczególne watki, Nie wszystkie mi odpowiadały, a nawet była zszokowana i zła za taki, a nie inny przebieg wydarzeń.


Gdyby całość miała chociaż takie tempo, jak w ostatnich rozdziałach, z pewnością kryminał pana Lunara byłby jeszcze  bardziej absorbujący i emocjonalny. Nie zawsze wyraża się jasno o tym, co dzieje się w poszczególnych rozdziałach. Czasami opisuje jakąś sytuację, osobę, pokazuje coś, co trudno umiejscowić i zrozumieć o co tu chodzi, kim jest dana osoba i jaki ma związek ze sprawą. Wszystko oczywiście wyjaśnia się z czasem i okazuje się być zaplanowanym zabiegiem.

Jednym z największych atutów "Za nasze grzechy" jest umiejętność stworzenia atmosfery niepokoju i niepewności. Autor potrafi niemal do samego końca prowadzić wszystko tak, że nie jesteśmy pewni, kto jest sprawcą i jakie są jego motywy, a to sprawia, że książka trzyma w napięciu do ostatniego akapitu. Niewątpliwym plusem są tez bohaterowie. Autor  wykazuje się mistrzowską umiejętnością budowania napięcia. Jego opisy są precyzyjne i szczegółowe, a postacie dobrze zarysowane. Porusza przy tym trudne tematy, takie jak przemoc, korupcja i moralne dylematy, co nadaje książce głębi i realizmu. To wszystko sprawia, że nie sposób zapomnieć zbyt szybko historii zawartej w debiutanckiej książce pana Ludwika Lunara, gdyż jej ciężka, momentami makabryczna,  mroczna atmosfera, ale też niektóre epizody  zapadają w pamięć na długo.



Książkę przeczytałam w ramach współpracy z księgarnią 

i serwisem 

Wydanie: I
Data premiery: 25.10.2023r.
Ilość stron: 416
Wymiary: 210x140 mm
Okładka: miękka
ISBN978-83-276-9948-0
Moja ocena: 5/6



środa, 26 lutego 2025

[36/25] -1749. - "The Mysterious Hunk" - Tom I


"The Mysterious Hunk"
Seria: The Mysterious Hunk
Tom pierwszy
Kornelia Pierz

„To sztuka umieć przyznać się przed samym sobą, 
że coś jest ponad nasze siły.”

Wiadomo, że, gdy mamy naście lat, nie zawsze jesteśmy duszą towarzystwa i nie mamy pewności, czy postępujemy słusznie, przejmujemy się oceną rówieśników, chcemy być akceptowani i lubiani. Z pewnością każdy z nas znał w szkole taką osobę, która odstawała od innych, albo była nielubiana, czy wręcz przeciwnie, potrafiła wywyższać się ponad innych uczniów. W środowisku szkolnym możemy odnaleźć ogromną paletę osobowości, które doskonale odwzorowała autorka w swojej debiutanckiej książce: „The Mysterious Hunk”. Jednak tak nieśmiałej bohaterki nie spotkałam dotąd w żadnej powieści.

Haley Moore to najcichsza, najbardziej anonimowa i najmniej widoczna osoba w liceum. Nic dziwnego, skoro boi się nawet własnego cienia. Wciąż tkwi w książkach, interesuje się tylko i wyłącznie nauką. Jest tak niepewna siebie, nieśmiała, nieporadna, że aż nie raz byłam na nią zła za takie reakcje. Do tego nie lubi wielu rzeczy nawet dotykania, więc najczęściej przesiaduje w wolnym czasie w bibliotece. Mieszka razem z ciotką w Amberville, niewielkim miasteczku położonym niedaleko Filadelfii. Tu muszę dodać, że ciotka Penelopa jest tak wspaniałą osobą, którą każdy z pewnością chciałby mieć obok siebie.


Cameron Sanders jest kapitanem szkolnej drużyny koszykówki i całkowitym przeciwieństwem Haley. Do przystojnego chłopaka wzdycha większość uczennic, ale on sprawia wrażenie, jakby tego nie widział i w ogóle nie był tym zainteresowany. Każdy postrzega go, jako pewnego siebie, aroganckiego, mrukliwego przystojniaka, o którym niewiele osób wie, jaki jest naprawdę. Tymczasem w trakcie poznawania kolejnych rozdziałów książki, nabieramy pewności, że jego postawa to tylko przykrywka tego, co skrywa w sobie. Autorka skutecznie trzyma naszą ciekawość niemal do ostatnich rozdziałów, pokazując jedynie  niektóre scenki z życia Camerona.

Haley też przez dłuższy czas nie zwracała na niego uwagi i nadal by tak było, gdyby nie dwie przyjaciółki, które postanawiają się zemścić na Sandersie za to, jak potraktował jedną z nich. Wkrótce przekonują się, że zemsta nie zawsze jest słodka, ale tylko Haley zbiera jej gorzkie owoce.

Większość fabuły obserwujemy oczami Haley, ale od czasu do czasu pojawiają się też inne narracje, które zaznaczone są, jako połówki rozdziałów. Np. 11,5. Uważam, że ten zabieg jest ciekawą formą zmian narracji, ale pod warunkiem, że autorka oznaczałaby, kto jest tym, kto w danym momencie opowiada nam jakiś epizod, bo nie zawsze jest to Cameron. Czasami nie wiadomo, kto nim jest, bo nie ma nawet imienia, a opisywana sytuacja nie jest całkowicie jasna. Poza tym elementem całość jest klarowna i w sumie dałam się ponieść tej historii.

Autorka umiejętnie wchodzi w psychikę bohaterów, głównie Haley, której sposób bycia byłby mało zrozumiały, gdybyśmy nie znali jej toku myślenia i podchodzenia do wielu sytuacji. Ta dziewczyna to chodzące nieszczęście.  Wciąż chodzi zestresowana, tchórzliwa, niepewna siebie i mało odważna. Ma w sobie duże pokłady empatii, ale też niskiej samooceny i naiwności. Chociaż kilka razy mnie zaskoczyła, to jednak nie do końca potrafiła stawiać na swoim. Haley wciąż wpada w kłopoty przez swoje niezbyt mądre decyzje i nieumiejętność odmowy oraz stawiania granic.

Szczególną uwagę przykuwa postać Camerona Sandersa, wokół którego jest wiele niewiadomych, a jego powściągliwe, ale spokojne, niemal stoickie zachowanie, powoli cedzone słowa i wnikliwe spojrzenie sprawia, że otacza go aura tajemniczości. Swoją osobowością i sposobem bycia staje się postacią intrygującą, która przyciąga uwagę bardziej, niż główna bohaterka.


"The Mysterious Hunk" to powieść o charakterze młodzieżowym, w której wyłaniają się zagadnienia natury obyczajowej, ale też psychologicznej. Pani Kornelia Pierz porusza w niej wiele ważnych, życiowych i wciąż aktualnych spraw, z którymi borykają się młodzi ludzie w szkolnych środowiskach. Zawiść, zazdrość, złośliwość, a nawet nienawiść, ale też przyjaźń, budowanie relacji międzyludzkich, akceptacja siebie, pierwsze porywy serca, dojrzewanie, czy radzenie sobie z emocjami, to tylko niektóre z aspektów wziętych z życia nastoletnich ludzi. Są one zgrabnie wplecione w fabułę, ukazując charakterystyczne cechy młodzieżowego świata pełnego rozterek i trudności. Nic dziwnego, że ta powieść miała 4 miliony odsłon na Wattpadzie, gdyż ja również uległam jej urokowi, mimo że już dawno nie mam nastu lat.

W trakcie poznawania tej historii jesteśmy świadkami transformacji głównych postaci, którzy zaczynają zmieniać swoje postrzeganie siebie nawzajem, ale następuje to stopniowo i cały czas brakuje bardziej dojrzałego zachowania, zwłaszcza u Haley. Dziewczyna powoli wychodzi ze swojej skorupy i osobistej strefy komfortu, a Sanders uczy się ufności i otwartości. 

Jednak jest to dopiero początek ich drogi do siebie i pierwszy tom ich historii, więc nie wszystko jest tak, jak być powinno. Jeszcze dużo muszą się oboje nauczyć, tym bardziej, że funkcjonują w społeczeństwie rówieśników, którzy pilnie śledzą każdy ich krok i zawsze są gotowi zrobić sensację z najdrobniejszej pomyłki. Jak to bywa w takich środowiskach młodych ludzi, zawsze jest ktoś, komu solą w oku są sukcesy innych i z takimi najtrudniej Haley walczyć.  Jej błędne  nieprzemyślane decyzje sprawiają, że pierwszy tom kończy się tak, jak się kończy,  pozostawiając nas z pytaniem, co tu się właściwie stało? Na szczęście drugi tom jest już w mojej biblioteczce, więc mam nadzieję otrzymać odpowiedzi na wszystkie moje wątpliwości.



Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem


Wydanie: I
Data premiery: 11.10.2023r.
Ilość stron: 496
Wymiary: 135x215 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-8266-321-1
Wydawnictwo: Jaguar
Moja ocena: 5/6


piątek, 14 lutego 2025

[28/25] -1741. - "Przed grudniem" - Tom I "Meses a tu lado"


"Przed grudniem"
Seria: Meses a tu lado (Miesiące u Twojego boku)
Tom pierwszy
Joana Marcús

„Nigdy nie zapominaj o sobie.
Dla nikogo.”

Miłość ma różne oblicza i bywa, że tylko udaje, że nią jest, albo wydaje się, że jesteśmy nią obdarzeni. Miłość może uskrzydlać, dodawać barw codzienności, zmieniać nasze postrzeganie rzeczywistości. Może być delikatna, troskliwa, prawdziwa, jedyna i pierwsza, ale może przybierać też ciemne oblicza, które nie od razu można dostrzec, gdyż oplata swoimi manipulacyjnymi i toksycznymi mackami, a to z kolei nie pozwala dostrzec miłości tej czystej, szczerej i prawdziwej. W takiej sytuacji znalazła się bohaterka książki „Przed grudniem”, która jest pierwszą częścią hiszpańskiej serii "Meses a tu lado", co w polskim tłumaczeniu oznacza „Miesiące u Twojego boku”.

Jennifer Michelle Brown zaczyna właśnie swój nowy rozdział życia, w nowym miejscu i w nowym otoczeniu, z daleka od rodziny i domu. Na uczelnie przywozi ją jej obecny narzeczony, którego imienia nie będę wymieniać, bo na to nie zasługuje, o czym przekonałam się w trakcie poznawania historii Jenny. Są ze sobą dopiero od czterech miesięcy, a on już zdążył ją zdradzić, ale ona wspaniałomyślnie wybaczyła mu ten błąd i nadal są parą. Teraz czeka ich dłuższa rozłąka, więc on proponuje otwarty związek, bo on potrzebuje zaspokajać swoje seksualne potrzeby, a Jenny jest aseksualna. Przynajmniej on tak uważa. Wkrótce Jenny przekona się, czy będzie w stanie w ten sposób funkcjonować, tym bardziej, że poznaje ludzi, z którymi świetnie się dogaduje, zwłaszcza z pewnym niepokornym chłopakiem, na którego wszyscy mówią Ross. 


Zawsze z ostrożnością i niepewnością podchodzę do książek, które święcą swoje triumfy na Wattpadzie, gdyż nie raz trafiałam na historie z tego serwisu, które mnie zawiodły swoim stylem i pomysłem. Z podobną rezerwą podeszłam do powieści młodziutkiej pisarki Joany Marcús, która pierwszym tomem serii „Miesiące u Twojego boku” zadebiutowała na hiszpańskim rynku wydawniczym w listopadzie 2021 roku

„Przed grudniem” okazała się uroczą opowieścią, w którą wnika się stopniowo, gdyż nie od razu dałam się jej porwać ze względu na dłuższe wprowadzenie w fabułę i charakterystykę osób. To jest częste u młodych pisarzy, którzy potrafią pisać fascynujące historie, mają dobre pomysły, ale pierwsze strony ich powieści nieco się ciągną. I tak jest w tym przypadku. Najpierw poznajemy Jenny, jej osobowość, obawy, pierwsze chwile w nowym miejscu, a dopiero, gdy Jenny poznaje swoją współlokatorkę, a potem jej brata i przyjaciół, robi się znacznie ciekawiej i od tego momentu nie mogłam przestać o nich czytać.

Pani Joana Marcús stworzyła postacie, które mają konkretne osobowości, można je lubić, albo od razu się do nich zniechęcić. Każda z nich jest charakterystyczna, nawet jeżeli jest to ktoś z drugiego, a nawet trzeciego planu, tak jak chociażby Sue. Pierwsze z nią spotkanie nie było miłe, zarówno wzbudzała u Jenny niechęć, jak i u mnie, jako czytelnika. Jednak z czasem zyskiwała w moich oczach, bo zawsze mówi to, co myśli i po prostu do jej sposobu bycia trzeba przywyknąć. Bardzo polubiłam przyjaciela Rossa, Willa i jego dziewczynę Nayę. Ich po prostu nie da się nie lubić, jak i samego Rossa, który ma bogatą osobowość, równie bogatą, nie zawsze dobrą przeszłość. Jest oczytany, zafascynowany filmowymi bohaterami i ma wytyczony cel, do którego dąży.  Intrygującą osobowością jest też jego brat Mike, który zasługuje na swoją osobną historię.

Niestety, nie mogę tak wychwalać Jenny, która jest w tej powieści główną narratorką, więc wszystko widzimy z jej punktu widzenia. Jej osoba bardziej mnie denerwowała, niż fascynowała. Nie od razu ją polubiłam i jej podejście do życia, które było nijakie, bez wyrazu. Już to, że wybrała, jako kierunek studiów filozofię i literaturę, a tak naprawdę nie lubi czytać książek i nawet nie zna podstawowych klasyków, także jeżeli chodzi o kino, dużo o niej mówi, A w ogóle niewiele ją interesuje, poza głupawymi reality show, zwłaszcza, jeżeli uczestnicy show się kłócą. Poza tym jest nijaka, naiwna, dająca sobą sterować rodzinie i swemu chłopakowi, który wykazuje tendencje narcystyczne. Na szczęście to w trakcie jej pobytu wśród nowo poznanych przyjaciół zaczyna się zmieniać. Jej przemiana na szczęście postępuje, wprawdzie wolno, ale sukcesywnie. I gdy już zaczęłam ją lubić, to ona na koniec wywija taki numer, że kompletnie jej nie rozumiałam i znowu amplituda mojej sympatii do niej spadła z trzaskiem. Całe szczęście, że miałam na półce drugi tom, bo trudno by mi było czekać na kontynuację.

„Przed grudniem” to romans w stylu Young Adult, w której bohaterowie mają ponad 18 lat i wchodzą w dorosłość, więc akcja dzieje się w środowisku studenckim i w gronie przyjaciół. Wprawdzie, gdy poznajemy Jenny, ma ona 17 lat, ale to się z zmienia po najbliższych urodzinach. Autorka zadedykowała swoją powieść takim osobom, które są jak jej postacie.

„Dla każdej Jenny, która jeszcze uczy się siebie kochać;
dla każdego Rossa, który jeszcze uczy się siebie akceptować;
dla każdej Nayi, który jeszcze uczy się o siebie dbać;
dla każdego Willa, który jeszcze uczy się rozluźniać;
dla każdej Sue, która jeszcze uczy się otwierać przed innymi;
i dla każdego Mike,a, który jeszcze uczy się sobie wybaczać."

I o tym jest ta książka. 
O życiu i zbieraniu różnych doświadczeń, które są dla każdego lekcjami, nie zawsze przyjemnymi, nie raz dramatycznymi, ale zawsze prowadzącymi do wyzwolenia z przeszłości i odkrycia siebie na nowo.

Recenzja tomu II "Po grudniu"

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 


Wydanie: I
Data premiery polskiej: 24.11.2023r.
Data premiery hiszpańskiej: 11.11.2021r.
Ilość stron: 660
Wymiary: 140x205 mm
Okładka: miękka
Tytuł oryginalny: Antes de diciembre
Tłumacz: Magdalena Olejnik
ISBN: 978-83-8335-071-4
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 5/6


piątek, 20 grudnia 2024

[192./24]. 1707. - "Poza nawiasem"


"Poza nawiasem"
Marzena Hryniszak
„Gdy jest się bezrobotnym, bezdomnym i zdanym tylko na siebie w dużym mieście, trzeba wiedzieć rzeczy, na które ludzie zwykle nie zwracają uwagi.”
Ludzie bezdomni żyją obok nas, ale najczęściej, nikt ich nie zauważa, a jeżeli już widzi, to szybko ocenia i wydaje jednoznacznie opinie. Nikt się nie zastanawia, co doprowadziło daną osobę do takiego stanu i dlaczego znalazła się na ulicy, tak jak bohaterka książki „Poza nawiasem”. Jej historia pokazuje, jak niewiele trzeba, by los odwrócił się w złą stronę.

Po przeczytaniu prologu można się spodziewać, że będzie to kryminał, ale to tylko jeden z wątków, który daje początek pewnym wydarzeniom. W większości jest to historia obyczajowa z psychologicznym charakterem, w której nie brakuje emocji, intryg, a nawet odrobiny thrillera, więc  są gwarantowane mocniejsze wrażenia. Zanim dowiadujemy się tego, co dzieje się w prologu, kto kogo goni i zabija, poznajemy Żanetę, która egzystuje na ulicy, żyjąc z dnia na dzień i daje sobie radę tylko i wyłącznie dlatego, że nauczyła się funkcjonować w takich warunkach. Przepędzana, upokarzania, ignorowana, wyszydzana, samotna wśród tłumu ludzi, którzy żyją swoim życiem, spełniają marzenia i nie zwracają uwagi na takie osoby, jak Żaneta. A nie zawsze tak było. Kiedyś była podziwiana i pożądana.

Od razu pojawiają się pytania, co się stało? Dlaczego kobieta znalazła się w takiej sytuacji? Ma przecież dopiero nieco ponad 40 lat, ale wygląda na znacznie starszą. Stopniowo, naprzemiennie z bieżącymi wydarzeniami, ujawniane są scenki z przeszłości Żanety, której życie wyglądało wówczas zupełnie inaczej. Cofamy się do czasów, gdy była zakochaną nastolatką i wychowywana przez despotyczną matkę, która miała określony plan na przyszłość swojej córki. Niestety, u ojca też nie znajduje wsparcia, gdyż on nie potrafi przeciwstawić się żonie i wciąż liczy się z jej zdaniem.


Lubię obserwować dokonania pisarskie osób, których miałam okazję poznać poprzez ich pierwsze kroki na polu wydawniczym, gdyż wówczas widać, czy i jakie robi ona postępy. W przypadku pani Marzeny Hryniszak, ten postęp jest wyraźny i każda kolejna książka jest coraz lepsza, a do tego zawsze zawiera niestandardową historię. Miałam okazję przeczytać jej debiutancką powieść „Nie twój interes” i jej drugą książkę „Fikcyjny Ja”, które znaczącą się od siebie różniły, ale w każdej z nich pobrzmiewał kryminalny duch. Teraz, w jej najnowszej książce, jest podobnie.

Fabuła książki „Poza nawiasem” jest jak dobrze złożona kanapka. Zarówno początek, jak i koniec stanowią jej górną i dolną część, a pomiędzy delektujemy się kilkoma warstwami różnych smaków. To bardzo przejmująca historia, którą czyta się z rosnącym zainteresowaniem, tym bardziej, że motyw bezdomności nie jest jedynym wątkiem. Wraz z nim biegną inne sprawy o charakterze obyczajowym, a nawet sensacyjno-kryminalnym uzupełnione psychologicznym podłożem działań poszczególnych postaci. Nie od razu wszystko jest nam ujawniane, ale stopniowo wyjaśniają się niektóre sekrety i uzyskujemy odpowiedzi na pytania, które nurtują w trakcie czytania.


Wraz z wątkiem dotyczącym Żanety wnikamy w rejony, które przeciętnemu człowiekowi nie są dogłębnie znane. Nie raz widzimy na ulicach osoby bezdomne, błąkające się po okolicy, szukające w śmietnikach czegoś, co pozwoli im przetrwać kolejny dzień. Autorka ukazuje egzystencję bohaterki w bardzo wyrazisty, dogłębny sposób, dzięki czemu integrujemy się z nią, wnikamy w jej umysł, jej osobowość i życie. Pokazuje sposób myślenia osoby uzależnionej od alkoholu, ale też niewidzącej możliwości wyjścia z impasu. Jednocześnie zwraca uwagę na kiepską pomoc dla takich ludzi, dla których zrezygnowanie z nałogów, które są warunkiem przyjęcia na przykład do noclegowni, jest trudne. By pomóc komuś, nie trzeba wiele. Czasami wystarczą drobne gesty, by nieco poprawić sytuację takich osób.

Widać, że pani Marzena Hryniszak jest dobrą obserwatorką, gdyż oddała wiarygodnie poszczególne elementy tej historii, biorąc scenki z codziennego życia, ukazując obrazy społeczeństwa funkcjonującego wokół głównej bohaterki. Doskonale zbudowała jej postać, ale też osobowość innych osób, które wyłaniają się w trakcie tej opowieści. Poruszane są przy tym ważne wątki dotyczące relacji międzyludzkich, rodzinnych i egzystencjalnych.

To historia pełna wzruszeń, poczucia beznadziejności, niesprawiedliwości, cierpienia, smutku i skłaniająca do refleksji nad ludzkim losem i naturą człowieka. Fabuła jest zdominowana przez dłuższe teksty bez dialogów, ale w tym przypadku nie ma zbędnych słów. Opisy tego, co dzieje się z Żanetą wzbudzają smutek, wzruszają i jednocześnie skłaniają do refleksji nad tym, jak szybko może wszystko w życiu się zmienić i to na gorsze. Uświadamia też, że niczego nie można być pewnym, a do tego pokazuje, że dopóki dana osoba nie będzie chciała sobie pomóc, niewiele się zmieni. 

"Poza nawiasem" jest  kilkuwątkową, świetnie napisaną powieścią o konstrukcji klamrowej, opowiadającej  o zawiłościach i niespodziankach, jakie mogą zgotować nam inni ludzie, poprzez swoje niecne działania, kłamstwa, manipulacje. Jednak historia pokazuje też, że zgodnie z przysłowiem:  "oliwa nierychliwa, ale sprawiedliwa" i że kłamstwo nie popłaca, a manipulacja może zniszczyć komuś życie, więc prędzej lub później pojawiają się konsekwencje tego, co robimy wobec drugiego człowieka.  I dopóki ktoś nie poda życzliwej ręki, trudno dostrzec drugą szansę, by podnieść się z dna.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce

Wydanie: I
Data premiery: 01.08.2023r.
Ilość stron: 512
Wymiary: 140x205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-8202-959-8
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 6/6


czwartek, 28 listopada 2024

[178./24]. 1693. - "Noc spełnionych życzeń" Tom I


"Noc spadających gwiazd"
seria: Noc spełnionych życzeń
Tom pierwszy
Marta Nowik

„Jeśli nasze serce jest wolne od lęku, wtedy niezależnie od tego, gdzie będziemy przebywać, będziemy czuć się jak u siebie w domu. Spokojnie i bezpiecznie.”

Życie bez niespodzianek byłoby na pewno nudne i bezbarwne, ale takich zaskakujących darów, jakie otrzymały bohaterki książki „Noc spadających gwiazd” na pewno się nikt by nie chciał otrzymać. Wystarczyła jedna beztroska noc, chwila zapomnienia, by wszystko wywróciło się do góry nogami. 

Wzrok przyciąga piękna okładka i intrygujący opis wskazujący na romantyczną historię. Nie jest tak do końca, bo wraz z tym motywem pojawiają się też inne życiowe zagadnienia i wątki, które stopniowo poznajemy.

Historia zaczyna się w pewną gwiaździstą noc na moście w Zalesianach. Po firmowej imprezie dwie przyjaciółki: Ola i Natalia, nie mają pamiętają, co na niej się działo i dlaczego trzy miesiące później na ulicy wisi ogromny plakat ze zdjęciem tańczącej Oli na moście i obcym numerem telefonu z prośbą o kontakt. Natalia widząc to, stwierdza, że w jej życiu nie dzieje się nic szczególnego, ale wkrótce i u niej wydarzenia zaczynają się kręcić jak na zwariowanej karuzeli. I na pewno o to jej nie chodziło.


Na mojej półce ta książka znalazła się kilka miesięcy temu, gdy otrzymałam ją z serwisu granice.pl za punkty. Wówczas myślałam, że jest to powieść jednotomowa. To, że jest to początek historii, widać po niedokończonych wątkach, które pojawiły się w trakcie poznawania kolejnych wydarzeń. To moje pierwsze zastrzeżenie, co tej książki. Drugie – to wątek ukraiński, który wydaje się nie ma w ogóle związku z treścią oraz nikły i mało realny wątek kryminalny, chociaż obydwa te motywy poruszają ważne kwestie. Nie pasowały mi do całości, która raczej przypomina romans o charakterze obyczajowym.

Pani Marta Nowik umieściła w jednej powieści ciekawe osobowości wzbudzające różnorodne wrażenie i odczucia. Jednak nie wszyscy bohaterowie przypadli mi do serca, a chyba najmniej polubiłam Olę, chociaż i Karol podejmował czasami dziwne decyzje. Z kolei Natalia wydawała mi się bardziej sympatyczna, mimo że na początku byłam do niej ustawiona sceptycznie. Bezapelacyjnie numerem jeden jest Bartek Zawada, który okazał się człowiekiem empatycznym, troskliwym i szczerym. 

„Noc spadających gwiazd” jest zatem historią z kilkoma wątkami, czasami zaskakującymi swoim rozwojem, ale na pewno nie pozwalającym się nudzić. To opowieść o losach kilku osób, nie tylko dwóch przyjaciółek, gdyż wokół nich pojawiają się ludzie mający znaczenie w ich życiu. Obie zbierają żniwo jednej niesamowitej, lekkomyślnie spędzonej nocy, ale każda z nich zbiera zupełnie inne skutki swoich decyzji. Narracja trzecioosobowa pozwala poznać też problemy postaci drugoplanowych, z których ciekawym przypadkiem jest Janusz, szef Oli. Gdy śledzimy jego wątek, dowiadujemy się o skrywanych sekretach, które mają wpływ na życie mężczyzny i w efekcie wybory, jakie postanawia podjąć.

Na koniec chcę zaznaczyć, że „Noc spadających gwiazd” jest pierwszym tomem serii „Noc spełnionych życzeń”, której nazwę znalazłam w serwisie czytelniczym, a nie na okładce książki. Nie ma na niej o tym ani słowa. Dopiero, gdy dotarłam do ostatniej strony powieści, domyśliłam się, że to jeszcze nie koniec tej historii. Na szczęście teraz, gdy w końcu udało mi się ją przeczytać, mam też na swoje półce drugą część serii pt.: "Noc wigilijnych cudów", więc mogę od razu dowiedzieć się, co dalej i jak skończy się ta historia.

Recenzja tomu drugiego pt.: "Noc wigilijnych cudów"

Książkę otrzymałam z serwisu 

Wydanie: Pierwsze
Data premiery: 05.06.2023r.
Ilość stron: 304
Wymiary: 130x210mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8313-541-0
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 5/6


Gatunki

E - booki (77) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (65) fantastyka religijna (2) fantasy (35) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (15) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (5) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (133) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (212) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (6) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (15) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (121) magia (48) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (14) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (60) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (46) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (39) podróże (13) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (33) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (13) polska autorka (540) polski autor (665) polskie książki (587) poradnik (186) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (146) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (3) powieść historyczna (41) powieść jednotomowa (89) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (2) powieść z elementami grozy (4) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (6) praca z energią (13) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (15) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (3) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (356) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (22) romans age gap (13) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (41) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (15) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (8) romans średniowieczny (1) romantasy (5) rozwój duchowy (159) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (56) thriller kryminalny (17) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (42) trailer (1) trylogia (88) turystyka (15) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (61) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (24) zdrowie (295) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)