środa, 10 lipca 2019

479. - "Fatalny turnus"

Jan Melerski

Wydanie: I
Data premiery: 20 czerwca 2018 r.
Ilość stron: 197
Okładka: miękka
Wymiary: 14,6 x 21,3 cm
Redaktor prowadząca: Wioletta Tomaszewska
Korekta: Dominika Urbanik
Redakcja i korekta: Bogusław Jusiak
Projekt okładki: Robert Rumak
Ilustracje na okładce: © pmmart, starlineart – Fotolia.com
Skład: Jacek Antoniewski

          

„Trzeba w codzienności dostrzegać niezwykłe zdarzenia, bo niezauważone mogą się nigdy nie powtórzyć.“

Czasami w życiu bywa tak, że z pozoru niewinny i lekkomyślny wybryk pociąga za sobą poważne skutki. To co miało być przyjemnie spędzonym czasem zamienia się w koszmar, tym bardziej, że winni próbują uniknąć konsekwencji swoich działań. Wstępują w ten sposób na ścieżkę, z której trudno zawrócić, gdyż napędzani są strachem i lękiem przed odpowiedzialnością. Do czego prowadzą złe decyzje, brak rozsądku i alkohol przekonali się jedni z bohaterów książki pt.: “ Fatalny Turnus".

Jan Melerski urodził się 1 stycznia 1940 roku. Całe jego życie związane było z książkami. Poza nimi interesował się też sportem, dzięki któremu mógł utrzymywać wysoką formę fizyczną. Drogę zawodową przeszedł jako projektant i konstruktor. Zadebiutował książką autobiograficzną „Zapowiedziane szczęście“, która ukazała się w 2017 roku. Wcześniej powstawały drobne utwory, wśród nich „Obawy i nadzieje” i „ Pamięć”, które zostały napisane z myślą o konkursach. 

W książce jest 37 rozdziałów.
Tu tylko pierwszych 12 spośród nich.
„Fatalny Turnus“ zabiera nas w czasy PRL-u tworząc historię pełną emocji ale też nostalgii ze względu na szczególną aurę tamtych czasów.

Historia zaczyna się zwyczajnie i nic nie wskazuje, że początkowy, sielankowy nastrój zostanie zakłócony dramatycznymi wydarzeniami. Oto grupa osób wyjeżdża ze swoimi rodzinami, do nadmorskiej miejscowości Stegny, na wczasy przydzielone im przez zakład pracy. Dziś to może wydać się niezrozumiałym faktem, zwłaszcza dla młodzieży, gdyż nikt nie funduje nam wypoczynku. Tego rodzaju smaczki, które zatarły się już w pamięci wielu osób, można odnaleźć w tej powieści. 

Wśród wczasowiczów jest Katarzyna i Włodzimierz, małżeństwo z kilkuletnim stażem, którzy sprawiają wrażenie wiecznie kłócącej się pary. Nie potrafią się porozumieć i znaleźć wspólnego języka w jakimkolwiek temacie. To początkowo zniechęca nas do Katarzyny, która wciąż ma o wszystko pretensje i wyraża swój punkt widzenia w ekspresyjny sposób. Włodzimierz spokojnie znosi energiczne ataki żony, ale ma również swoje zdanie i pasje. Ich konfliktowa natura znajduje swój finał podczas spaceru na plaży, kiedy to dochodzi do tragedii...

Patrząc na okładkę, wydawałoby się, że „Fatalny Turnus" będzie klasycznym kryminalnym opowiadaniem. Dominują na niej kolory bieli i czerwieni a w jej centrum widać wystające z plażowego piasku kobiece stopy otoczone plamami krwi. Tymczasem pierwsze rozdziały sprawiają wrażenie powieści obyczajowej pokazującej perypetie Katarzyny i Włodzimierza. Nic nie zapowiada tragedii...

Wszystko nabiera zupełnie innego charakteru, gdy małżonkowie udają się na nocny spacer po plaży, tocząc ze sobą zażartą dyskusję aż w końcu rozstają się i każde z nich idzie w swoją stronę...

I tu autor pozostawia czytelnika z niedopowiedzeniem, gdyż nagle poznajemy w kolejnym rozdziale nowych bohaterów, którzy będą mieli istotny wpływ na dalszy rozwój wydarzeń.

Od tego momentu powoli zaczynamy poznawać poszczególne wątki, które spotykają się w ośrodku wczasowym w Stegnie oraz popularnej wśród turystów restauracji „Oaza“.

Powieść została napisana bardzo przystępnie, prostym językiem, bez obszernych analiz czy szczegółowych historii z przeszłości. Rozdziały nie są przeładowane zbędnymi opisami lecz skupiają się na tym co się dzieje w ośrodku i wokół niego. Każdy element jest ważnym składnikiem czytelniczego dania, które z każdym kolejnym epizodem nabiera smaczku i wciąga w swoją fabułę. Klimatycznego nastroju dodają realia socjalistycznej Polski, w których ludzie wiedli normalne życie.

Dziś przedstawia się tamte czasy w sposób, który zafałszowuje ówczesną rzeczywistość. Nie było wprawdzie takiej technologii i tylu gadżetów, które obecnie dominują wokół nas, ale to nie przeszkadzało  to prowadzić zwykłego życia towarzyskiego, rodzinnego czy zawodowego. 

Autor zastosował narrację trzecioosobową a sobie narzucił rolę komentującego wydarzenia. Dzięki temu mamy możliwość poznania epizodów, o których nie wiedzą bohaterowie książki i zobaczyć sytuację z różnych punktów widzenia. Odsłania przed nami poszczególne zdarzenia stopniowo ale jednak nie do końca. Śledzimy poczynania milicji ale też sprawców przestępstwa i osób w to zamieszanych. Czasami wraca do przeszłości, by przybliżyć nam jakąś sytuację czy osobę ale są to krótkie, nienużące epizody będące uzupełnieniem historii lub budujące napięcie. 

Napięcie wzrasta, gdy pojawiają się kolejne ofiary i do końca nie wiadomo, co się wydarzyło. W toku mozolnie prowadzonego dochodzenia wychodzą na jaw pewne fakty, które niby dają odpowiedź, ale nie do końca są one przekonujące. Pozornie wiemy wszystko ale pozostaje wrażenie, że jednak nie do końca została rozwiązana zagadka wydarzeń z fatalnego turnusu. Czy tak faktycznie jest, dowiemy się na pewno z kontynuacji tej historii, która ukaże się wkrótce pod tytułem „Sprawcy i ofiary“ w Wydawnictwie Psychoskok.

Pan Jan Metelski rozbudził moją ciekawość tą opowieścią, więc z niecierpliwością oczekuję premiery drugiej części.

Książkę można kupić m.in. w sklepie:


poniedziałek, 8 lipca 2019

Czerwcowe nowości już u mnie!

Dziś dotarły do mnie trzy nowości czerwcowe zapowiadane przez wydawnictwo Psychoskok w maju . Wśród nich jest propozycja dla dzieci, miłośników psów i wspomnień. Poniżej zamieszczam krótkie notki redakcyjne a wkrótce pojawią się moje recenzje:


"Piła Mojego Dzieciństwa i Młodości" to historyczno-wspomnieniowa podróż w przeszłość. Autor opisuje całą swoją karierę zawodową. Rysuje się on w tej kronice jako człowiek wszechstronny, ale i prawy, jako Polak i Niemiec, balansujący na krawędzi i dążący do pojednania narodów. Opisuje wiele ciekawych, czasem zabawnych, a innym razem niezwykle smutnych wspomnień. Nie rezygnuje też z krytyki i otwarcie mówi o tym, co go boli i z czym się nie zgadza, a czego po prostu nie jest w stanie zaakceptować i pojąć. 

"Baśń o Dębowym Sercu" uczy szacunku do przyrody i pokazuje, że na odwagę w życiu zdobyć się może każdy z nas – wystarczy wydobyć ją z głębi serca...

Małą wioskę od pewnego czasu z nieznanych przyczyn prześladuje susza i nieurodzaj. Jedynym nienaruszonym elementem dawnego krajobrazu jest dorodny dąb, który stał się postrachem dla mieszkańców wsi, ponieważ – mimo swojego piękna – zdaje się władać złą mocą.

Mieszkańcy z powodu kończącej się żywności muszą opuścić wioskę. Jednak zanim to nastąpi poszukiwany jest śmiałek, który zdobędzie się na odwagę i porozmawia ze starym dębem. Jedynym odważnym okazuje się Antek.

"Shih tzu anioł nie pies" to poradnik, przedstawiający najpotrzebniejsze informacje dla osób, które chcą zostać posiadaczami psa rasy shih tzu. W książce znajdują się także zdjęcia, które znakomicie dopełniają całośc. Oprócz tego zostały zamieszczone cenne wywiady: z sędzią kynologicznym oraz właścicielem hodowli psów rasy shih tzu, a także właścicielką salonu piękności dla psów. 


piątek, 5 lipca 2019

Sierpniowe nowości z Psychoskoku


Sierpień zapowiada się niezwykle różnorodnie w wydawnictwie Psychoskok, które proponuje nam lektury z dreszczykiem emocji, ale też poezją i nostalgicznymi wspomnieniami. Trzy nowości, które pojawią się wkrótce z pewnością znajdą swoich czytelników, gdyż każda z nich kusi swoją okładką i treścią. Oto one:

Zaraź mnie dobrem
Jan Ratajczak

DATA PREMIERY: 14.08.2019
KATEGORIA: Poezja
WYDAWCA: Psychoskok
TŁUMACZENIE: NIE
JĘZYK ORYGINAŁU: polski
ISBN 978-83-8119-526-3
EAN 978-83-8119-526-3
OPRAWA: Miękka
FORMAT: 148x210
ILOŚĆ STRON: 32
CENA DETALICZNA: 14,90

Dobro, pasje, marzenia, miłość… – to nie tylko pojedyncze, oderwane od siebie wyrazy, ale obrazy, które poeta z nich tworzy. Obrazy kameralne a zarazem intymne – jak intymne są uczucia i relacje.

Trzydzieści wierszy składających się na tomik Jana Ratajczaka można przeczytać jednym tchem, zwłaszcza gdy trafi się ktoś spragniony poezji. Można też dozować je sobie oszczędnie, delektując się każdym zwrotem, każdym porównaniem. 

Każdy wiersz jest inny, ma w sobie prosty i szczery przekaz, autor liczy na to, że czytelnik poczuje w nich wartości które sprawią, że choć na chwilę zatrzyma się nad ich znaczeniem i zastanowi się nad ich głębszym przekazem.

Tytuł tomiku pochodzi od jednego z wierszy.


Sprawcy i ofiary 
Pokłosie „Fatalnego turnusu”
Jan Melerski

DATA PREMIERY: 14.08.2019
KATEGORIA: powieść obyczajowa z wątkami kryminalnymi...
WYDAWCA: Psychoskok
TŁUMACZENIE: NIE
JĘZYK ORYGINAŁU: polski
ISBN 978-83-8119-528-7
EAN 978-83-8119-528-7
OPRAWA: Miękka
FORMAT: 148 x 210
ILOŚĆ STRON: 230
CENA DETALICZNA: 25,90

Kontynuacja powieści „Fatalny turnus”. 

Nieporozumienia rodzinne, działania przestępcze, fałszerstwa i przekupstwa. śmiertelne wypadki.

Choć bohaterka powieści Jana Melerskiego jest prokuratorem i na co dzień to ona zajmuje się szukaniem i karaniem przestępców, tym razem sama stała się ofiarą napaści.

To wydarzenie stało się dla niej paradoksalnie źródłem obsesyjnych rozważań, czy sama swoim zachowaniem nie sprowokowała sprawców do agresji. Obsesja ta stała się na tyle silna i obecna w jej codziennym życiu, że odszedł od niej mąż, który nie mógł znieść uczestnictwa w codziennych rozmowach na temat tego, co by było, gdyby...

Sprawców nie wykryto, a Katarzyna wciąż nie potrafiła przestać myśleć o tym incydencie. Któregoś dnia w pokoju przesłuchań staje młody mężczyzna, w którym kobieta rozpoznaje sprawcę ataku sprzed lat. Jego twarz zapamiętała bardzo dobrze, bo to właśnie on złapał ją za nogę owej feralnej nocy na plaży w Stegnie...

Od tej chwili wydarzenia przybierają całkowicie nieoczekiwany obrót.


Zatrzymać czas
Stanisław Smoleński

DATA PREMIERY: 15.08.2019
KATEGORIA: Wspomnienia, biografia, historia
WYDAWCA: Psychoskok
TŁUMACZENIE: NIE
JĘZYK ORYGINAŁU: polski
ISBN 978-83-8119-530-0
EAN 978-83-8119-530-0
OPRAWA: Miękka
FORMAT: 148 x210
ILOŚĆ STRON: 100
CENA DETALICZNA: 19,90

Jak żyć, aby pod koniec życia móc sobie spojrzeć w oczy?

Niezwykła historia człowieka, walczącego z przeciwnościami losu.

Opowieść mająca na celu zachowanie wspomnień dla potomności, jednak nie tylko tych pięknych i radosnych, ale również trudnych i bolesnych. Nie tylko bowiem radość, ale również ból są tym, co kształtuje nas jako ludzi. Wartości rodzinne, praca, konieczność zdobywania środków na utrzymanie swoje i rodziny, chęć pięcia się po szczeblach kariery, osiągania sukcesów – to wszystko wpływa na to, jacy jesteśmy. Do tego dochodzą czasy, w których komuś przyszło żyć oraz wydarzenia polityczne. Czas wojny, okupacji, wyzwolenia i ludzie, którzy często okazują się bardziej podli, niż to sobie można wyobrazić. 

Mimo wszystko wspomnienia zawarte w tej książce przesycone są optymizmem, ciepłem i często bardzo obiektywnym spojrzeniem na rzeczywistość.


czwartek, 4 lipca 2019

478. - "Niewidzialne życie"

Martha Batalha

Wydanie: 1
Data wydania polskiego: 22.05.2019
Rok wydania zagranicznego: 2016
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 256
Format: 13.0 x 20.5 cm
Redakcja: Małgorzata Burakiewicz
Redaktor prowadzący: Aleksandra Janecka
Redakcja techniczna: Anna Sawicka - Banaszkiewicz
Projekt okładki: Anna Światłowska
Korekta: Ewa Orzeszek, Ewa Rudnicka
Tłumaczenie: Katarzyna Mojkowska
Tytuł oryginału: A vida invisivel de Euridice Gusmao

          


„Życie jest jak zabawa. Czasem wydaje się nam, że postępujemy jak trzeba, ale kiedy przychodzi co do czego, okazuje się, że mieliśmy zawiązane oczy i wszystko poszło nie tak.“

źr. zdjęcia: www.marthabatalha.com
Martha Batalha od dzieciństwa chciała zostać pisarką. Pochodzi z rodziny klasy średniej. Jej dziadek był portugalskim imigrantem, którego ojciec pracował jako sztauer. Natomiast babcia musiała przestać się uczyć, gdy miała 9 lat, aby zarabiać pieniądze jako asystentka szwaczki. Martha pracowała przez wiele lat jako dziennikarka i wydawca w swoim rodzinnym kraju, Brazylii. W 2008 r. Przeprowadziła się do Nowego Jorku, gdzie pracowała w branży wydawniczej. Martha mieszka w Santa Monica w Kalifornii z mężem i dwójką dzieci.„Niewidzialne życie Eurydyki Gusmao” to jej pierwsza powieść. Została ona sprzedana do kilku krajów a nawet posłużyła do napisania scenariusza do filmu, który miał swoją premierę 20 maja 2019 roku. Obecnie autorka kończy swoją drugą powieść o rodzinnej sadze osadzonej w Ipanema.

Powieść „Niewidzialne Życie“ została odrzucona przez brazylijskich wydawców. Uznawali oni ją za dobrą, ale nikt nie podjął się jej publikacji. Mimo trudności, została ona w końcu opublikowana przez jedną z mniejszych redakcji literackich. Książka została zauważona na Targach Książki we Frankfurcie w 2015 roku. To był przełomowy moment dla dzieła Marthy Batalha.

okładka angielskiego wydania
źr. zdjęcia: www.marthabatalha.com
Fabuła została osadzona w latach 40., 50., i 60. XX wieku w Rio de Janerio i opowiada  o dwóch siostrach: Euridice i Guide Gusmao. Od najmłodszych lat łączy ich bardzo silna więź, jednak los wystawia ich siostrzaną miłość na próbę. Euridice posłusznie poddaje się zasadom panującym w otaczającym ją świecie, w przeciwieństwie do Guidy, która nie zamierza być kolejną ofiarą panujących tradycji i pewnego dnia opuszcza rodzinny dom, podążając za głosem swego serca...

Euridice jako posłuszna córka, spełnia wolę swego ojca i wychodzi za Antenora, który sprowadza jej rolę do wzorowej i posłusznej żony. To kobieta o wielu talentach i ogromnym potencjale twórczym, który jest gaszony przez społeczeństwo i panujące tradycje. Stara się sprostać wymaganiom męża i rodziny ale też próbuje spełnić swoje pragnienia. Niestety, bezskutecznie, gdyż wszelkie odstępstwa od wyobrażeń Antenora są przez niego tłamszone. Euridice jednak nie buntuje się, porzucając swoje pasje na rzecz rodziny. 

„Dobra żona nie dorabia sobie na boku. Dobra żona widzi tylko męża i dzieci.“

Guide to kobieta piękna, przebojowa i znająca swoją wartość. Nic nie jest w stanie ją złamać. Buntuje się przeciw obowiązującym normom społecznym i zaściankowości mieszkańców.To, niestety, na zawsze zamyka jej powrót na łono rodziny. Przez ponad 10 lat stara się ułożyć sobie życie, które rzuca jej przysłowiowe kłody pod nogi. Lecz ona się nie poddaje, wręcz przeciwnie - wychodzi z tego jeszcze ładniejsza, wzmocniona, pewniejsza siebie i pełna determinacji do poprawy swojego życia.

Postacie głównych bohaterek mają swoje odzwierciedlenie w autentycznych osobach, które żyły w czasach opisywanych przez autorkę. Podobne życie wiodły jej babcie oraz wiele innych kobiet, które funkcjonowały w ówczesnej rzeczywistości, tłamszone przez patriarchat i normy społeczne. Ich rola kobiety sprowadzała się jedynie do wykonywania obowiązków gospodyni domowej i zaspokajania potrzeb swoich mężów. 


Postaci występujących w tej opowieści jest znacznie więcej. Martha Batalha stworzyła portrety wielu osób z otoczenia głównych bohaterek. Opisuje je bardzo sugestywnie, obrazowo i bez zahamowań, tak że od razu czujemy do nich niechęć lub sympatię. 

Spośród nich na czoło wybija się Zelia - wścibska sąsiadka, typ plotkary osiedlowej, która wie wszystko i o wszystkich. Ma ona swój własny kodeks moralny, który zawiera się w stwierdzeniu, że: „wszystko, co niezgodne z moralnością i dobrymi obyczajami, jest nieprzyzwoite“ oraz, że „szczęście społeczności jest możliwe tylko wówczas, kiedy wszyscy w tej grupie są do siebie podobni“. Wszelkie odstępstwa od przyjętych norm uważa za gorszące i godne napiętnowania. Reprezentuje ona głos środowiska kobiet z otoczenia sióstr Gusmao, które mają swoje odzwierciedlenie w każdym społeczeństwie. Autorka nazywa takie osoby dziobakami i cudacznymi stworzeniami. 

Nie poprzestaje jedynie na pokazaniu ich obecnego charakteru, lecz stara się przedstawić elementy z ich życiorysu, które wpłynęły na przemianę danej postaci. To z pewnością daje pełniejszy obraz społeczeństwa Rio de Janerio z połowy XX wieku ale jednocześnie zbyt mocno odbiega od głównego wątku czyli historii o Euridice. Przyznać muszę, że to mnie nieco irytowało i przeszkadzało w śledzeniu ciągłości bieżących wydarzeń. 


Czytałam wiele pochlebnych opinii na temat tej książki ale, niestety, mnie ona nie zachwyciła. Nie wpisała się w mój gust literacki, mimo że została napisana dosadnym, błyskotliwym językiem z domieszką ironii i humoru. Wprawdzie dużo się w niej dzieje ale nie są to nagłe i zaskakujące zwroty akcji nadające fabule tempo. 

Przez dwanaście rozdziałów powieści śledzimy przede wszystkim losy Euridice, której historia wysuwa się na pierwszy plan. Jej perypetie są główną osią dla kolejnych epizodów. Stopniowo pojawiają się kolejne postacie, w tym piękna Guida i jej pełne dramatyzmu dzieje. Wraz z jej pojawieniem się, historia nabiera barw i jest bardziej wciągająca.


Trzecioosobowa narracja pozwala lepiej poznać poszczególne osoby i ich dzieje, których główna bohaterka nie zawsze jest świadoma. Sarkastyczny a nawet czasami złośliwy sposób opowiadania o niektórych z nich posłużył autorce do oddania własnych emocji wobec opisywanych osób i sytuacji. Czytając, od razu wiemy co autorka sądzi o jakiejś osobie czy sytuacji. Szczególnie mocno piętnuje postawę macho wobec kobiet, którą pokazuje w ironiczny sposób. Mąż Euridice - Antenor, ma do niej pretensje o wszystko, nawet o to, że w mleku jest kożuch. Dla niego ona była „równie niewidzialna, jak kawałki cebuli w posiłkach, sumiennie wykonywała obowiązki, prała i prasowała, była małomówna i miała ładny tyłeczek.“

„To opowieść o Euridice Gusmao, o kobiecie, którą mogła się stać“


Książka porusza problemy istniejące do dziś w wielu krajach, nie tylko w Brazylii: wpływ zwyczajów opartych na patriarchacie, przemoc, niesprawiedliwość i traktowanie kobiet przedmiotowo. Pokazuje też, że nie jest ważne z jakiej warstwy społecznej się wywodzimy tylko jakimi jesteśmy ludźmi. Często zdarza się tak, że pomoc przychodzi z nieoczekiwanej strony, tak jak było to w przypadku Guidy. W trudnym dla siebie czasie otrzymała wsparcie od dawnej prostytutki Filomeny, której pracujące kobiety powierzały swoje dzieci pod opiekę. Skłania w ten sposób do zastanowienia się nad tym co nas kształtuje i jak bardzo rożne sytuacje wpływają na to kim jesteśmy w dorosłym życiu.

Przede wszystkim powieść jest manifestem przeciwko lekceważeniu roli kobiet w społeczeństwie.  Autorka zwraca uwagę, że każda z nich ma swoje marzenia, pasje i często niewykorzystany potencjał. W dzisiejszych czasach kobiety mają o wiele więcej praw niż dawniej, ale mimo to na świecie istnieją jeszcze takie kraje, w których nadal wiodą one niewidzialne życie, nie mając możliwości rozwoju i spełniania swoich pragnień. 

Książkę otrzymałam dzięki portalowi:

Książkę można kupić m.in. w sklepie:


wtorek, 25 czerwca 2019

477. - "Tańcz ze mną tango"

Artur Tołłoczko

DATA PREMIERY: 19.04.2019
WYDAWCA: Psychoskok
TŁUMACZENIE: NIE
JĘZYK ORYGINAŁU: polski
OPRAWA: Miękka
FORMAT: 140 x 200 mm
ILOŚĆ STRON: 234
Redaktor prowadząca: Renata Grześkowiak
Korekta: Joanna Barbara Gębicka, Angelika Oleszczuk
Skład: Joanna Barbara Gębicka
Projekt okładki: Joanna Barbara Gębicka

             

„Są takie momenty w życiu, że jedyną możliwością, jaka ci pozostaje, jest po prostu wyrzucić te zdarzenia z pamięci i więcej już do nich nie wracać. Nie są one warte niczego innego.“

Spoglądając wstecz, każdy z nas znalazłby na pewno sprawy, które nie potoczyły się tak jak byśmy chcieli. Nie raz myślimy, że gdyby można było cofnąć czas, wówczas postąpilibyśmy inaczej. A co, gdyby to było możliwe? Jak to wpłynęłoby na nasze obecne życie? Do tego rodzaju refleksji skłania książka pt.: „Tańcz ze mną tango“

źr. zdjęcia: autorzy365.pl
Artur Tołłoczko przez wiele lat pracował w korporacjach farmaceutycznych. Ponad dziesięć lat prowadził własny interes, zajmował się sprzedażą, marketingiem, zarządzaniem zespołem sprzedaży i firmą oraz zmianą modelu dystrybucji oraz rozpoznaniem i rozwojem rynku określonej grupy produktów. Odpowiadał za wdrożenia projektów i udoskonalenia w sprzedaży i marketingu. Od 2008 roku prowadzi sesje coachingu holistycznego. Napisał poradnik pt.: „Winnetou czyli krótki przewodnik po coachingu” (2014) oraz tomik poetycki „Kanarek w klatce na szafie“ (2017).

Decydując się na książkę „Tańcz ze mną tango“ zwróciłam uwagę na okładkę w tonacji brązowej, próbując rozszyfrować o czym autor chce mi opowiedzieć. Tańcząca para obok dużego, zegara w starym stylu owinięta przez smugę światła tworzy mistyczną atmosferę. Spodziewałam się niezwykłej opowieści i nie zawiodłam się, gdyż pan Tołłoczko poruszył moją duszę stworzoną fabułą z zaskakującym zakończeniem oraz romantyczną nutą. 

Historia zaczyna się tajemniczo, gdyż pewnego zimowego dnia do gabinetu pisarza przychodzi młody człowiek i zadaje mu pytanie: „Czy wierzy pan w wieczną miłość do jednej kobiety?“ Pragnie on opowiedzieć swoją historię, która, według niego, zasługuje na uwiecznienie na kartkach książki. Początkowo pisarz niechętnie podchodzi do tej propozycji. Dopiero, gdy tajemniczy gość oświadcza, że jest podróżnikiem w czasie, postanawia go wysłuchać.

Fabuła nie jest jednak osadzona w gabinecie pisarza, lecz w barze, w którym ów młodzieniec poznaje dziewczynę o kasztanowych włosach. To jej opowiada swoją historię. Dziewczyna podchodzi do tego z zainteresowaniem ale i ze sceptycyzmem. W pewnym momencie staje się ona częścią tej historii... Bar jest łącznikiem między przeszłością i teraźniejszością, gdyż dzięki temu nie gubimy się w pętli czasu lecz zawsze wiemy, w jakim momencie jesteśmy razem z bohaterem.


Młody człowiek ma na imię Piotr i pracuje w jednej z korporacji, odnosząc sukcesy, które osiągnął dzięki swojej umiejętności przenoszenia się w czasie. On jest narratorem prowadzącym nas przez różne okresy swojego życia i przewodnikiem podczas wędrówek w czasie. Początkowo wykorzystuje odkryte zdolności do własnych, egoistycznych potrzeb. Razem z nim podróżujemy w różne zakątki świata a nawet w różne okresy historyczne. Dzięki temu możemy poczuć atmosferę dawnej osiemnastowiecznej Warszawy z czasów króla Augusta III, koncertu Dżemu z Ryśkiem Riedlem, Central Parku w Nowym Jorku czy Paryża. 

„Wyglądał (...) na jeszcze zupełnie młodego człowieka, ale wydawał się mówić zupełnie poważnie.“

Przez wiele lat swoich specyficznych wypraw nie odnalazł jednak szczęścia. Wciąż za nim gonił, próbował naprawiać swoje błędy, wracał do chwil spędzonych z ukochaną osobą, przeżywał na nowo emocje pragnąc oszukać czas i wpłynąć na bieg wydarzeń. W pewnym momencie dostrzegł, że ten nieustanny taniec z czasem, jest niczym tango: dwa kroki w przód jeden w bok. 

„Dwa kroki do przodu, jeden w bok. Dwa kroki do tyłu, jeden w bok. Dwa kroki do przodu, dwa kroki w tył. Niby tak niewiele, a przecież to cały spektakl.“

Igrając z czasem czuł się podobnie. Wiedział, że może nim sterować, cofnąć lub przesunąć go do przodu, by przeżyć ponownie jakąś sytuację i zmienić bieg wydarzeń wielokrotnie ale w efekcie i tak to czas zawsze przejmował władzę nad losem jego i innych osób. 


Pan Artur Tołłoczko wykazał się niesamowitą wyobraźnią tworząc piękną opowieść o miłości, która pokonuje czas. Ten motyw przewija się przez całą powieść i jest siłą napędzającą działania głównego bohatera do podejmowania kolejnych wypraw w przeszłość. Opowiadając historię Piotra, przelał na papier swoje myśli i istotne spostrzeżenia, które skłaniają do refleksji nad tym co jest dla nas ważne, do czego dążymy, co już osiągnęliśmy a co możemy zmienić idąc po ścieżce życia. 

Wędrując z głównym bohaterem przez różne okresy czasowe, zastanawiamy się nad tym, co nas ukształtowało, kim jesteśmy i jaki wpływ ma na nas to, co wydarzyło się w przeszłości.Jego historia pokazuje, że nasze życie złożone jest z wielu różnych epizodów, etapów i sytuacji, które wydarzyły się w jakimś celu. Nic nie zdarza się przypadkowo i każde nasze działanie wywołuje określone efekty. Każdy popełnia jakieś błędy i bywa, że żałuje tego, co się wydarzyło. Tymczasem są to nasze lekcje i doświadczenia, które nas ukształtowały. 


„na wiele spraw w naszym życiu nie mamy wpływu. Ktoś zawsze podejmuje decyzje za nas: czasem jest to nasza rodzina, niekiedy otoczenie, w którym żyjemy, a chwilami po prostu ślepy los.“

Życie jest jak droga, czasami prosta, biegnąca do celu a czasami pokręcona niczym górskie serpentyny. Idąc po niej mijamy wielu ludzi, doświadczamy różnych sytuacji, by na koniec stwierdzić, że udało nam się przejść ją uczciwie lub, wręcz przeciwnie, coś straciliśmy, nie zareagowaliśmy w odpowiednim momencie lub postąpiliśmy wbrew własnemu sumieniu. Wówczas pojawia się refleksja: „Ach! Gdyby można było cofnąć czas!“ 

Gdyby to było możliwe, co byś zrobił? Co byś zrobiła? Jak wykorzystałbyś ten czas? 

Książkę można kupić m.in. w sklepie:



środa, 19 czerwca 2019

476. - "Czwarty Pokój"

Monika B. Janowska

WYDANIE: I
DATA PREMIERY: 22.04.2019
JĘZYK ORYGINAŁU: polski
OPRAWA: Miękka
FORMAT: 148 x 210 mm
ILOŚĆ STRON: 406
Redaktor prowadząca: Wioletta Tomaszewska
Redakcja i korekta: Robert Olejnik
Korekta: Joanna Barbara Gębicka
Projekt okładki: Jakub Kleczkowski
Skład: Jacek Antoniewski

        

„Los czy Bóg mają poczucie humoru i niezły ubaw z naszych min, gdy niemożliwe nagle staje się możliwym.“

Są takie książki, które po przeczytaniu pozostawiają po sobie niezwykły klimat i na długo pozostają w naszych umysłach. Dla mnie taką lekturą jest książka pt.: „Czwarty Pokój“. Po zamknięciu ostatniej strony opowiadania pozostał żal, że to już koniec, gdyż chętnie poznałabym dalsze losy bohaterów. 

źr. zdjęcia: psychoskok.pl
Monika B. Janowska urodziła się w 1972 roku w Legnicy. Pisanie od zawsze sprawiało jej przyjemność. Zaczęła już w wieku dziesięciu lat od pisania bajek, potem zaczęły powstawać opowiadania aż w końcu przyszedł czas na napisanie książki. Zadebiutowała w 2011 roku powieścią” Gra o pałac”. Po niej pojawiły się kolejno: w 2013 roku „Zawracanie głowy” i w 2017 roku „Połknąć żabę”. O jej powieściach przeczytałam, że: „ tryskają dobrym humorem, obfitują w zwariowane przygody zwykłych-niezwykłych bohaterek i zaskakujące zbieg okoliczności, ale przede wszystkim pozwalają się oderwać od szarej codzienności“ o czym mogłam przekonać się, czytając jej najnowszą książkę pt.: „Czwarty Pokój“.

Akcja tej powieści toczy się głównie w rodzinnym mieście autorki - Legnicy, do której przeprowadza się główna bohaterka razem ze swoim mężem Arkiem i trzema synami: Piotrem, Jakubem i Miłoszem. Zamieszkują w mieszkaniu odziedziczonym po zmarłej krewnej swojego męża - ciotce Celinie. 

Dobrawa Tulewicz to urocza blondynka o brązowych oczach. Ma ona swoje ambicje, plany i dylematy ale często to życie weryfikuje ich wykonanie. Pomimo wielu przeciwności nie traci pogody ducha i stara się zmienić swoje życie.

Po wielu latach niepowodzeń i zmagania się z trudnymi sytuacjami życiowymi postanawia, że wraz ze zmianą adresu zmieni się całkowicie jej życie, gdyż dość ma ciągłego pecha i problemów. Okazuje się, że nie jest to takie proste, ponieważ zdana jest tylko na siebie.

Nieoczekiwanie otrzymuje mnóstwo motywacji ze strony... ducha, który zamieszkuje w czwartym pokoju mieszkania. On dostrzega to, czego ona nie widzi. Ona - odkrywa w sobie nieprzeciętne umiejętności, które pomagają jej dostrzec niebezpieczeństwo lub pokonać pojawiające się trudności. 

Postać ducha nie jest tu dominująca lecz jedynie stwarza pole do działań głównej bohaterki. Duch Antoni angażuje ją w rozwiązanie tajemnicy jego śmierci i miłości. Chce wiedzieć co się stało kilkadziesiąt lat temu, dlaczego tu jest i nie może opuścić pokoju a przede wszystkim pragnie, by Dobrawa odnalazła jego ukochaną o imieniu Irene. 

Zarówno postać ducha, jak i główna bohaterka wzbudzają sympatię od samego początku. Niestety nie można tego powiedzieć o mężu Dobrawy - Arku, który nie dostrzega starań żony, ciągle ją strofuje, poniża i manipuluje jej uczuciami. Od pierwszych chwil jego postawa złości, podobnie jak zachowania członków jego rodziny oraz rodzeństwa Dobrawy. Na szczęście w jej otoczeniu pojawiają się osoby pełne pozytywnych wibracji, motywujących ją do działania i życiowych zmian. 

Decyzja o sięgnięciu po jakąkolwiek książkę zapada pod wpływem różnych czynników. Najczęściej jest to okładka, osoba autora lub rekomendacja recenzencka. W przypadku powieści "Czwarty Pokój“ grafika okładki jest stonowana i raczej nie zapowiada emocjonującej fabuły. Osoba autorki do tej pory nie była mi znana, więc nie był to u mnie czynnik decydujący. To, co zwróciło moją uwagę na ten tytuł to informacja na okładce o duchu zamieszkującym w jednym z pokoi. 

Autorka porusza kilka ważnych problemów, wśród których na plan pierwszy wysuwa się rola kobiet niepracujących zawodowo, gdyż poświęcają swój czas rodzinie. Niestety, często są one niedoceniane przez najbliższych.

Dobrawa stara się utrzymać rodzinną atmosferę, zapewnić dzieciom komfort życia, lecz nie czuje się doceniana przez swojego męża i dzieci. Każdy z nich oczekuje od niej zaspokojenia własnych potrzeb, nie zauważając ile to kosztuje ją stresu i siły. Większość obowiązków jest na jej barkach lecz mimo to nigdy się nie poddaje i zawsze szuka sposobów, by znaleźć rozwiązanie. 

Nie spotkałam do tej pory opowiadania obyczajowego, w którym nie byłoby powrotów do przeszłości. To ona jest najczęstszym elementem odgrywającym istotną rolę w opowiadanej historii. „Czwarty Pokój“ również zabiera nas w różne okresy czasowe ale nie są to długie, nużące opisy jakiejś sytuacji lecz zwięzłe informacje, które nie przytłaczają całości i nie spowalniają tempa akcji. 


W powieści nie brakuje odniesień do przeszłości, zwłaszcza do lat powojennych i realiów socjalistycznej rzeczywistości. Ludzkie losy w tamtym czasie były plecione przez okoliczności związane ze zmianami ustrojowymi ale też przez osoby będące u władzy. Tak było w przypadku Antoniego i Irene, których miłość została brutalnie przerwana. Poprzez epizody, które zabierają nas kilkadziesiąt lat wstecz, autorka uświadamia jak bardzo przeszłość potrafi rzutować na teraźniejszość. Dobrawa konsekwentnie podąża za kolejnymi odkrywanymi faktami z życia Antoniego a przy okazji odkrywa prawdę o swojej rodzinie, o sobie i swoich uczuciach. 

Powieść „Czwarty Pokój“ to przykład bardzo dobrze napisanej historii, w której nie ma zbędnych słów, rozmów czy epizodów. Każdy z nich został przedstawiony w konkretnym celu, by znaleźć swoje miejsce w odpowiednim czasie. Nie ma w niej nagłych zwrotów akcji jakie można znaleźć w opowiadaniach sensacyjnych ale mimo to nie brakuje zaskakujących sytuacji, emocji, dynamicznej fabuły niebezpiecznych wątków. Poszczególne rozdziały noszą tytuł nawiązujący do motywu przewodniego danej części ale nie zdradzają szczegółów a jedynie rozbudzają ciekawość.

Akcja toczy głównie w XXI wieku ale przeplata się ze wspomnieniami osób, które opowiadają swoje wydarzenia z przeszłości. Często są to tragiczne wspomnienia chowane głęboko w zakamarkach pamięci przez wiele lat.

Tłem dla wydarzeń są, w większości, urokliwe zakątki Legnicy. To niewątpliwy atut dla tych, którzy znają to miasto, gdyż autorka ujawnia fakty z jego historii, pokazując miejsca, których dziś już nie ma oraz oddaje klimat powojennych lat. Dobrawa nie odnajduje się w dynamice dużego miasta i często wraca myślami do niewielkiej wsi o nazwie Usza, która jest uosobieniem spokoju i ciszy. 


Czytając kolejne rozdziały, targają nami różne emocje - od uśmiechu, poprzez złość, lęk, nostalgię, wzruszenia aż po romantyczne uniesienia. Nie jest to typowe opowiadanie obyczajowe, jest w nim trzymająca w napięciu akcja, paranormalne zjawiska, kryminalne elementy, nierozwiązane tajemnice, miłość i jej pokrętne ścieżki.

Pani Monika B. Janowska stworzyła bardzo spójną i wciągającą historię, w której nie chodzi jedynie o rozwiązanie zagadki z przeszłości lecz także o pokazanie zmagań z codziennymi problemami zwykłej kobiety. To opowieść o tym jak nie dać się natłokowi obowiązków, odnaleźć własną drogę i nie poddawać się w obliczu trudności. Poznając własną siłę i drzemiący w nas potencjał można poradzić sobie w każdej sytuacji, nawet jeżeli w naszym życiu pojawi się uroczy duch.


Książkę można kupić m.in.  w sklepie:



poniedziałek, 17 czerwca 2019

475. - "Psychologia Psa"

Marta Paszkiewicz

Wydanie: I
DATA PREMIERY: 22.04.2019
TŁUMACZENIE: NIE
JĘZYK ORYGINAŁU: polski
OPRAWA: Miękka
FORMAT: 148 x 210 mm
ILOŚĆ STRON: 170
Redaktor prowadząca: Wioletta Tomaszewska
Korekta: Marianna Umerle
Projekt okładki: Jakub Kleczkowski
Ilustracje na okładce i fotografie w książce: Jolka Knichalska
Skład: Jacek Antoniewski

       

„Niekiedy właściciele nie zdają sobie sprawy z tego, że pies wie bardzo dużo, a nawet więcej niż myślimy.“

Pies od zawsze towarzyszył ludziom w różnych zadaniach i zabawach. Do dziś nie wiadomo kiedy został oswojony ale na pewno jest uważany za najlepszego i najwierniejszego przyjaciela człowieka. Warto zatem wiedzieć o nim jak najwięcej, by stworzyć mu bezpieczny i kochający dom. W tym celu powstała książka pt.: „Psychologia Psa“.

źr. zdjęcia: www.pintaram.com
Marta Paszkiewicz jest nauczycielką zajęć indywidualnych z języków obcych i psychologiem zwierząt, specjalistką od relacji człowiek - zwierzę towarzyszące oraz specjalistką zaburzeń zachowania psów. Należy do Polskiego Stowarzyszenia Psychologów Zwierząt. Połączenie wykształcenia pedagogicznego oraz wiedzy związanej z psami pozwala jej skutecznie wspierać edukację dzieci, wykorzystując elementy dogoterapii. Jako pisarka zadebiutowała w 2017 roku książką pt.: „Dogoterapia w pigułce“. Kolejna publikacja „Chihuahua 100% psa w psie“ ukazała się w 2018 roku. „Psychologia Psa“ to jej trzeci poradnik dotyczący psów. 25.06.2019 swoją premierę będzie miała kolejna książka tej autorki pt.: „Shih tzu anioł nie pies“.

Książka „Psychologia Psa“ od początku zauroczyła mnie podejściem autorki do zwierząt, zwłaszcza psów. Już pierwsze słowa w postaci dedykacji dają do myślenia: „Dla wszystkich Psów, które miały, mają i będą miały (nie)przyjemność życia z człowiekiem.“ 

Marta Paszkiewicz pragnie uwrażliwić ludzi na los zwierząt oraz uzmysłowić, że charakter naszych czworonogów w dużej mierze zależy od człowieka. Dlatego ważna jest nie tylko praca z psem ale też z jego właścicielem.

Zgadzam się z autorką w zupełności, gdyż tak jak ona, uważam, że to człowiek oswoił psa i biorąc go do siebie, ma obowiązek zapewnić mu komfort fizyczny oraz psychiczny. W swoim poradniku doradza w jaki sposób to zrobić, co jest potrzebne naszym braciom młodszym oraz jak zadbać o ich zdrowie.

„Psa nauczysz wszystkiego, nawet jeśli jest w podeszłym wieku! Wystarczy wiedzieć jak się z nim dogadać.“

Poradnik ma 21 krótkich rozdziałów, w których autorka przybliża nam charakterystykę psa od jego pierwszych dni na tym świecie aż do śmierci. Omawia różne zachowania psów i podpowiada jak sobie z nimi poradzić. Opowiada o jego pochodzeniu, opisuje poszczególne etapy rozwoju ukazując charakterystyczne cechy i sposoby dbania o psią psychikę na każdym poziomie jego życia. Przedstawia też naukowe i archeologiczne dowody na symbiozę między człowiekiem i psami oraz ukazuje podłoże osobowości tych zwierząt. Obala wiele mitów funkcjonujących w społeczeństwie, opisuje różne terapie behawioralne, wiele zachowań, których nie potrafimy zinterpretować. Uczy rozpoznawać choroby i przedstawia ich wpływ na psychikę psa. Omawia lęki, agresywne cechy i inne niepokojące zachowania psów oraz podstawy pracy z nimi. Podpowiada na co zwrócić uwagę, co powinno nas zaniepokoić i jak eliminować u nich nieprawidłowe elementy charakteru. 

„- Proszę mi pomóc.
- Co się dzieje?
- Mój pies jest głupi.
- Głupi, proszę pana/pani to może być jedynie właściciel, a nie pies.“

Autorka bazuje na własnym doświadczeniu i dostępnych materiałach. Przytacza przykłady z własnej praktyki pokazując na czym polega badanie psa. diagnozowanie i leczenie. Kieruje ją przede wszystkim do lekarzy weterynarzy i behawiorystów ale każdy, komu zależy na dobrych relacjach ze swoim psem, może z niej skorzystać. Na końcu poradnika zamieściła formularze, których ona używa w swoim gabinecie w momencie, gdy przychodzi do niej psi pacjent ze swoim właścicielem. Gdyby wszyscy mieli takie podejście i empatię wobec zwierząt, z pewnością nie byłoby schronisk i porzuconych psów. Wiele osób nie rozumie, że pies nie jest zabawką, tylko żywym stworzeniem i tak samo jak ludzie, czuje ból, radość czy strach. Psa trzeba umieć wychować, podobnie jak w przypadku kształtowania charakteru dziecka. 

Całość została napisana bardzo przystępnym językiem a wiedza ułożona w sposób przemyślany i przejrzysty. Natomiast zawiedziona jestem oprawą graficzną, gdyż brakuje w poradniku zdjęć ilustrujących na przykład mowę ciała psa. W całej publikacji jest jedynie jedna fotografia, niestety kiepskiej jakości, przedstawiająca uroczego, małego pieska.

„Jeśli człowiek chce być z psem, to w jego obowiązku jest zapewnić zwierzęciu komfort fizyczny i psychiczny, aby żyło się dobrze w stadzie ludzko-psim.“

„Psychologia Psa“ to książka dla każdego, komu leży na sercu dobro jego pupila. Pomaga zrozumieć jego osobowość i uświadamia rolę człowieka w procesie wychowania zwierząt. Autorka przedstawia psi świat ukazując najczęściej popełniane błędy wychowawcze przez opiekunów. Wynikają one najczęściej z ich niewiedzy lub błędnych przekonań. Psie zachowania, które niejednokrotnie uważamy za niewłaściwe, okazują się naturalnymi predyspozycjami danego gatunku czy rasy, więc musimy je dobrze poznać i właściwie wykorzystać. Chcąc mieć grzecznego, ułożonego czworonoga w domu powinniśmy nauczyć się jego mowy ciała i właściwych zachowań wobec niego. 

Książkę można kupić m.in. w sklepie:


CHĘTNIE CZYTANE