piątek, 17 kwietnia 2015

160. - "Pięć Przemian na polskim stole"

Zdrowie, energia, długowieczność
Puchacz Maria Katarzyna


Tradycyjna kultura chińska wniosła do zwyczajów zachodnich wiele ciekawych rozwiązań, począwszy od zdrowia a skończywszy na umeblowaniu naszych domów. Zarówno medycyna chińska jak i feng shui oparta jest na podstawowej zasadzie Ying Yang i Energii Pięciu Żywiołów. Według nich możemy wprowadzić do swojego życia harmonię, spokój, porządek i równowagę. Podobnie możemy zadziałać jeśli chodzi o odżywianie się. Coraz bardziej powszechna staje się dieta oparta także na pięciu żywiołach. Odpowiednio skomponowane i dobrane składniki wnoszą nie tylko wewnętrzne uporządkowanie ale przede wszystkim zdrowie, energię i długie życie. Książka "Pięć Przemian na polskim stole", pokazuje w jaki sposób można w prostymi metodami dostosować chińskie zasady do naszych rodzimych potraw. 

Autorka skupia się na naszych rodzimych produktach, pochodzącycych z naszej szerokości geograficznej. Jej intencją było "odczarowanie" kuchni pięciu przemian, wokół której przez lata narosło wiele mitów. Kieruje sie ona zasadą, że "jesteśmy częścią przyrody, a tym samym uczestniczymy w rytmie zmieniających się pór roku." Po naszych przodkach odziedziczylismy wartościowa kuchnię, stąd warto przystosować naszą tradycję do zwyczajów, od których często nasi kucharze odbiegają, szukając inspiracji w obcych nam kulturach. Dlatego pani Puchacz zmienia nasze ogólne spojrzenie na sprawy żywienia i propaguje nasze dziedzictwo. Zwraca uwagę, że wiele narodów docenia własne zwyczaje kulinarne i upodobania będące efektem tradycji pokoleniowej. Kuchnia polska, to często zlepek kilku różnych smaków pochodzących z odmiennych warunków środowiskowych, klimatycznych, stąd nie zawsze są one dla nas korzystne. 

Kuchnia Pięciu Przemian oparta jest na zasadzie pięciu żywiołów: Ziemi - Metalu - Wody - Drzewa - Ognia. Głównym motywem proponowanej metody jest odpowiednia przemiana energii, tak, by pożywienie nie tylko dostarczało nam niezbędnych elementów ale także współgrało z naszymi organami, wspierało je a tym samym nasze zdrowie. 

Każdy z żywiołów ma swoją grupę smakową, kolor, przypisane im narządy, porę roku. Są potrawy, które powinniśmy jeść tylko porą zimową czy jesienną a inne tylko wiosną i latem. Tymczasem przez cały rok żywimy sie podobnie, stąd można zaobserwować częste przeziębienia i dolegliwości, która pojawiają się właśnie w tzw. okresie grypowym. Latem zbyt dużo w naszej diecie jest ochładzających potraw natomiast zimą zbyt słabo rozgrzewamy organizm od środka. Autorka proponuje, by zamiast lekarstw brać wówczas rozgrzewające potrawy na przykład "Rosół antygrypowy" czy "syrop cebulowy." Na kaszel proponuje pyszny budyń z bananami a na ból gardła - kogel - mogel z cynamonem. Przekonuje, że jedzenie powinno nas leczyć i wzmacniać, trzeba tylko poznać zasady i komponować posiłki tak, by nas uzdrawiały. 

Poradnik jest bardzo w tym pomocny, gdyż opisuje dokładnie każdą z przemian i podpowiada w jaki sposób przystosować nawet gotowe potrawy, które zjadamy na przykład w barach czy restauracjach. Uczy jak rozpoznać rodzaj żywiołu, jaki mamy na talerzu i w jaki sposób dostosować go do swoich potrzeb, jak budować menu, dodawać składniki do potrawy, tak, by tworzyła zrównoważone danie. Przepisy są przedstawione w przejrzysty sposób. Przy każdym składniku zaznaczony jest odpowiedni żywioł. Na przykład duża litera O oznacza przemianę Ognia, Z - Ziemi, W - Woda, M - Metal i D - Drewno. Są tu przepisy dla różnych grup w tym dla wegetarian, dla nerwusów, dla "Młodej błyskawicy", dla zdolnych długodystansowców" ale też dla osób z niskim lub wysokim ciśnieniem, dania wzmacniające prawą i lewą nerkę, potrawy bogate w witaminę C, lekkie i jesienne zupy, surówki, salatki, desery, napoje, drobne przekąski i dania głowne. Wybór jest bardzo duży i każdy z pewnością wybierze coś dla siebie. Całość jest napisana lekkim językiem z dużą dozą humoru. Oprócz opisu każdej z przemian znajdziemy tu także osobno ujęty temat deserów, napojów i zegara biologicznego. Dodatkowym plusem jest zestawienie różnych surówców i artykułów spożywczych w tabelkę w zależności od przynależności do określonej przemiany. To ułatwia odnalezienie produktu i uzyskanie informacji na temat jego energetyki. 

Początkowo ilość informacji może wydać się przytłaczająca ale wystarczy robić sobie notatki lub wypisać grupy składników pod kątem żywiołów, co ułatwia potem pracę w kuchni. Nie jest łatwo zmienić dotychczasowe nawyki kulinarne ale stopniowo można przyswoić sobie materiał z książki. Stosując w odpowiedniej kolejności dodawane składniki wprowadzamy lepszą energetykę potraw i sprawiamy, że jest ona bardziej wartościowa dla naszego organizmu. Mimo, że lektura nie jest zbyt gruba, gdyż ma zaledwie 172 strony, jednak zawiera dużą dawkę informacji, które warto wprowadzić na nasze polskie stoły. Niewątpliwie jest to wartościowa pozycja kulinarna, tym bardziej, że odbiega nieco od ogólnie przyjętych norm. Osobiście cenię sobie prostotę w kuchni, bez udziwnień, z produktami dostępnym w Polsce. Pozornie drobne zmiany w przygotowaniu dań z pewnością w dłuższej perspektywie czasu zaprocentują korzystnymi przemianami zdrowotnymi. 

Na koniec jeden z przepisów z Przemiany Ziemi:

Zupa pomidorowa (sprawdzona przeze mnie, prosta w wykonaniu, smaczna i rozgrzewająca)
2 l wrzątku (O), 1 marchew (Z), 1/2 selera (M), 1/2 pora (lub zielona części pora, jesli zostały) (M), 3 - 4 łyżki ryżu (M), pieprz (M), sól (W), estragon lub 1/2 natki pietruszki (D), liść laurowy (O). Gotować, aż warzywa i ryż będą miękkie, dodać duży koncentrat pomidorowy (Z) i majeranek (Z).

Książkę można kupić w sklepie:

Wydanie I
Rok wydania 2015
Ilość stron 172
Format: 14,5 x 20,5
Redakcja: Irena Kloskowska



2 komentarze:

  1. Myślę, że fajnym pomysłem byłoby stworzyć taką knajpę, gdzie podawałoby się te potrawy zgodnie z żywiołami i porą roku. Ciekawa publikacja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś ściśle trzymałam się reguł gotowania według tej zasady. Trochę wymaga to pracy ale tylko na początku, dopóki nie przyzwyczaimy się do nowego klasyfikowania produktów. Potem to już z górki.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdą wizytę i komentarz. Komentarze bardzo mnie cieszą . Będzie mi miło, gdy będą one podpisywanie,chociażby imieniem, gdyż mam wówczas możliwość poznania czytelników:) Anonimowe wpisy o charakterze spamu, będą usuwane. Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie :)