Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hate love. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hate love. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 lipca 2026

[125/26] - 2063.: "Rodzina Tylczyńskich" - Tom II "Skąd ta nienawiść między wami?"


"Rodzina Tylczyńskich"
Tom drugi
"Skąd ta nienawiść między wami?"
Monika Klara Krajniak

"Prawdziwa siła nie polega na nieomylności,
Lecz na odwadze, by naprawiać własne błędy."

Zawsze jestem zdania, że szczera rozmowa to dobra droga do wyjaśnienia sobie wątpliwości, nieporozumień, dojścia do zgody. Niestety, nie zastosowała tego bohaterka książki „Skąd ta nienawiść między wami?”. To tytułowe pytanie słyszą często od rodziny i znajomych Piotrek Tylczyński i Ada Mróz. Kiedyś wydarzyło się coś, co ich poróżniło, a raczej spowodowało, że dziewczyna całkowicie zmieniło swoje nastawienie wobec przyjaciela.

Z pierwszego tomu pt.: „Jesteście tylko przyjaciółmi” wiemy, że życie rodziny Tylczyńskich związane jest z niewielką wsią Dąbrowa. Tutaj nic się nie ukryje, każdy zna każdego, a do tego mieszkańcy potrafią spędzać ze sobą czas na organizowanych imprezach. Często są one albo u Tylczyńskich, albo u Cieszyńskich. Pani Krajniak bardzo dobrze oddała charakter Dąbrowy, pokazując jej sielski, piękny charakter i klimat. Rodzina Tylczyńskich zyskała u mnie sympatie od razu, gdyż ich dom zawsze wypełniony jest śmiechem, rozmowami, czasami kłótniami, ale całość otacza ciepła, rodzinna atmosfera. Maria i Wojciech Tylczyńscy wychowali dziewięcioro dzieci: Roberta, Piotra, Emilię, bliźniaki Melę i Patryka, młodsze bliźniaczki Michalinę i Agnieszkę oraz najmłodszego Leona. To rodzina pełna różnorodnych charakterów, energii i wzajemnego wsparcia. Zawsze się u nich coś dzieje i nie ma czasu na nudę. Pierwszy tom poświęcony był Meli Tylczyńskiej i Danielowi Cieszyńskiemu, którzy odkryli przed sobą uczucia, których się po sobie nie spodziewali.

W drugim tomie serii autorka skupia się przede wszystkim na najstarszym z rodzeństwa - Piotrku i Adriannie, dziewczynie z sąsiedztwa, która na wymiany studenckiej opuściła rodzinną wieś. Kiedyś łączyła ich przyjaźń, tak jak Melanię i Daniela. Jednak teraz, od ponad dziewięciu lat Adrianna nie potrafi spokojnie i bez złości być obok Piotrka. Szkopuł w tym, że on nie rozumie co się stało, że dziewczyna zieje wobec niego nienawiścią. Gdy teraz, po roku nieobecności, Ada wraca do Dąbrowy, chłopak widzi, że nic się nie zmieniło. Los płata im jednak figla, bo ich ścieżki łączą się niespodziewanie poprzez to samo miejsce pracy. Okazuje się, że o wymarzone stanowisko będą musieli rywalizować.

„Skąd ta nienawiść między wami?” to drugi tom serii o rodzinie Tylczyńskich, który tym razem został zbudowany na motywie od nienawiści do miłości. Trudno mi było zrozumieć Adriannę, które nie wyjaśnia powodów swojej wrogości do Piotrka, lecz wciąż okazuje mu niechęć. Chłopak nie rozumie o co jej chodzi. Nie pamięta bowiem momentu, kiedy to się zaczęło, próbuje zrozumieć dziewczynę i poznać prawdę. W tym momencie byłam całkowicie po stronie Piotrka, gdyż uważam, że należało mu się wyjaśnienie. Gdy w końcu poznałam wydarzenia, które spowodowały negatywne nastawienie dziewczyny do przyjaciela, byłam jeszcze bardziej pewna, że rozmowa byłaby jak najbardziej odpowiednia. Adrianna niepotrzebne przez tyle lat pielęgnowała w sobie uczucie nienawiści i nie potrafiła wyjść poza jej granice, by dopuścić do głosu serce ani rozsądek.

Bardzo podobało mi się natomiast sposób ukazania przez autorkę napięcie między bohaterami. Nakreśliła je bardzo sugestywnie, wyraźnie tak, że czuć było buzujące emocje. Wspólna praca i rywalizacja o to samo stanowisko sprawiły, że byli skazani na swoje towarzystwo. Każde spotkanie wywoływało kolejne emocje, a pod wzajemną niechęcią coraz wyraźniej zaczynało kryć się coś więcej. Dzięki temu z zainteresowaniem śledziłam rozwój ich relacji i byłam ciekawa, czy w końcu uda im się zostawić przeszłość za sobą. Zrobiło się jeszcze bardzie ekscytująco i emocjonalnie, gdy Ada staje w obliczu niebezpieczeństwa. Ten motyw wprowadza do fabuły element zagrożenia i pokazuje, że wróg czasami nie jest tam, gdzie myślimy, że jest. W ten sposób los pokazuje jej kto kim jest i kogo należy się obawiać. 

„Skąd ta nienawiść między wami?” to świetna kontynuacja pierwszej części o rodzinie Tylczyńskich, która pozostawia po sobie wrażenie uczestniczenia w życiu bohaterów i mieszkańców wsi. Relacja Ady i Piotrka to jeden z motywów, wokół których toczy się fabuła. Łączą się z nim inne wątki, które ciągną się od pierwszego tomu serii, ale też dołączają do nich inne kwestie. Dzięki temu całość jest bogata w wydarzenia i poruszane zagadnienia. Autorka pokazuje w niej, jak bardzo brak szczerej rozmowy potrafi skomplikować życie i jak trudno zaufać na nowo. Trwanie przy swoim uporze, unoszenie się dumą, niechęć wyjaśnienia sytuacji prowadzi do wielu nieporozumień, więc czasami warto zawalczyć o prawdę i dać drugiej osobie szansę na wyjaśnienie dawnych wydarzeń. Wówczas można zobaczyć wszystko w zupełnie innym świetle i odkryć, co jest prawdą, a co jedynie wyobrażeniem o tym, co się widziało i słyszało.


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 

Wydanie: I
Data premiery: 21.05.2026r.
Ilość stron: 360
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 135 × 208 mm
ISBN 978-83-8293-365-9
Wydawnictwo: Videograf
Moja ocena: 6/6


wtorek, 7 kwietnia 2026

[63/26] - 2001.: „End of the Road”


„End of the Road”
A.P. Mist

„jeśli traci się nadzieję, to nie ma już niczego”

Doświadczenia, które zbieramy w ciągu naszego życia, kształtują nas w sposób nieunikniony. To one sprawiają, że albo idziemy przez życie pewnie, z uśmiechem i odwagą, jakby dodawały nam skrzydeł, albo wręcz przeciwnie — przygniatają nas swoim ciężarem i zamykają na świat. Szczególnie istotny jest okres pierwszych kilkunastu lat życia, kiedy dopiero uczymy się, czym są relacje, zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. To właśnie wtedy formują się nasze wartości, sposób postrzegania rzeczywistości oraz to, jak radzimy sobie z emocjami i trudnościami. Doskonale jest to wykorzystane w książce „End of the Road”, w której losy jednego z bohaterów pokazują, jak ogromny wpływ na dorosłe życie mają trudne doświadczenia z przeszłości.


Aradia wraca do Hideout, by odnaleźć spokój i ciepło, które pamięta z dzieciństwa. Logan natomiast od lat próbuje zapomnieć o tym, co go złamało, i żyje tak, jakby każdy kolejny dzień miał być tylko powtórką poprzedniego. Ich pierwsze zetknięcie jest niepozorne, wręcz zwyczajne, ale to właśnie ono uruchamia lawinę zmian, których żadne z nich się nie spodziewa.

Logan Shaw to mężczyzna o duszy altruisty, który mając kilkanaście lat doświadczył tak ogromnego cierpienia, które wypaliło w nim przekonanie, że niesienie pomocy oznacza ból i cierpienie. Dziś, jako trzydziestotrzyletni mężczyzna jest cieniem dawnego siebie — kiedyś pełen życia, życzliwy i odważny, stanowił wzór dla innych, bronił słabszych i był postrzegany jako lokalny bohater.


Z kolei dla Aradii małe miasteczko Hideout jest miejscem, z którym wiążą się najlepsze wspomnienia. Po skończeniu studiów dziewczyna postanawia wrócić do dziadka, by znów poczuć klimat, za którym tęskniła przez lata spędzone w wielkim mieście. Planuje spędzić u niego rok, pomóc mu w małym sklepie budowlanym i dopiero wtedy zdecydować, jaką drogę życiową wybrać. Wszystko wydaje się proste do momentu, gdy dziadek prosi ją o dostarczenie paczki z narzędziami do domu na końcu leśnej drogi — zadania, które nieoczekiwanie staje się początkiem czegoś znacznie większego.

Aradia od początku bardzo przypadła mi do gustu. Jest w niej coś świeżego i autentycznego. Ma w sobie mieszankę odwagi, spontaniczności i naturalnej pewności siebie, co sprawia, że trudno jej nie polubić. Nie daje się łatwo przestraszyć ani zbić z tropu gburowatemu Loganowi, którego w dzieciństwie nazywała swoim bohaterem. Im dalej w fabułę, tym bardziej doceniałam jej determinację i upartość. Gdy poznaje tajemnicę mężczyzny z końca leśnej drogi, nie wycofuje się, choć jego chłód i zniechęcająca postawa mogłyby skutecznie odepchnąć każdego. To właśnie jej upór, wrażliwość i gotowość do zrozumienia drugiego człowieka sprawiają, że zaczyna odgrywać w jego życiu rolę, której on sam się nie spodziewał.


Autorka bardzo umiejętnie buduje napięcie między bohaterami, bez pośpiechu, stopniowo, pozwalając bohaterom na wzajemne oswajanie się, na powolne zdejmowanie kolejnych warstw nieufności. Dzięki temu relacja Aradii i Logana nie jest sztuczna ani wymuszona; przeciwnie, rozwija się naturalnie, w rytmie małego miasteczka, gdzie każdy gest ma znaczenie, a każde słowo odbija się echem.

Ogromnym atutem książki jest sposób, w jaki autorka oddaje emocje. Nie opisuje ich powierzchownie, lecz jakby wywraca na drugą stronę duszę człowieka, ukazując to, co w nim tkwi. Pokazuje je od środka, tak jakbyśmy zaglądali prosto do wnętrza bohaterów. Dotyczy to zarówno Logana, jak i Aradii, a dzięki naprzemiennej narracji pierwszoosobowej czuć je dogłębniej, mocniej, wyraźniej. Przeżywałam z nimi wszelkie wzloty i upadki, niepewność, strach, złość, smutek, rozpacz, zapadanie się w sobie, ale też te ciche momenty ulgi, rodzącego się uczucia i nadziei, które pojawiają się wtedy, gdy ktoś zaczyna powoli wracać do życia.


Jedyne moje zastrzeżenie dotyczy anglojęzycznego tytułu, które może zniechęcać czytelników. Ja również nie mogę zrozumieć, dlaczego pisarki często stosują taki zabieg. Jednak w moim przypadku jest to dla mnie kwestia drugorzędna, o ile powieść jest godna uwagi. A taką historią jest ta, która została ujęta w „End of the Road”.  

To przejmująca, naładowana emocjami opowieść o mężczyźnie, który wciąż nosi w sobie ból nastoletniego chłopaka sprzed siedemnastu lat. I o dziewczynie, która widzi w nim dobroć i szlachetne serce, nawet wtedy, gdy on sam nie potrafi już w nie uwierzyć. Jego wewnętrzne blizny wciąż krwawiące, bolące, nieopatrzone, niezaleczone, niczym nieuśmierzane, nadal w nim tkwią i wpływają na każdy aspekt jego życia. Aradia robi wszystko, by dotrzeć do miejsc, które Logan ukrywa przed światem, i delikatnie, krok po kroku, opatrzyć jego rany, ale i jej wytrzymałość powoli się kończy, bo sama zmaga się ze słabościami swego organizmu.

Pani A.P Mist napisała powieść, która chwyta za serce, wgryza się a nasze umysły i dusze, targając nimi, niczym huraganowy wiatr, który może uciszyć tylko uzdrawiająca siła miłości. miłość. Pokazuje, że tylko ona potrafi uratować przed samotnością, przed utknięciem w bólu, przed życiem w cieniu własnej przeszłości.


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 



Wydanie: I
Data premiery: 26.02.2026
Data premiery e-booka: 27.02.2026r.
Rozmiar EPUB: 1,3 MB
Ilość stron wersji drukowanej: 310
Wymiary: 143 x 205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8290-911-1
Wydawnictwo: WasPos
Moja ocena: 6/6


czwartek, 2 kwietnia 2026

[62/26] - 2000.: "Silver Springs" Tom II - "Do wesela się zagoi"

Zaczynając prowadzić tego bloga nie spodziewałam się, że będę go prowadziła tak długo. Piszę i piszę kolejne recenzje, aż doszłam do tego, że właśnie powstała recenzja 
numer


i opowiada o książce:


"Do wesela się zagoi"
seria: Słodkie małomiasteczkowe romanse
Tom drugi
Ludka Skrzydlewska

„Jestem dokładnie tutaj, gdzie chcę być.”

Nie raz mówimy sobie lub do kogoś, że do wesela się zagoi, traktując to jako pocieszenie, nadzieję na poprawę sytuacji. W przypadku bohaterów powieści o tym samym tytule, czyli „Do wesela się zagoi”, nabiera ono jeszcze dodatkowego sensu. Spotkanie tych dwojga ludzi zmusza ich do zmierzenia się z samym sobą, przeszłością, emocjami i uprzedzeniami, które wcale nie goją się tak łatwo, jak mogłoby się wydawać.


Sutton Clarke to bohaterka, której życie dalekie jest od stabilizacji. Zrezygnowała z marzeń o karierze narciarskiej, by zająć się siostrzenicą, Susie, i od tamtej pory robi wszystko, by zapewnić jej bezpieczeństwo oraz choć namiastkę normalności. Pracuje na kilku etatach, łapie każde możliwe zlecenie, a jej codzienność to nieustanne balansowanie między obowiązkami, zmęczeniem i próbą zachowania pogody ducha. Autorka świetnie oddaje ciężar odpowiedzialności, jaki dźwiga Sutton — i to, jak często musi udawać, że wszystko jest w porządku, choć w środku ledwo trzyma się w całości. Nie od razu ją polubiłam, w przeciwieństwie do Mari, gdy poznawałam jej historię w pierwszej części serii. Mari miała powód, by się złościć, wyrażać niechęć do Sainta, z którym teraz szykują się do ślubu. Zachowanie Sutton wobec Hugh od początku wydawało mi się niesprawiedliwe i oparte głównie na uprzedzeniach. Dopiero z czasem, gdy lepiej poznałam jej sytuację i motywacje, zaczęłam patrzeć na nią z większą sympatią i zrozumieniem.

Hugh Holloway to jej zupełne przeciwieństwo: poukładany, analityczny introwertyk, który w Excelu czuje się jak ryba w wodzie, a spontaniczność i dziecięcy chaos wywołują w nim raczej stres niż rozbawienie. Przyjeżdża do Silver Springs, by pomóc najlepszemu przyjacielowi, Saintowi, w przygotowaniach do ślubu z Marigold. Choć nie planuje angażować się w lokalne życie, los szybko ma wobec niego inne plany.


To jedna z tych historii, w których można domyślać się zakończenia, jednak droga do niego wcale nie jest prosta, co jest  niewątpliwą zaletą. Autorka nie ułatwia bohaterom zadania stawiając na ich drodze liczne przeszkody, które stają się nie tylko próbą, ale też okazją do lepszego poznania siebie i swoich potrzeb. Od początkowej niechęci, przez stopniowe przełamywanie lodów, aż po rodzące się uczucia, to wszystko rozwija się w dobrym tempie, z humorem i wyczuciem.

Jednym z ważniejszych wątków jest ten związany z siedmioletnią Susie, która nie raz rozbawia i rozczula swoimi spostrzeżeniami, pytaniami i wnioskami. Stanowi wspaniałe uzupełnienie tego, co dzieje się między bohaterami. Wnosi do historii świeżość, szczerość i niezwykłą dziecięcą przenikliwość. Susie mówi to, co myśli, bez owijania w bawełnę, a jej komentarze często trafiają w sedno celniej niż uwagi dorosłych. Potrafi nazwać emocje, które Sutton próbuje ukryć, i dostrzec rzeczy, które innym umykają. W wielu momentach to właśnie ona wykazuje więcej mądrości i odwagi niż jej opiekunka. Co ważne, Susie nie jest jedynie uroczym dzieckiem w tle. Jej obecność realnie wpływa na decyzje Sutton i na rozwój relacji z Hugh.

Autorka z dużą empatią pokazuje, jak wygląda budowanie życia na nowo po traumie, zarówno z perspektywy dorosłej kobiety, która nagle musiała stać się matką, jak i dziecka próbującego odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Dzięki temu Susie staje się pełnoprawną bohaterką, a jej rola nadaje historii autentyczności, ciepła i dodatkowej głębi.


Ogromnym atutem książki jest sposób, w jaki pani Ludka Skrzydlewska opisuje emocje. Robi to barwnie, z lekkością i subtelnym humorem, a jednocześnie bardzo naturalnie i sugestywnie. Potrafi oddać przeżycia bohaterów z wyczuciem i ekspresją, dzięki czemu łatwo zanurzyć się w ich świecie. Dialogi są żywe i pełne charakteru, a sceny obyczajowe, od codziennych obowiązków Sutton po przygotowania do ślubu, tworzą ciepłą, angażującą atmosferę, nie unikając przy tym trudniejszych tematów. To jedna z tych historii, które czyta się szybko, lekko i z uśmiechem, nawet gdy dotykają bardziej bolesnych doświadczeń.

Powrót do Silver Springs to także spotkanie ze znanymi bohaterami:  Marigold i Saint, którzy pojawiają się tu często, a ich przygotowania do ślubu stanowią ważną oś fabularną. Są też inne postacie, które zyskały sympatię w pierwszej części serii. Dla czytelników pierwszej części to prawdziwa gratka — obserwowanie ich dalszej drogi daje poczucie ciągłości i domknięcia pewnych wątków. Jednocześnie książka nie przytłacza odniesieniami do poprzedniego tomu, więc nowi czytelnicy nie będą zagubieni.

„Do wesela się zagoi” to druga odsłona historii związanej z górską miejscowością Silver Springs. Należy ona do serii „Słodkie małomiasteczkowe romanse. Standalone”. To rewelacyjnie napisana, ciepła, pełna emocji i humoru historia, w której radość miesza się z trudniejszymi chwilami. Relacja Sutton i Hugh, zbudowana na kontraście charakterów, dojrzewa powoli i pięknie. W miarę jak przygotowania do ślubu Mari i Sainta nabierają tempa, a im zostaje coraz mnie czasu, by zrozumieć, że los postawił ich na swojej drodze nie bez powodu.


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z grupą wydawniczą Helion
i wydawnictwem: Editio Red

Wydanie: I
Data premiery książki drukowanej i e-booka: 11.02.2026r.
Data wydania audiobooka : 10.03.2026r.
Ilość stron: 456
Wymiary: 140x208 mm
Okładka: miękka
Rozmiar pliku PDF: 2.5MB
Rozmiar pliku ePub: 3.5MB
Rozmiar pliku Mobi: 8MB
Rozmiar pliku mp3: 630.5 MB
ISBN Książki drukowanej: 978-83-289-2883-1
ISBN Ebooka: 978-83-289-3679-9
ISBN Audiobooka: 978-83-289-9974-9
Wydawnictwo: Editio Red
Moja ocena: 6/6


piątek, 16 stycznia 2026

[12/26] - 1950.: "Sekrety Nowego Jorku" - Tom I "Bestia z Nowego Jorku"


"Bestia z Nowego Jorku"
Seria: Sekrety Nowego Jorku
Tom pierwszy
Karina Majsterek

„prawdziwe zło nigdy nie śpi”

Czasami zdarza się tak, że autor lub autorka, tworząc jakąś swoją powieść, powołuje do życia takich bohaterów drugoplanowych, którzy pomimo epizodycznej roli, zapadają w pamięć na długo. Są na tyle wyraziści, że aż proszą się o własną historię. Tak właśnie było w przypadku Riccarda Marchettiego, który pojawiając się w drugim tomie serii „Bracia Marchetti”, natychmiast przyciągnął moją uwagę swoją osobowością. Już wtedy miałam poczucie, że to postać z ogromnym potencjałem, zdecydowanie zasługująca na coś więcej niż krótka sceny w tle cudzej historii.

Niezmiernie się ucieszyłam, gdy w posłowiu książki „Piękna i Egzekutor” autorka zapowiedziała nową serię, z której pierwszy tom bohaterem będzie Riccardo Marchetti. Wówczas poznaliśmy jego lepszą stronę charakteru. Teraz wnikamy w powieść „Bestia z Nowego Jorku”, w której autorka pozwala zajrzeć w mroczną naturę nowojorskiego capo. Riccardo, kuzyn Diabła z Palermo znanego z trylogii „Służąca Diabła”, niemal każdej nocy skraca ze swojej czarnej listy winnych jedno nazwisko. Już w prologu poznajemy jego prawdziwą naturę gdy w bezwzględny i zaplanowany sposób wymierza własną sprawiedliwość. Przez lata pozostaje nietykalny, a zbrodnie nie zostają ze sobą połączone, dzięki odpowiednim znajomościom skutecznie tuszuje każdy ślad.

Ten porządek zaczyna się kruszyć wraz z pojawieniem się Emmy Wilson, która obejmuje stanowisko  Naczelnego Lekarza Sądowego w Nowym Jorku. Ambitna, dociekliwa i całkowicie oddana swojej pracy, szybko dostrzega schemat kryjący się za kolejnymi ofiarami. Zamknięta w uporządkowanej codzienności i obciążona trudną przeszłością, trzyma ludzi na dystans, nie zdając sobie sprawy, jak blisko znajduje się osoba, której tak usilnie szuka.


Gdy sięgałam po raz pierwszy po książkę pani Kariny Majsterek pt. „Służąca Diabła”, którą debiutowała w zeszłym roku, nie spodziewałam się, że będzie to początek mojej dłuższej przygody z jej twórczością. W romansach mafijnych zawsze pojawiają się obawy o powtarzalność wątków, jednak tym razem okazały się one zupełnie nieuzasadnione. 

„Bestia z Nowego Jorku” to mocne rozpoczęcie serii "Sekrety Nowego Jorku", która wyraźnie wyróżnia się na tle innych powieści tego gatunku. Pani Karina Majsterek udowodniła, że nawet w obrębie dobrze znanych motywów można stworzyć coś, co będzie odbiegało od typowych zabiegów i przebiegów zdarzeń. W sposób oryginalny, świeży i nieoczywisty poprowadziła fabułę, która nie raz mnie zaskoczyła, mimo zaistnienia niektórych schematów, ale są one w zupełnie nowej oprawie. Autorka niczego nie przyspiesza, świetnie buduje osobowość postaci z powodzeniem łącząc mroczny klimat świata przestępczego z psychologiczną grą między bohaterami.

Na szczególną uwagę zasługuje sposób, w jaki został poprowadzony wątek romantyczny, wykorzystując moty „od nienawiści do miłości”. W tej historii nic nie zapowiada rodzącego się uczucia. Relacja Riccarda i Emmy od samego początku oparta jest na dystansie, chłodnej kalkulacji i ukrytych intencjach, a nie na fascynacji czy fizycznym przyciąganiu.

Emma konsekwentnie trzyma mężczyzn na bezpieczną odległość. Skupiona na pracy, zamknięta w sobie i świadoma własnych kompleksów, nie wpisuje się w stereotypową wizję bohaterki romansów mafijnych. Nie ma sylwetki modelki ani pewności siebie charakterystycznej dla długonogich piękności. Nie wierzy, by mogła kogokolwiek zainteresować, a już na pewno mężczyznę takiego jak Riccardo Marchetti.

Z kolei Riccardo nie jest bohaterem, który pragnie stabilizacji czy emocjonalnego zaangażowania. Kobiety traktuje jako chwilową rozrywkę, element codzienności pozbawiony głębszego znaczenia. Gdy pojawia się w życiu Emmy, nie kierują nim uczucia. Ona jest dla niego jedynie celem i narzędziem, nad którym chce sprawować kontrolę, by mieć wgląd w postępy śledztwa. Co istotne, Emma w ogóle nie wykazuje zainteresowania jego osobą, co dla nowojorskiego capo okazuje się doświadczeniem zupełnie nowym i niewygodnym.

Podążając tropem Bestii z Nowego Jorku, Emma pozostaje nieświadoma tego, jak blisko znajduje się człowiek, którego tak usilnie próbuje zdemaskować. Ta gra pozorów, oparta na napięciu psychologicznym i przesuwaniu granic, stanowi jeden z mocniejszych elementów powieści. Relacja bohaterów rozwija się powoli i naturalnie, bez gwałtownych zwrotów opartych wyłącznie na pożądaniu, co skutecznie buduje napięcie i angażuje czytelnika.


Na pochwałę zasługuje również styl autorki, dzięki któremu sugestywnie oddaje zarówno mrok nowojorskiego świata przestępczego, jak i wewnętrzne emocje bohaterów. Często posługuje się zdaniami wyprzedzającymi wydarzenia, subtelnie sygnalizując konsekwencje podejmowanych decyzji i budując atmosferę nieuchronności, która towarzyszy lekturze od pierwszych stron. Dla fanów postaci z trylogii "Bracia Marchetti" plusem z pewnością będzie spotkanie bohaterów tej serii. Wprawdzie pojawiają się epizodycznie, w kontekście obecnych wydarzeń, ale możemy jakby wpaść do nich z wizytą dowiadując się, co u nich słychać. Jednocześnie pragnę podkreślić, że NIE JEST KONIECZNA JEJ ZNAJOMOŚĆ.  

„Bestia z Nowego Jorku” to bowiem OSOBNA, NOWA HISTORIA, równie udana jak debiutancka seria autorki.  To emocjonalna, mroczna historia z nieoczywistym romansem w tle, która opowiada o miłości,  pokonującej mrok. Miłość, która nie pojawia się tutaj nagle, lecz stopniowo wsącza się w serce bohaterów. Jest niczym światełko rozświetlające ciemność. Nie jest to historia o całkowitej przemianie, ale pokazuje, że w każdym człowieku, nawet tym najbardziej złym, tkwi zalążek dobra. wszystko zależy od tego na jakie podłoże trafi to ziarenko, które niczym feeria świetlistych promieni ogarnia coraz większy obszar duszy. To książka, która wciąga klimatem, intryguje relacjami i pozostawia po sobie niedosyt, więc z niecierpliwością będę oczekiwać kolejnych tomów serii „Sekrety Nowego Jorku”.



Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem



Wydanie: I
Data premiery: 22.09.2025 r.
Ilość stron: 534
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8423-083-1
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 6/6


środa, 7 stycznia 2026

[05/26] - 1943.: "Niechciany współlokator"


"Niechciany współlokator"
A.T. Michalak

„Nie uciekniesz od tego, co czujesz”

Niektóre spotkania zmieniają wszystko i w jednej chwili powoduję, że dotychczasowe wybory tracą znaczenie, a serce staje się przewodnikiem w labiryncie uczuć, których nie sposób przewidzieć. „Niechciany współlokator” to powieść, która od pierwszych stron daje do zrozumienia, że nic w niej nie będzie proste ani jednoznaczne. To historia o miłości, lojalności, tajemnicach i decyzjach, które nie mają łatwych odpowiedzi.

Logan i Sydney najpierw spotkali się pewnej sylwestrowej nocy na imprezie domowej. Tam po raz pierwszy uświadomili sobie, że czują do siebie nie tylko sympatię, ale coś więcej. Problem polega na tym, że oboje są w związkach, a do tego jej chłopakiem jest przyjaciel Logana.

Spotykają się ponownie rok później, gdyż Logan, jako początkujący lekarz, otrzymał rezydenturę w nowojorskim szpitalu na oddziale dziecięcym, co było jego marzeniem. Wprawdzie wiązał swoją karierę z Bostonem, gdzie do tej pory mieszkał, ale praca w Nowym Jorku też spełniała jego oczekiwania. Teraz szuka mieszkania, ale nie jest z tym łatwo. Niczego nieświadomy Colin proponuje mu pokój w swoim mieszkaniu. Na tę propozycję nie godzi się Sydney, bo doskonale pamięta pocałunek sprzed roku. Bliskość Logana jawi się dla niej czymś trudnym do przyjęcia i zaakceptowania. Każde spojrzenie, każdy gest przypomina jej o uczuciu, które nigdy nie wygasło. A miłość, która nie miała prawa się narodzić, może okazać się silniejsza niż rozsądek, lojalność i złożone obietnice. Sydney nie widzi innego wyjścia, jak jawnie okazywać niechęć nowemu lokatorowi, ale nie jest to takie proste.


O książce „Niechciany współlokator” można by powiedzieć, że to opowieść o miotaniu się między głosem serca a rozsądkiem. Pani Michalak świetnie ujęła w słowach to, co się dzieje między bohaterami, ich wątpliwości, rozważania, wszelkie emocje, a przede wszystkim chemię, która działa na bohaterów. Jest to bardzo fascynująca obserwacja, tym bardzie, że pokazana została w narracji naprzemiennej z perspektywy pierwszoosobowej.

Autorka zgrabnie prowadzi opowieść o relacji, które od początku wydaje się być skazana na niepowodzenia. Stopniowo, lecz konsekwentnie wyciąga na powierzchnię to, co ukrywane najgłębiej: tłumione emocje, bolesne dylematy, lęki, pragnienia oraz tajemnice, które realnie wpływają na bieg wydarzeń i mają moc zmienić wszystko. Narracja naprzemienna, prowadzona w pierwszej osobie zarówno z perspektywy Sydney, jak i Logana, pozwala obserwować ich wewnętrzne rozterki i dostrzegać, jak różnie każdy z nich próbuje radzić sobie z tym samym uczuciem.

Logan na pierwszy rzut oka może wydawać się lekkoduchem, imprezowiczem i kobieciarzem, lecz w rzeczywistości kryje się w nim ogrom empatii, wrażliwości i troski. Jego praca z dziećmi w szpitalu ujawnia jego prawdziwą naturę człowieka oddanego, zdolnego do głębokiego współczucia i poświęcenia. Sydney natomiast ukazuje swoją siłę w chwilach, gdy musi stawić czoła własnym emocjom i ograniczeniom narzuconym przez lojalność i przyzwoitość. Jest rozchwiana emocjonalnie, co wprowadza chaos w jej życie nie widząc wyjścia z sytuacji. To bohaterowie pełni sprzeczności, przez co ich historia staje się bardziej autentyczna i poruszająca.


Autorka porusza trudne tematy, pokazując, że czasami jesteśmy pewni swoich wyborów i tego, jakie chcemy wieść życie, z kim i dlaczego, dopóki los nie postawi na naszej drodze kogoś lub czegoś, co jednym gestem, zwrotem wydarzeń, burzy misternie zbudowany porządek i sprawia, że wszystko, co wydawało się stałe i bezpieczne, zaczyna się chwiać. W tej powieści napięcie emocjonalne nie wynika wyłącznie z konfliktów między bohaterami, lecz także z tajemnic i niedopowiedzeń, które stopniowo wychodzą na światło dzienne, zmuszając ich do zmierzenia się z prawdą.

Styl autorki jest przystępny i lekki, dzięki czemu powieść czyta się szybko i z dużym zaangażowaniem. Nie popierałam każdej decyzji bohaterów, ale jednocześnie czułam, że autorka znajdzie sposób, by mogli być razem. To historia, w której zakończenie można przewidzieć, ale droga do niego jest pełna zwrotów akcji, napięcia i emocjonalnych pułapek. Pani Michalak potrafiła w niezwykle sugestywny sposób pokazać, że miłość i prawda rzadko pojawiają się w idealnym momencie i że prawdziwe uczucia wymagają odwagi, szczerości oraz gotowości na zmiany, które czasem przewracają życie do góry nogami.


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem

 

Wydanie: I
Data premiery: 09.12.2025r.
Ilość stron: 312
Wymiary: 140x208 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-289-2527-4
Wydawnictwo: Editio Red
Moja ocena: 5/6


wtorek, 30 września 2025

[170/25] - 1883.: "Pod maską kłamstw"


"Pod maską kłamstw"
Kinga Litkowiec

„Nie da się nakazać sercu kochać, 
a rozumowi szukać problemów.”

Kryzysy są wpisane w nasze życie. Nie są mile widziane, nie czekamy na nie z utęsknieniem, a jednak pojawiają się nagle,  czasem po cichu, czasem z hukiem, ale zawsze wywracają wszystko do góry nogami. Może dotyczyć pracy, relacji, zdrowia, marzeń, które nagle tracą sens. Czasem trwają chwilę, czasem miesiącami nie dając o sobie zapomnieć i bywa, że nie widzimy wyjścia z trudnej sytuacji, dopóki ktoś nie pokaże nam możliwości pokonania trudności. Właśnie w takim momencie poznajemy bohaterkę powieści Kingi Litkowiec „Pod maską kłamstw”.

Hayley Clark po ukończeniu studiów i bolesnym rozstaniu z chłopakiem postanawia zacząć wszystko od nowa. Przeprowadza się z Nowego Jorku do Chicago, licząc na zawodowy sukces i świeży start. Niestety, mimo upływu roku, wciąż nie udaje jej się znaleźć pracy, która odpowiadałaby jej ambicjom. Coraz częściej myśli, że jedyną opcją jest zatrudnienie się jako kelnerka w lokalnym barze. W momencie, gdy ją poznajemy dzwoni do niej przyjaciółka April z niespodziewaną wiadomością: Otóż Luis, kolega ze studiów, wie, że w firmie Chic Hub są wolne wakaty.  Hayley dostaje zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną. Problem w tym, że  ta posada znajduje się w Nowym Jorku — mieście, które kojarzy jej się z bólem, rozczarowaniem i dawną miłością, od której próbowała uciec.

Mimo obaw Hayley decyduje się wrócić. Zanim jednak dotrze na rozmowę, odwiedza z April pobliski bar, gdzie niespodziewanie spotyka Eliota White’a, byłego chłopaka, który był powodem jej wyprowadzki. To spotkanie wywołuje lawinę emocji, ale nie jest jedynym zaskoczeniem tego wieczoru. W tym samym lokalu Hayley poznaje Ryana Scotta, z którym od razu łapie kontakt. Ryan proponuje randkę, lecz Hayley, niegotowa na nowe uczucia - odmawia. Nie wie jeszcze, że ta decyzja będzie miała dla niej nieoczekiwane i gorzkie konsekwencje…


Kinga Litkowiec to autorka, po której książki sięgam zawsze bez wahania. Jej historie, choć często osadzone w znanych schematach gatunkowych, zawsze potrafią zaskoczyć świeżym podejściem i nietuzinkowymi bohaterami. Nie inaczej jest w przypadku powieści „Pod maską kłamstw”, która wpisuje się w nurt romansu biurowego, ale nie ogranicza się do typowych rozwiązań.

Akcja przenosi się na zawodowe pole w naturalny sposób, ukazując realia pracy nad internetową stroną redakcyjną. To ciekawe tło fabularne, które pokazuje, jak współczesne dziennikarstwo coraz częściej funkcjonuje w przestrzeni cyfrowej, wypierając tradycyjne, papierowe wydania.

Autorka po raz kolejny udowadnia, że doskonale potrafi budować napięcie, grać na emocjach czytelnika i tworzyć atmosferę, która wciąga od pierwszych stron. Narracja prowadzona z perspektywy Hayley pozwala nam głęboko wejść w jej świat, a jednocześnie, dzięki dobrze zarysowanym postaciom drugoplanowym, obserwujemy reakcje i dynamikę relacji wokół niej. Jednostronna narracja sprawia, że nie wszystko jest dla nas od razu jasne, co tylko potęguje napięcie i sprawia, że razem z bohaterką odkrywamy kolejne tajemnice.

Styl Kingi Litkowiec pozostaje lekki, przystępny i pozbawiony zbędnych opisów, dzięki czemu książkę czyta się szybko i z rosnącą ciekawością. Wykorzystała w swej powieści  znany schemat hat love, czyli od nienawiści do miłości, ale ukazuje go w nowy sposób. Pierwsze spotkanie bohaterów sprawiało wrażenie, że od razu zaczną tworzyć zmysłową, obiecującą relację. Jednak potoczyła się ona zupełnie inaczej, a dzięki temu osobowość Hayley znacząco się rozwinęła i w efekcie odnalazła swój sposób na szczęście.


„Pod maską kłamstw” to nie tylko romans biurowy lecz także emocjonalna podróż przez meandry ludzkich relacji, w której nie brakuje humoru, uszczypliwości, nieszczerości, ale intryg, zazdrości, nieporozumień i zaskakujących zwrotów akcji. Jak zawsze u tej autorki, nie brakuje tu namiętności, pożądania i wyrazistych osobowości. To historia, która wciąga, porusza i nie pozwala się oderwać aż do ostatniej strony.

Sceny intymne są nieliczne, nakreślone subtelnie i estetycznie, wpisane w odpowiedni nastrój, nieprzesadzone, dodające historii smaku, ale niedominujące nad fabułą. Co więcej, tym razem jest ich znacznie mniej, co tylko pokazuje, że Kinga Litkowiec nie potrzebuje ich nadmiaru, by zapełnić karty książki wciągającą, pełną emocji opowieść.

W swoje karierze pisarskiej zyskała tytuł Królowej Romansów Mafijnych, a teraz udowadnia, że zasługuje również na miano Królowej Romansów w ogóle. Zawsze z ciekawością oczekuję jej nowych powieści, które nigdy mnie do tej pory nie zawiodły. I tak jest w niniejszej książce, w której w bardzo sprawny, dogłębny i ekspresyjny sposób nakreśla uczucia swoich bohaterów, wystawiając je na próbę i pokazując, że miłość to nie tylko namiętność, wzajemna chemia, ale też walka z przeszłością, lękiem i własnymi słabościami.



Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem


Wydanie: I
Data wydania książki drukowanej : 02.09.2025r.
Wymiary: 140x208 mm
Ilość stron: 262
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN Książki drukowanej: 978-83-289-2264-8
ISBN Ebooka: 978-83-289-3407-8, 9788328934078
Data wydania ebooka : 02.09.2025r.
Rozmiar pliku Pdf: 1.5MB
Rozmiar pliku ePub: 3.2MB
Rozmiar pliku Mobi: 7MB
Wydawnictwo: Editio Red
Moja ocena: 6/6


niedziela, 28 września 2025

[168/25] - 1881.: „No one needs to know”


„No one needs to know”
Iga Daniszewska

„czasem najtrudniej uciec od tego, 
co nosisz w sercu”

Pierwszą miłość z pewnością wiele osób wspomina z nostalgią, dostrzegając, że bywała niedojrzała, jednostronna, nieśmiała, ale za to niezapomniana. Bohaterka książki „No one needs to know” po kilku latach próbuje o niej zapomnieć, ale wkrótce przekonuje się, że nie jest to takie proste. 

Nelie Davis od dwóch lat mieszka razem ze swoim starszym bratem Darrenem w Ann Arbor w stanie Michigan i jest przekonana, że ma swoje życie pod kontrolą. Studiuje kreatywne pisanie i literaturę, pracuje w studio fotograficznym, marzy, by zostać pisarką, a od czasu do czasu spotyka się ze znajomym na seks. Wszystko wydaje się być na właściwym torze do czasu, gdy do miasta wraca Hunter Cowan, przyjaciel brata. Perspektywa jego obecności burzy jej pozorny spokój. Nelie czuje się wobec niego niepewnie, gdyż jako kilkunastoletnia dziewczyna skrycie się w nim kochała. Teraz postanawia go unikać, co według mnie, jest dziwnym, a nawet głupim zachowaniem, wręcz dziecinnym. Przekonuje się jednak, że nie tak łatwo zapomnieć o uczuciach i je ignorować.


Nelie to postać, która wzbudza mieszane uczucia. Z jednej strony – ambitna, niezależna, z pasją do sztuki i literatury. Z drugiej – emocjonalnie niedojrzała, reagująca na powrót Huntera jak nastolatka, która nie potrafi poradzić sobie z własnymi uczuciami.

Hunter to z kolei mężczyzna, który skrywa swoje tajemnice — o czym dowiadujemy się, gdy poznajemy jego perspektywę wydarzeń. To sprawia, że historia nabiera intensywności. Za jego powrotem coś się kryje, a jednocześnie uświadamia sobie, że siostra przyjaciela nie jest już małolatą, lecz kobietą — piękną, pewną siebie, intrygującą.

Rozwój ich relacji był do przewidzenia, tak jak do przewidzenia była postawa brata Nelie, Darrena, który stawia przyjacielowi ostre warunki, a nawet groźby w przypadku zbyt bliskiego zbliżenia się do swojej siostry. To motyw, który często pojawia się w tego typu opowieściach — brat, choć darzy siostrę szczerą miłością i mają dobre relacje, nie potrafi zaakceptować jej związku z przyjacielem. Zarówno Nelie, jak i Hunter zdają sobie sprawę, że Darren nie przyjąłby ich relacji ze spokojem, co wpływa na ich decyzje i emocje.


Narracja prowadzona jest w podwójnej perspektywie, choć to Nelie częściej ma możliwość przedstawienia swojego punktu widzenia. Pomimo znanych schematów, których trudno uniknąć w tego rodzaju literaturze, ale mimo to fabuła rozwija się w niespodziewany sposób. Motywy i myśli Nelie znamy od początku, natomiast ciekawość wzbudza Hunter i jego sekrety, które skutecznie trzymane są przez długi czas w cieniu, więc nie zawsze wszystkie sytuacje były jasne. Z tego względu nie raz pojawiały się osoby, o których nie było wiadomo, kim są, ale to wyjaśnia się w odpowiednim momencie. Widać zatem, że autorka wszystko miała przemyślane, by skutecznie przykuwać uwagę i nie za szybko znudzić czytelnika.

Relacja Huntera i Nelie jest pełna przekomarzań, niedopowiedzeń i magnetycznego przyciągania, co stanowi oś tej historii. Pani Daniszewska doskonale operuje emocjami, używając odpowiednio dobrane zwroty, dzięki czemu dialogi są żywe, pełne napięcia i autentyczności. Bohaterowie nie są idealni, ale to właśnie ich niedoskonałości pozwalają czytelnikowi lepiej wniknąć w ich osobowości. Często nie zgadzałam się z ich decyzjami, zwłaszcza z tokiem rozumowania Nelie, ale to tylko dowód na to, że postacie są wielowymiarowe i prawdziwe.

„No one needs to know” to powieść z dobrym pomysłem pokazująca, jak ważne jest, by wysłuchać drugiego człowieka do końca. Bo tylko wtedy możemy naprawdę zrozumieć, co kryje się pod powierzchnią czynów i dokonywanych wyborów. 

Muszę dodać kilka słów o samym tytule, który jest w języku angielskim. Obcobrzmiące nazwy książek to ostatnio nowa moda wśród pisarzy i trudno mi zrozumieć powody takiego zabiegu. Jednak mimo to sięgam po takie książki, gdyż często zawierają ciekawe historie. I tak jest w tym przypadku. Autorka pokazuje  że czasem pierwsza miłość nie jest tylko wspomnieniem z młodości. Czasem to właśnie ona okazuje się tą najprawdziwszą i ostatnią, która zostaje w sercu na zawsze. Nawet jeżeli nie jest idealna, często niedojrzała, pełna błędów i niedopowiedzeń, ale jeśli wraca, to znaczy, że wciąż ma znaczenie. Historia Nelie i Huntera opowiada o tym, że niektóre uczucia nie przemijają. One po prostu czekają na właściwy moment, by na nowo rozkwitnąć w zupełnie nowych okolicznościach. Wystarczy jedynie trochę im pomóc, otwierając się na miłość stojącą za progiem.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 

Wydanie: I
Data premiery: 27.06.2025r.
Wymiary: 130x210 mm
Ilość stron: 376
Okładka: miękka
ISBN: 978-83-8423-034-3
Wydawca: Amare
Moja ocena: 5/6


wtorek, 23 września 2025

[162/25] - 1875.: "Race changer" Tom I


"Race changer"
Tom pierwszy
Maria Karnas

„łatwiej jest kogoś kochać, gdy nie popełnia błędów, ale nie ma ludzi idealnych”

Z twórczością Marii Karnas zetknęłam się po raz pierwszy przy „Reality Fame. Walka o sławę” – książce, która zwróciła moją uwagę trafnym obrazem współczesnych mediów i mechanizmów sławy. Dlatego z ciekawością sięgnęłam po „Race Changer”, spodziewając się kolejnej emocjonalnej opowieści – i nie zawiodłam się.

Nick Russo jest kierowcą Formuły 1, Amerykaninem o włoskich korzeniach, który właśnie przeżywa zawodowy i osobisty kryzys. Poznajemy go, gdy znajduje się w centrum medialnej burzy po ujawnieniu kompromitującego nagrania. Przez długi czas nie wiadomo, co dokładnie zostało zarejestrowane – autorka celowo nie zdradza szczegółów, skupiając się na konsekwencjach, jakie wywołał film. Nick staje się ofiarą internetowego hejtu, a jego reputacja zostaje zniszczona niemal natychmiast. Ten zabieg fabularny przez pewien czas mnie irytował – często pojawia się wzmianka o nagraniu, ale bez konkretów. Z czasem jednak zrozumiałam, że Maria Karnas nie tyle chce szokować treścią, co zwrócić uwagę na mechanizmy społecznego ostracyzmu. Pokazuje, jak łatwo można kogoś pozbawić dobrego imienia, nie znając pełnego kontekstu – i jak trudno jest później odzyskać zaufanie.


Stella Lane dorastała w spokojnym, wiejskim świecie, ale los szybko pozbawił ją złudzeń. Po tragicznym wypadku, który pogrążył jej matkę w śpiączce, a ojca w obojętności, dziewczyna zostaje zmuszona do podjęcia dramatycznej decyzji. Jedynym celem staje się zdobycie pieniędzy na leczenie – nawet jeśli oznacza to wejście w cyniczny układ i małżeństwo bez miłości. Robi wszystko, by osiągnąć swój cel, a kolejne decyzje prowadzą ją do spotkania z Nickiem. Jednak to nie on przykuwa jej uwagę, a jego przyjaciel, świeżo upieczony Mistrz Świata wzbudzający szybsze bicie serca u kobiet swoim czarującym sposobem bycia i wrodzonym magnetyzmem, a do tego z całkiem zasobnym kontem bankowym. I to jego postanawia „upolować”, by zrealizować swój plan.

Jednak to nie on okaże się kluczową postacią w jej historii. Stella zostaje zatrudniona jako specjalistka od PR-u dla Nicka, który zraniony i nieufny, nie chce mieć z nią nic wspólnego. Tym bardziej, że ona Mimo wzajemnej niechęci, między Stellą a Nickiem zaczyna iskrzyć, a napięcie między nimi narasta z każdą chwilą.


Czytając blurb książki, można odnieść wrażenie, że to typowy romans z wyścigami w tle. I owszem – Formuła 1 jest obecna, ale przede wszystkim na pierwszy plan wysuwają się relacje międzyludzkie, emocje i wybory bohaterów. Narracja prowadzona jest z perspektywy Nicka i Stelli, co pozwala lepiej zrozumieć ich motywacje i wewnętrzne rozterki. Autorka pokazuje, że miłości nie da się zaplanować ani wymusić – często przychodzi z zupełnie innej strony, niż się spodziewamy.

„Race Changer” to emocjonalna pełna pasji, ryzyka nieoczekiwanych zwrotów akcji, chociaż nie brakuje też spokojniejszych, bardziej opisowych partii materiału. Akcja rozwija się od razu dosyć szybko, dzięki czemu wniknęłam w ciąg zdarzeń bez problemów. Początkowo trudno było mi całkowicie zaangażować się w tę historię, z czasem emocje zaczęły narastać, a fabuła wciągać coraz bardziej. Bywały bowiem momenty, gdy nie wiedziałam o co chodzi, gdy pojawiały się sytuacje lub osoby bez wyjaśnienia kim one są i jaką pełnią tu rolę. Z początku zarówno Nick, jak i Stella byli irytujący. On - arogancki, zarozumiały,  chociaż zgadałam się z jego opinią, że niektóre kobiety nie szanują się, a wymagają tego od innych. Zachowanie Stelli od początku jest perfidne i nie wzbudziło mojej sympatii. Z czasem to się zmienia, chociaż poznając bliżej Nicka, jego notowania u mnie znacząco wzrosły, czego nie mogą powiedzieć o Stelli, która dodatkowo dobiła mnie swoim zachowaniem w końcówce fabuły. I po raz kolejny wychodzi prawda, że podstawą wszelkich relacji jest rozmowa, a tego bohaterowie nie potrafią robić.

Maria Karnas po raz kolejny udowadnia, że potrafi opowiadać o emocjach w sposób świeży i niebanalny. „Race Changer” to historia, która wymyka się schematom typowym dla gatunku – zamiast przewidywalnej fabuły, dostajemy pełnokrwiste postacie, trudne wybory i napięcie, które nie pozwala oderwać się od lektury. Autorka oparła ją o znany motyw „od nienawiści do miłości”, ale ubrała go w nową, zaskakującą szatę. Choć nie znam się na zasadach Formuły 1, ta kwestia pozostaje poza moją oceną. Skupiłam się na perypetiach uczuciowych bohaterów – a tego tutaj nie brakuje. To historia z ciekawym pomysłem, dobrze poprowadzona i emocjonalnie angażująca.

Pani Karnas nie daje łatwych odpowiedzi, a finał sprawia, że trudno przewidzieć, co może wydarzyć się dalej. To zdecydowanie nie jest typowa historia miłosna – to opowieść o wyborach, ambicjach i cenie, jaką płacimy za marzenia. Zakończenie jest pozostawiło mnie z wieloma emocjami, w stanie zawieszenia, niedowierzania i z niedosytem, ale też zdziwieniem, że tak to wszystko się potoczyło. Oczekiwanie na drugą część z pewnością będzie czasem okraszonym niecierpliwością i ciekawością przebiegu dalszych wydarzeń, które trudno przewidzieć.



Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 

Wydanie: I
Data premiery: 18.06.2025r.
Wymiary: 130x210 mm
Ilość stron: 382
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8373-893-2
Wydawca: Amare
Moja ocena: 5/6


Gatunki

E - booki (76) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (65) fantastyka religijna (2) fantasy (35) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (15) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (5) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (132) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (212) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (6) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (15) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (121) magia (48) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (14) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (60) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (46) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (39) podróże (13) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (33) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (538) polski autor (664) polskie książki (584) poradnik (185) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (146) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (3) powieść historyczna (41) powieść jednotomowa (87) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (2) powieść z elementami grozy (4) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (6) praca z energią (12) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (15) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (3) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (356) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (21) romans age gap (13) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (40) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (14) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (8) romans średniowieczny (1) romantasy (5) rozwój duchowy (159) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (56) thriller kryminalny (17) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (42) trailer (1) trylogia (88) turystyka (15) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (61) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (24) zdrowie (294) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)