niedziela, 28 kwietnia 2019

467.- "Malarz"

Hovhaness Gevorgyan

Wydanie: I
Data premiery: 25.10.2018
Oprawa: miękka
Ilość stron: 108
Wymiary: 125 x 195 mm
Redakcja: Paulina Zyszczak
Korekta: Katarzyna Czapiewska - Urbaniak
Tłumaczenie: Jerzy Szokalski
Skład: Krzystof Radziszewski
Druk i oprawa: Elpil

                  

„na skalistym brzegu wykiełkują tylko mocne nasiona“

Nasze życie jest jak obraz: stwarzamy je sobie sami, decydując o kolejnych maźnięciach na płótnie naszego Istnienia. Nie raz nie wiemy co robić, gubimy w się w codziennych gonitwach po lepsze jutro i bywa tak, że to los decyduje o zmianie naszego kierunku tak jak w przypadku bohatera książki pt.: „Malarz“.

źr. zdjęcia: Facebook profil autora
O Hovhanessie Gevorgyanie nie znalazłam żadnych konkretnych informacji poza tą, że studiował na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II i Uniwersytecie Jagiellońskim. Mieszka w Krakowie. Historia, którą stworzył w „Malarzu“ świadczy o jego bogatym wnętrzu i mądrości życiowej. Jej fabuła osadzona została w gdzieś w okolicach Vancouver ale wydarzenia wybiegają poza znane nam realia.

„długą drogę trudno przejść w pojedynkę, ale jeszcze trudniej ją przebyć razem z innymi, jeśli nie wszyscy idą od samego początku.“

Gdzieś w górach pewien mędrzec o imieniu Jahia, w obecności swojego Nauczyciela, posadził swoje ostatnie drzewo - dąb na skalistym brzegu nad rzeką. Wiedział, że kiedyś to drzewo przyda się komuś. „Dęby są silne, wyrośnie ich cała dolina. Pewnego dnia przekonasz się, że tu jest jego miejsce.“

Wiele lat później młody człowiek o imieniu Artur jedzie w góry, by w samotności odpocząć od codzienności. Jest zadowolony ze swego życia, pracuje w jednej z dobrze prosperujących firm w Vancouver, ma kilku zaufanych przyjaciół i ogólnie wiedzie mu się bardzo dobrze. Jednak czasami ma chęć uciec od zgiełku miasta i odpocząć na łonie natury. Nie ma dokładnego planu trasy - woli, by pokierował nim los. A los tym razem miał wobec niego nietypowe plany. Wystarczył moment nieuwagi a jego samochód stoczył się z drogi i zatrzymał na ogromnym dębie... 

Artur budzi się w tajemniczym leśnym domku, pełnym niespotykanych malowideł na ścianach i sufitach, ksiąg z dziwnym pismem i w towarzystwie olbrzymiego kota o ciemnozielonym spojrzeniu. Niezwykłą atmosferę podnosi zachowanie zwierzęcia, który zachowuje się jak człowiek i wydaje się, że rozumie każde słowo jakie się wypowiada. Wszystko jeszcze bardziej staje się magiczne i niecodzienne, gdy do pokoju wchodzi mężczyzna, który uratował młodzieńcowi życie. 

Kot chodzący na tylnych łapach, wiecznie żyjący Nauczyciel zwany Malarzem o mistycznych zdolnościach, cudowne napary przywracające zdrowie i siłę w jeden dzień to tylko niektóre elementy nadające opowiadaniu magicznego charakteru.

„Pomimo atmosfery niezmiernej życzliwości, którą czuło się w tym pokoju, wisiało tu jednak coś dziwnego, a zachowanie gospodarza jeszcze bardziej pogłębiało niepewność.“


Artur początkowo jest przerażony, nie wie gdzie jest i co to wszystko znaczy, gdyż to co widzi przekracza jego postrzeganie rzeczywistości. Wkrótce poznaje sekrety swego wybawiciela i pragnie lepiej poznać jego świat. Dostrzega, że wypadek był cudownym zrządzeniem losu i miał ogromne szczęście, że trafił w tak niezwykłe miejsce... 

Książka nie jest zbyt obszerna, gdyż liczy sobie tylko 108 stron. Także format jest mniejszy niż w przypadku tradycyjnych powieści. Jej wydanie jest skromne, bez dodatkowych ozdobników czy ilustracji. Treść została wydrukowana na ekologicznym, szarym papierze wyraźną czcionką i ma tylko dwie części. 

Moją uwagę zwróciła sentencja znajdująca się na okładce: „Jeśli lubisz światło, to sam odnajdziesz prawdę“. Miałam nadzieję, że czas spędzony przy jej czytaniu nie będzie czasem straconym a jej zawartość pozostawi po sobie niecodzienną atmosferę. I nie zawiodłam się, gdyż była to dla mnie  wspaniała, pełna subtelnego uroku, duchowa uczta. Historia w niej opowiedziana zapada głęboko w pamięć, sprawiając, że zaczynamy zastanawiać się nad sensem życia i dostrzegamy rzeczy, które umykają nam w codziennej gonitwie. Czytając wkraczamy w eteryczny świat i z każdym akapitem odkrywamy prawdy, które powinny być drogowskazem w naszej życiowej drodze.

"Przyjmij swój los takim, jaki jest. Jeśli zajdzie potrzeba, żebyś żył tysiąc lat, to będziesz żyć (...) Ale ważne jest nie to, ile lat pisane ci żyć na tym świecie, lecz to, czym te lata wypełnisz."

"Malarz" to piękna, metafizyczna opowieść zwracająca uwagę na ważne aspekty naszego życia. Pozostawia po sobie chwile zadumy i skłania do zatrzymania się, by przyjrzeć się własnemu Istnieniu. Głównym motywem są dary natury, piękno naszej planety i odkrywanie samego siebie na nowo. Nieziemską atmosferę stwarza z pewnością postać tytułowego Malarza - gospodarza leśnego domku, który posiada niecodzienne umiejętności, zna ludzkość od początku jej powstania, został stworzony w ósmym dniu powstawania świata i pamięta czasy Gilgamesza. Mówi, że „był naocznym świadkiem pierwszych kroków i decyzji ludzi“ i „jako świadek zawsze im się przyglądał“. Pamięta każde drzewo, które posadził i uważa je za swoje dzieci, dlatego z każdym ściętym drzewem przybywa mu siwych włosów a on sam traci siły witalne. Wie, że Artur jest wybrańcem a jego uratowanie nie jest jedynym zadaniem jakie wyznaczył mu Stwórca. Stopniowo odkrywa przed Arturem, ale i przed nami, świat jego i naszej duszy, by poczuł czym jest prawdziwa wolność.


Książka zwraca uwagę na współczesne zniewolenie człowieka zależnego od miast, cywilizacji, innych ludzi, norm społecznych, pieniędzy. Uświadamia jak daleko odeszliśmy od naszych naturalnych umiejętności i od Matki Natury. Zapomnieliśmy, że jesteśmy jej częścią a ona potrzebuje ludzkiej opieki. 

„Jesteśmy jak te konie, co biegają na torze wyścigowym, a płacą nam nasi dżokeje. Na żwawe koniki patrzą dobrym okiem, ale te, co są ostatnie na mecie, są wyrzucane za płot.“

Większość z nas uważa się za ludzi wolnych ale tak naprawdę jesteśmy więźniami stworzonej przez siebie rzeczywistości. Zamykamy się na świat, nie dostrzegamy jego piękna i zapominamy kim naprawdę jesteśmy.

Działamy jak zaprogramowani, funkcjonując w codziennym kieracie, wciąż szukając materialnych korzyści. Nie potrafimy żyć bez nowoczesnej technologii i nie zauważamy, że swoim postępowaniem dążymy do samozagłady. 

Powstają nowe fabryki, drogi, miasta ze szkodą dla przyrody i zwierząt. W miastach ludzie zamykają się w swoich domach ze swoimi lękami i emocjami. Gromadzą w nich swoje materialne zdobycze z przekonaniem, że to da im szczęście i wolność. Tymczasem, im więcej mają w swoim otoczeniu rzeczy, tym bardziej tracą wolność.

Prawdziwą wolność możemy odnaleźć, gdy ponownie odzyskamy łączność z naturą. Ziemia ma dla nas wspaniałe dary natury a my każdego dnia możemy coś zrobić dla dobra naszej planety, ludzi, zwierząt i dla siebie. Troska o nią jest naszym priorytetowym zadaniem, gdyż w przeciwnym razie sami się unicestwimy. Przyroda potrzebuje naszej opieki a my potrzebujemy jej obecności. 

„w wypełnianiu i ubogacaniu ziemi ludzie odgrywają bardzo ważną rolę“


Życie jest jak droga, na którą wkraczamy z chwilą narodzin. To szczególna podróż, w której spotykamy różnych ludzi, doświadczamy szczęśliwych lub dramatycznych chwil, wykonujemy powierzone zadania albo sami je sobie wytyczamy. Stwarza nam wciąż nowe okazje do tworzenia swojej rzeczywistości. od nas zależy jak ona będzie wyglądać, gdyż to my jesteśmy twórcami swojego życia. Mamy wszystko czego potrzebujemy, by czuć się spełnionym i cieszyć się szczęściem każdego dnia. Droga każdego z nas jest pełna niespodzianek i wyboistych ścieżek ale zawsze wiedzie do jakiegoś celu. Ważne jest byśmy wiedzieli dokąd chcemy dojść i co osiągnąć.


Książkę przeczytałam dzięki portalowi:

Książkę można kupić m.in.:


sobota, 27 kwietnia 2019

466.-"Przekazy Wszechświata"

Małgorzata Król

WYDANIE: I
DATA PREMIERY: 6.03.2019
TŁUMACZENIE: Nie
JĘZYK ORYGINAŁU: polski
OPRAWA: Miękka
FORMAT: 148 x 210 mm
ILOŚĆ STRON: 89
Redaktor prowadząca: Wioletta Tomaszewska
Redakcja i korekta: Marianna Umerle
Korekta: Bogusław Jusiak
Projekt okładki: Robert Rumak, Krzysztof Kosowski
Fotografia na okładce: Krzysztof Kosowski
Skład: Jacek Antoniewski

     

„Wszechświat otwiera się przed Wami. Daje Wam wszystko, czego pragniecie i potrzebujecie. Zrozumcie i uwierzcie.“

Żyjąc codziennymi problemami nie zauważamy zmian, jakie zachodzą na Ziemi i w nas. Przede wszystkim budzi się w nas Świadomość, zaczynamy czuć swoim wnętrzem wszystko to, co dzieje się wokół i postrzegać w nowy sposób rzeczywistość. Nie zawsze rozumiemy, co tak naprawdę się dzieje, zadajemy sobie pytania, na które trudno znaleźć odpowiedzi. Dzięki osobom takimi jak autorka książki „Przekazy Wszechświata“ możemy dowiedzieć się więcej o sobie i naszym świecie. 

źr. zdjęcia: psychoskok.pl
Małgorzata Król zadebiutowała w 2017 roku książką pt.: „Miłość ponad wszystko“, w której opisała swoje spotkania z Istotami spoza naszej ziemskiej egzystencji, jakie miały miejsce podczas hipnozy i transów. Mówi o sobie, że jest skromną osobą żyjącą zwyczajnym życiem. Od ponad siedmiu lat mieszka w Holandii, gdzie znalazła bezpieczną przystań i możliwość realizacji siebie. Więcej o niej w wywiadach TUTAJ i TUTAJ. „Przekazy Wszechświata to jej druga książka, która, tak jak poprzednia, ukazała się dzięki Wydawnictwu Psychoskok.

Po swoich pierwszych doświadczeniach z energiami pozaziemskimi nadszedł czas na zupełnie odmienny rodzaj kontaktów. Pewnego dnia, gdy autorka wróciła z pracy jak każdego dnia. Jednak ten dzień okazał się niezwykły, gdyż mała poczucie jakiejś energii, która delikatnie ją okrywała. Spokój, cisza i wrażenie, że za chwilę wydarzy się coś ważnego. 

„Ogarnęło mnie takie odczucie, jakby coś znalazło się w moim pokoju, jakaś delikatna energia. Uczucie, że ja znajduję się w nieznanej mi sytuacji, ogarniana i przenikana inną wibracją.“


Za pomocą pisma automatycznego zaczęła notować słowa, które spływały do niej od nieznanej jej ale przyjaznej energii. Okazało się, że były to przekazy z innych wymiarów od różnych Istot. Wydarzenie to miało miejsce 12 kwietnia 2016 roku i od tamtego czasu nastąpił ciąg przekazów, skierowanych do nas, Ziemian. W ciągu dwóch lat powstało 30 przesłań, które zawierają ważne dla nas wskazówki i informacje. 

Autorka mówi o sobie, że jest jedynie narratorką, gdyż przypadło jej w udziale „zapisywać informacje, które utworzyły piękne przekazy.“ Miały one miejsce w różnych okolicznościach i miejscach. Najwięcej doświadczyła ich w Rotterdamie ale zdarzyły się też w Londynie a nawet w pociągu. Z początku nie zdawała sobie sprawy jak ważna rola jej przypadła. Niewiele rozumiała z tego co napisała. Dopiero z pomocą przyjaciela uświadomiła sobie wagę przekazanego tekstu. Nie był to jej pierwszy kontakt z Istotami spoza naszego wymiaru,  ale wówczas sposób przekazywania informacji był inny niż teraz. 

„Patrzysz w dal. Nic.
Wytężasz swój zmęczony wzrok. Nadal nic.
Co chcesz zobaczyć?
Nie da się zobaczyć oczyma tego, czego naprawdę pragniesz.
To jest ukryte głęboko w Tobie - nie na horyzoncie, nie w tej iluzji, nie w marzeniach.
To jest w Tobie. Ukryte głęboko. W samym środku.“

Jednymi z Istot, które kontaktowały się z panią Małgorzatą, byli Elkurianie, którzy zamieszkują trzynasty Układ Słoneczno-Krystaliczny we Wstędze Werioda, która łączy się bezpośrednio z Układem Tarona. Pierwszy przekaz od nich nastąpił 2 maja 2017 roku. W sumie było ich cztery. Zapewniają w nich, że troszczą się o nas, wspomagają procesy przemian na Ziemi, w rozwoju duchowym, podwyższają nasze wibracje wysyłając kosmiczną energię dla nas i całej planety. Ich przekazy kończą się najczęściej pozdrowieniem „Elkurianie w imieniu Wszechświata".

„Życie Cię kocha.
Jest Twoją Matką, Opiekunką codzienną.
Zaufaj mu, proszę.
Odda Ci wszystko.
To cud natury.“

Książka skierowana jest do osób, które chcą zrozumieć otaczającą nas rzeczywistość, lepiej poznać siebie i własną rolę w tym życiu. Świetliste Istoty nawołują byśmy otworzyli swoje umysły i serca a wówczas wszelkie potrzebne informacje same do nas przypłyną a z nim zrozumienie istnienia. Elkurianie i inne energie są po to, by nam pomóc w tym działaniu. Przekonują, że prawda jest we Wszechświecie ale musimy ją odnaleźć we własnej duszy. Ona czeka tylko na odkrycie. Prawda o nas i naszym świecie. 

„Pomocy szukaj w sercu.
Siatką duszy nakryj swą Miłość.
Linie nieskończone dosięgające Boga 
Utkają dla Ciebie drogę, niczym koronkę - prosto o Stwórcy, prosto do Nieba."


Przekaz zostały zamieszczone w niezmienionej formie tak jak zostały podyktowane autorce. Każdy z nich ma swoją datę i miejsce przesłania informacji. Nie są to łatwe teksty, do jednorazowego przeczytania. Nie wszystkie zwroty mogą być od razu zrozumiałe, dlatego dobrze je poznawać w skupieniu, spokoju, wnikając w ich sens całym sobą.

Z pewnością należy do nich podejść z otwartym umysłem a na pewno z sercem i pozytywnym nastawieniem. U niedowiarków i osób niewierzących w tego rodzaju energie mogą wywołać powątpiewanie a nawet ironię, gdyż w społeczeństwie można zetknąć się z lekceważącym podejściem do tego rodzaju informacji. To wynika najczęściej z niewiedzy i z przekonania, że tego czego nie widać, tego nie ma. Tymczasem doświadczenia osób takich jak pani Małgorzata Król pokazują, że nie jesteśmy sami na tym świecie i mamy wsparcie pochodzące z innych wymiarów. Warto wgłębić się w przesłania podyktowane autorce, gdyż niosą one ważne wskazówki i informacje dla każdego z nas. Podpowiadają co mamy robić, jak dbać o naszą planetę i siebie samych, by cieszyć się szczęściem i wspaniałym życiem.

Książkę można kupić m.in.w sklepie:



czwartek, 25 kwietnia 2019

465. - "Smocze Skarby"

Krzysztof P. Łabenda

WYDANIE: I
DATA PREMIERY: 1.03.2019
JĘZYK ORYGINAŁU: polski
OPRAWA: Twarda
FORMAT: 140 x 200 mm
ILOŚĆ STRON: 124
Redaktor prowadząca: Renata Grześkowiak
Korekta: Joanna Barbara Gębicka, Robert Olejnik
Skład:  Joanna Barbara Gębicka
Projekt okładki i ilustracje: Krzysztof Kałucki
        
     

„Gdy się nauczysz kochać dzień każdy, 
Swe serce i umysł doskonalić,
Kiedy porzucisz pychę i zawiść,
Wtedy posiądziesz smocze skarby.“

Myśląc o skarbach, najczęściej wyobrażamy sobie skrzynię pełną kosztowności, złota i pieniędzy. Tymczasem nie zawsze mają one wymiar materialny. Przekonał się o tym bohater książki pt.: „Smocze Skarby“.

źr.zdjęcia: psychoskok.pl
Krzysztof Piotr Łabenda jest doktorem praw, wieloletnim praktykiem bankowym i pracownikiem naukowo-dydaktycznym uczelni Trójmiasta. Obecnie pracuje na stanowisku adiunkta w Gdańskiej Wyższej Szkole Humanistycznej. Do tej pory miałam okazję przeczytać trzy książki tego autora: „Pierścionek z cyrkonią”, „Wzgórze Młynarza” i „Blizny".

Dawno temu istniała piękna kraina Elfidia, w której panowało dobro, miłość, wzajemne zrozumienie i  empatia. Rządził nią dobroduszny król Amor ze swoją ukochaną żoną Gerberą i córeczką - księżniczką Ninolą.  Mieszkańcy nie znali przemocy, złości i nienawiści, kochali smoki, z którymi żyli w pełnej zgodzie i korzystali z darów natury. Ich siłą napędową i życiową było cudowne zboże vitae stworzone przez królową. Dawało ono siłę smokom i zaspokajało głód. 


Jednym z nich jest smok Agapit, którego poznajemy w momencie, gdy jest w trakcie wykonywania ważnej misji, od której zależy istnienie Elfidii, której spokój został zakłócony przez okrutnych Mrocznych szukających smoczych skarbów. Smok jest ranny ale, mimo to, wytrwale podąża do sąsiedniej Poldocji, gdzie ma nadzieję na znalezienie bezpiecznego schronienia. Niestety, mieszkańcy tej krainy boją się smoków i trudno będzie mu wykonać powierzone zadanie. Niespodziewanie znajduje sprzymierzeńca w osobie Marka Dżdżownicy, który pokonuje swoje lęki i odkrywa prawdziwą naturę smoków.

Równolegle do tych fantazyjnych krain istnieje świat w innym wymiarze zwany Zalustrzem. To świat ludzi, do którego Elfidianie nie mają wstępu. Tam, żyje sobie rezolutny chłopiec Franek, który nie spodziewa się jak ważne zadanie czeka na niego w bliskiej przyszłości.


Franek, Marek Dżdżownica i Ninola razem ze smokiem muszą zmierzyć się nie tylko ze złem jakie opanowało baśniową krainę ale też z samym sobą. Czyste serca, odwaga, wytrwałość, przyjaźń i miłość zostają przeciwstawione technologii wykorzystywanej do produkcji i wzmacniania negatywnych cech oraz szerzenia zła. Wszelkie pozytywne uczucia, myśli i działania są karane więzieniem, ciężką pracą oraz cierpieniem. 

„Czasem lepiej zaczekać na to, co los przyniesie i samemu odważnie otworzyć drzwi przygody“

Do tej pory rzadko recenzowałam książki dla dzieci ale „Smocze Skarby“ zwróciły moją uwagę kolorową okładką i osobą autora. Jego powieści dla starszych czytelników, które miałam okazję poznać, pozostawiły po sobie miłe wspomnienie, dlatego byłam ciekawa, czy również tak będzie w przypadku baśni. I nie rozczarowałam się. Opowiedziana historia skierowana jest do najmłodszych ale z ciekawością śledziłam losy bohaterów bajki. 


Historia o smoku Agapicie i Elfidii powstała najpierw dla wnucząt pana Krzysztofa Łabendy: Kostka, Ninki i Oleńki. Jego intencją było przekazanie wszystkim dzieciom wartości, które są bezcenne. Stworzył bajkę, która działa na wyobraźnię i została przystosowana do współczesnych realiów, w jakich obecnie funkcjonują najmłodsi. Łączy ona w sobie fantazyjne, klasyczne elementy baśniowe z nowościami technologicznymi, gadżetami i robotami. Smoki, elfy, cudowne zboże, woda o wzmacniających właściwościach i magia zderzone są z elektroniką, która jest wykorzystywana w niecnym celu. 

Plusem jest przystępny styl pisarski przystosowany do percepcji dzieci, zrozumiały dla każdego i zwięzły, bez zbyt szczegółowych opisów. Akcja dzieje się dynamicznie i obfituje w wiele wydarzeń. Została rozpisana na 10 krótkich rozdziałów, które opatrzone zostały tytułem nawiązującym do głównego wątku danej części. Każdy z nich poprzedzony jest kolorowym rysunkiem ilustrującym opowiadany epizod. Zakończenie, jak w każdej bajce, pozytywne ale nie wszystko kończy się tak jak byśmy chcieli. 

Bajka jest pozytywnym przesłaniem dla najmłodszych czytelników ale również starsze dzieci a nawet dorośli z pewnością odnajdą dla siebie ważne wskazówki i wartości. Od pierwszej strony aż po ostatni akapit jesteśmy wciągnięci w perypetie głównych bohaterów. Autor umiejętnie i stopniowo dodaje poszczególne epizody wzmagając zainteresowanie oraz rozbudzając wyobraźnię. Smocze skarby odkrywamy sami sukcesywnie w trakcie czytania, sugerując się krótkim wstępem, w którym pan Łabenda zaznacza, że:

„Skarby nie zawsze dają się zważyć, zmierzyć. Są i takie, których nie da się wziąć do ręki czy zamknąć w skrzyni.“

Ma on nadzieję, że te skarby, o których opowiada bajka, staną się udziałem każdego dziecka i będą dla nich drogowskazem także w dorosłym życiu. Są to wartości, które warto najmłodszym wszczepiać jak najwcześniej, gdyż im więcej ludzi zachowa w sercu smocze skarby, tym świat będzie lepszy, pełen ciepła, miłości i radości. 

Książkę można kupić m.in. w sklepie:



wtorek, 23 kwietnia 2019

464. - "Co Wie Twój Pies?"

Poznaj sposób rozumienia świata przez psy
Sophie Collins

Wydanie: I
Rok wydania polskiego: 2019
Rok wydania angielskiego: 2017
Format: 14 x 20,5 cm
Stron: 192
Oprawa: twarda, foliowana
Redakcja: Andrzej Zasieczny
Tłumaczenie: Jerzy Malinowski
Korekta: Elżbieta Strucka
Skład i łamanie: Jakub Domański
Tytuł oryginału: Is Your Dog Psychic?

         

„Ten najbliższy przyjaciel człowieka, który dzieli  z tobą życie, ma świadomość tak różną od naszej, że trudno byłoby  ci wyobrazić sobie  siebie w jego skórze.“

Zwierzęta od zawsze były obecne w życiu człowieka, który wykorzystywał ich umiejętności do swoich codziennych zajęć i zadań. Dzięki nim życie było łatwiejsze i bezpieczniejsze. Jednymi z towarzyszących nam od tysiącleci stworzeń są psy, które uważane są za najwierniejszych przyjaciół ludzi. Czy jednak każdy, kto ma w domu psa, rozumie jego mowę? Co oznacza, gdy patrzy na nas merdając ogonem a co, gdy mlaska lub ma  nisko opuszczone do tyłu uszy? Pies wysyła nam różne sygnały i dobrze byłoby, gdyby każdy umiał je odczytać. Książka pt.: „Co wie twój pies?“ przybliża nam sylwetkę tych niesamowitych zwierząt i pomaga zrozumieć ich mowę ciała.

źr. zdjęcia: fivedials.com
Sophie Collins dorastała w Bergen w Północnej Holandii, a obecnie mieszka w Edynburgu. Jest autorką kolekcji poezji „Who Is Mary Sue?“ (Faber & Faber, 2018) i małe białe małpy (Book Works, 2017), tekst na temat wyrażania siebie, samopomocy i wstydu. Jest współredaktorem „Przetargu“ , internetowego czasopisma promującego pracę pisarek i artystek, które zostały zidentyfikowane przez kobiety. Jej wiersze pojawiły się w czasopismach, antologiach, gazetach i książkach artystycznych. Otrzymała nagrodę Erica Gregory w 2014 roku. Jej pierwsza kolekcja została wydana przez Penguin w 2017 roku.

Kilkanaście dni temu przedstawiłam publikację pt.: „Co Wie Twój Kot?“ Kot i pies to najczęściej wybierane zwierzęta na  domowych podopiecznych, dlatego cieszy fakt, że Wydawnictwo Almapress wydało książki poświęcone tym dwóm fascynującym stworzeniom. Mają one swoje tajemnice, o czym można było przekonać się czytając o kotach ale także o psach. 

Poradnik „Co Wie Twój Pies?“ nawiązuje swoim wyglądem do książki o kotach swoją białą, twardą oprawą, formatem i jakością wydania. Na froncie widać słodkiego psiaka, który sprawia wrażenie czujnego i obserwującego otoczenie. Podobny styl ma też sposób przekazywania  wiedzy - przystępnie, jasno, przejrzyście i bez naukowego podejścia. Treść została podzielona na dwie części i 10 rozdziałów, w których poznajemy charakterystykę psa, jego zdolności i świat widziany jego oczami.  

„Wiadomo od dawna, że obecność psa łagodzi stres i to do tego stopnia, że według badań (...) obecność psa w domu jest głównym czynnikiem wpływającym na obniżenie poziomu stresu u dzieci.“

W części pierwszej poznajemy psie zmysły: wzrok, słuch, węch, smak i dotyk. Jest ich tyle samo co u człowieka jednak zupełnie inaczej funkcjonują. Autorka omawia każdy z nich i stosuje porównania do ludzkich umiejętności pokazując jak niesamowite są to zwierzęta. Opisuje budowę oka, nosa, uszu, co pies lubi, a czego nie toleruje, co sprawia mu radość, i jak prawidłowo go odżywiać. Dowiadujemy się na przykład jak bardzo skomplikowana jest fizjologia psa, dlaczego tak bardzo różnią się między sobą,  czy używają rozumu albo dlaczego kupując zabawkę dla swojego psa,  lepiej wybrać kolor niebieski lub żółty i dlaczego wybiera wodę z kałuży a gardzi czystą nalaną do jego miski?   Przedstawia niektóre eksperymenty pomagające lepiej poznać psy. Zamieszcza odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania i szereg interesujących faktów oraz weryfikuje popularne mity funkcjonujące w społeczeństwie. Porusza też zagadnienie zdolności nadprzyrodzonych jakie im się przypisuje, na przykład wyczuwanie powrotu właściciela do domu. 

Część druga przybliża nam inteligencję i percepcję psów bazując na badaniach naukowych, które zostały tak przeprowadzone, by nie krzywdzić zwierząt. Poznajemy efekty i historię tych badań począwszy od czasów Karola Darwina aż do dziś. Poza teoretyczną wiedzą autorka zamieściła wiele praktycznych ćwiczeń i zabaw, które pomagają lepiej poznać naszych czworonożnych przyjaciół, stworzyć silniejszą z nimi więź i rozwinąć ich umiejętności. 

„twarde spojrzenie może być wczesnym sygnałem świadczącym o problemach, o tym, że pies nie czuje się komfortowo; łagodne spojrzenie oznacza, że pies jest szczęśliwy i zrelaksowany“


Podobnie jak w książce o kotach, również ta o psach wyróżnia się bardzo ładnym wydaniem. Poradnik został oprawiony w okładkę ze zszywanymi brzegami, co gwarantuje trwałość przy czytaniu.  Wnętrze wypełnione jest  kolorowymi fotografiami oraz barwnymi ozdobnikami i ramkami, w których znajdziemy wyszczególnione ciekawostki pod wspólnym tytułem „Czy wiesz, że?“

Książka obfituje w wiele ciekawostek, informacji i porad, które odkrywają sekrety psów. Poza teoretycznymi zagadnieniami autorka zamieściła liczne ćwiczenia i zabawy, które uczą zwierzęta nowych umiejętności oraz pozwalają lepiej poznać naszych czworonożnych przyjaciół.  To wspaniałe kompendium wiedzy  i ciekawa propozycja dla  wszystkich miłośników psów. Wydaje się, że doskonale znamy swoich podopiecznych ale wiele informacji może być zaskakujących. Dzięki nim możemy lepiej zrozumieć naszych  pupili, lepiej ich poznać i spojrzeć na świat psimi oczami. 

Książkę można kupić m.in. w sklepie:








poniedziałek, 22 kwietnia 2019

463. - „Zbuduj Swoje Szczęście“

Vademecum życia spełnionego
Grażyna Tallar

Wydanie: I
Data premiery: 10. 10. 2018 r.
Liczba stron: 184
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 135 x 210 mm
Redakcja: dr Klaudia Dróżdż, Monika Baranowska
Redakcja techniczna: Andrzej Leśkiewicz
Korekta: Zofia Kozik
Konsultacja: Alicja Moszyńska
Projekt okładki: Ola Kulik

                    

„Spośród wszystkich tajemnic natury największą zagadką jest człowiek.“

Każdy z nas chciałby prowadzić szczęśliwe, satysfakcjonujące życie, które toczy się według naszych pragnień. Jednak rzeczywistość odbiega najczęściej od naszych wyobrażeń. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że wiele dziejących się spraw zależy od nas i naszej woli działania. 

Szczęście dla każdego oznacza coś innego. Dla jednych jest to wspaniała rodzina, dla innych poczucie bezpieczeństwa albo spełnienie marzeń. Bez względu na to co sprawia nam radość nie można tego mylić ze szczęściem. Szczęście to stan umysłu ale i duszy, dlatego by naprawdę można było poczuć tę energię, trzeba zacząć od siebie. Problem tkwi w tym, że nie każdy potrafi odnaleźć szczęście w sobie i go utrzymać bez względu na okoliczności. Książka pt.: „Zbuduj swoje szczęście“ pomaga wyzwolić własny potencjał, dzięki któremu szczęście na stałe zagości w naszym życiu. 

źr. zdjęcia: www.goldenline.pl
Grażyna Grace Tallar mieszka na stałe w Kanadzie ale pochodzi z Polski, gdzie ukończyła Uniwersytet Warszawski a następnie już w Montrealu - Uniwersytet McGil. Dziś jest międzynarodowym ekspertem w dziedzinie inteligencji emocjonalnej i społecznej, wieloletnim trenerem, coachem i konsultantem biznesowym działającym na czterech kontynentach. 

„Inteligencja emocjonalna to harmonia przeżywania wszystkich odcieni uczuć. To reakcje, które w danym kontekście nie są zbytnio wyolbrzymione, ani też nie są tłumione.“

Wzór na szczęście został opracowany przez dr Robb’a Rutledger’a, który twierdzi, że „poziom szczęścia zależy głównie od stopnia oczekiwań.“ Autorka stworzyła własną recepturę, która powstała na podstawie wiedzy z inteligencji emocjonalnej, badań naukowych oraz ponad trzydziestoletniego doświadczenia prowadzenia zajęć i wielu lat coachingu. 

Jej wzór na szczęście opiera się na pracy nad sobą i obejmuje poznanie siebie, umiejętność zarządzania emocjami, odnalezienie sensu życia, duchowość i wyznaczenie sobie świadomych celów. W poszczególnych rozdziałach omawia elementy składające się na szczęśliwe życie, którego podstawą jest inteligencja emocjonalna. Pomaga zrozumieć różnice w postrzeganiu siebie i świata oraz uczciwie przeanalizować nasze myśli, uczucia, nastroje, namiętności i marzenia.

„Jedną z najszlachetniejszych cech człowieczeństwa jest zdolność dostrzegania zła i zamiany go w dobro oraz dostrzeganie cierpienia i chęć niesienia pomocy.“

Inspiracją do rozpoczęcia badań nad szczęściem była osoba Dalajlamy. W 1992 roku usłyszał on o najnowszych badaniach nad szczęściem i emocjami prowadzonymi przez Richarda Davidsona. Dalajlama zapytał naukowca dlaczego nie poświęci on swojej pracy pozytywnym cechom ludzkim, takim jak szczęście i współczucie. To wzbudziło zainteresowanie Davidsona, który razem z tybetańskim mnichem zaczął badać związki buddyzmu z zachodnią nauką. Badania rozpoczęły się w Centrum Badań Zdrowych Umysłów w Uniwersytecie Centrum Waismanna. Do projektu przystąpiło dziesięciu naukowców. 

Okazało się, że 50% poczucia naszego poziomu szczęścia jest uwarunkowane genetycznie, 10% zależy od sfery sukcesu a 40% to nasze świadome zachowania. Stwierdzono, że ludzie szczęśliwi łatwiej radzą sobie z problemami, są zdrowsi i bardziej kreatywni w podejmowaniu decyzji oraz działań. 

„to my wybieramy sposób, w jaki wyrażamy swoje uczucia“


Poradnik został podzielony na trzy części, w których poznajemy poszczególne elementy ujęte we wzorze szczęścia opracowanym przez autorkę. Budowanie w sobie poczucia szczęścia zaczynamy od poznania siebie, swoich emocji, poprzez odkrywanie sensu życia, aż do umiejętności radzenia sobie z negatywnymi wibracjami, które przeszkadzają w naszym duchowym rozwoju. Poznajemy cztery typy osobowości i działania, które pozwalają dowiedzieć się co jest dla nas ważne, jacy naprawdę jesteśmy, w jaki sposób postrzegamy rzeczywistość i jakie są nasze zalety, talenty czy potrzeby. 

Autorka nakreśla historię badań nad mózgiem, umysłem i inteligencją emocjonalną. Przedstawia listę kompetencji osobistych i społecznych, zestaw podstawowych emocji i ich pochodne wg Kaitlin Robbs. Omawia wszystkie nasze zmysły wyjaśniając jak one funkcjonują w różnych sytuacjach, toksyczne emocje takie jak złość, zazdrość czy zawiść i podpowiada sobie z nimi radzić. Uczy akceptowania siebie, określania celów i podejmowania aktywnych działań prowadzących do satysfakcjonującego życia. Uświadamia, co sprawia, że czujemy się szczęśliwi i co jest ważne przy budowaniu wewnętrznego szczęścia. 

„Nie możemy budować lepszego jutra przez powielania tylko idei z dnia wczorajszego. Prawda o kreatywności jest taka, że nie doceniamy swoich możliwości.“


Książka nie ma wyraźnego podziału na część teoretyczną i praktyczną. Przeplatają się one przez całą treść, motywując do działania. Nie ma w niej gotowego przepisu na szczęście lecz propozycje pracy nad sobą, by zmienić nasze wewnętrzne nastawienie. W przyswajaniu wiedzy pomocne są liczne ćwiczenia, które są uzupełnieniem omawianych zagadnień. Dzięki nim możemy aktywnie skorzystać z zamieszczonych porad i wskazówek. Z tego powodu nie jest to poradnik do szybkiego przeczytania, wręcz przeciwnie - materiał jest tak skonstruowany, by przekazywana wiedza mogła być dobrze zrozumiana i wypróbowana. Zamieszczone techniki są bardzo proste, niewymagające skomplikowanych działań czy kosztownych nakładów finansowych. Zostały one oparte na pracy mentalnej i emocjonalnej, by można było zrozumieć swoje odczucia, reakcje i zmienić to, co nam przeszkadza w odczuwaniu szczęścia.

Akceptacja siebie, poczucie własnej wartości, samorealizacja, rozwój, umiejętność rozwiązywania konfliktów to tylko niektóre ważne aspekty, które wpływają na jakość naszego samopoczucia. Bez względu na to co posiadamy, co osiągnęliśmy, kim jesteśmy, co robimy, cały czas za czymś gonimy. Nasze pragnienia, które mają nam pozornie dawać stan błogostanu ciągle tworzą aurę niedosytu. Stąd i nasze poczucie szczęścia uwarunkowane jest najczęściej od tego co posiadamy, co osiągnęliśmy, kim jesteśmy w hierarchii społecznej, jak postrzegają nas inni. Oceniamy ludzi poprzez pryzmat tego jak się ubierają, gdzie mieszkają, jaką funkcję spełniają w życiu. Dlatego staramy się zapewnić sobie materialny dostatek, dobre jedzenie, dobrej jakości sprzęt, modne ubrania czy wspaniały wygląd. Gromadzimy wokół siebie przedmioty, robimy tysiące rzeczy, by spełnić swoje pragnienie z przekonaniem, że to właśnie jest to, dzięki czemu będziemy wiedli szczęśliwe życie.


Tymczasem szczęście nie lubi uwarunkowań, statusu społecznego czy jakichkolwiek innych czynników zewnętrznych. Nie jest ono uzależnione od tego co do nas przychodzi. To nie rzecz, którą można zdobyć. Niektórzy bez końca czekają na szczęście i mają żal, że ono się nie pojawia. Chcąc coś zrealizować musimy wprowadzić swoje pomysły w czyn. Codziennie podejmujemy różne decyzje, działania, planujemy zadania na przyszłość, Każde nasze działanie wymaga od nas wyzwolenia impulsu, który nakieruje na właściwą drogę. Wszelkie zmiany możemy wprowadzać dzięki potężnej sile, która drzemie w każdym z nas. Często jesteśmy przekonani, że naszym życiem rządzi przypadek a tymczasem wiele spraw zależy od tego jakie mamy przekonania, jak postrzegamy siebie i co sądzimy o tym co nas otacza. 

Szczęście to coś co odczuwamy wewnętrznie, to szereg elementów, które wywołują w umyśle stan błogości i poczucia spokoju. To ten moment, gdy uśmiechamy się do siebie, nie oczekujemy niczego, co to szczęście nam przyniesie, to bycie ze sobą i docenianie tego, co już mamy. 

Książkę przeczytałam dzięki portalowi:

można ją kupić m.in.: 


CHĘTNIE CZYTANE