"Fatalne dopasowanie"
Angelika Szymkowiak
„Życie to nie tylko wielkie wydarzenia,
ale też małe, codzienne radości”
W dobie aplikacji randkowych i znajomości zawieranych za pomocą jednego przesunięcia palcem granica między prawdą a kreacją staje się coraz bardziej płynna. Nigdy wcześniej tak łatwo nie było poznać kogoś nowego — i jednocześnie tak trudno mieć pewność, kim ta osoba naprawdę jest. Bohaterka książki „Fatalne dopasowanie” przekonuje się, że jeden niewinny gest, nieprzemyślana decyzja i zignorowanie sygnałów ostrzegawczych mogą przerodzić się w niebezpieczną grę, z której nie tak łatwo się wyplątać.
Anna nie wierzy w miłość od pierwszego wejrzenia, ale gdy trafia na profil Michała, coś w niej wywołuje ekscytację. Zafascynowana jego opisem i urokiem, szybko daje się porwać rozmowom, które nie pozwalają jej zasnąć. Michał wydaje się idealny, aż zbyt idealny. Wykazuje wszelkie cechy, które urzekają kobiety. Troskliwy, wrażliwy, delikatny, wydaje się szczery i zaangażowany w relację, ale z czasem w tej perfekcji zaczynają pojawiać się rysy. Jedną z nich jest niechęć do rozmawiania o przeszłości i rodzinie. Gdy Anna wraz z przyjaciółką Magdą próbuje dowiedzieć się, co mężczyzna ukrywa, okazuje się, że jest już o krok za daleko. Zostaje wciągnięta w pułapkę złożoną z manipulacji, kłamstw i niebezpiecznych zależności, a zaufanie staje się towarem deficytowym.
Wszystko zaczyna się jak w typowym romansie: przypadkowe dopasowanie, ekscytujące rozmowy, rosnąca fascynacja i to charakterystyczne uczucie, że może właśnie trafiło się na „kogoś wyjątkowego”. Autorka bardzo umiejętnie wykorzystuje ten schemat, by następnie stopniowo go rozbijać i odsłaniać mroczniejsze oblicze relacji, w którą Anna daje się wciągnąć.
Powieść "Fatalne dopasowanie" jest debiutem pani Angelika Szymkowiak, która swoją umiejętnością stopniowania natężenia emocji udało się skutecznie wciągnąć mnie w tę opowieść. Historia Anny, która mimo początkowego sceptycyzmu angażuje się w relację z Michałem, szybko nabiera tempa i budzi coraz większy niepokój. Narracja prowadzona z jej perspektywy sprawia, że wiemy tylko tyle, ile ona, co dodatkowo wzmacnia napięcie i poczucie zagrożenia.
Na plus zdecydowanie działa styl autorki: prosty, lekki i pozbawiony zbędnych dłużyzn. Krótkie rozdziały sprawiają, że książkę czyta się bardzo szybko, a historia płynie dynamicznie. Relacja Anny i Michała została przedstawiona przekonująco i to jest niewątpliwym plusem tej historii. Widzimy, jak bohaterka stopniowo daje się wciągnąć, ignorując ostrzeżenia przyjaciółki Magdy i własne przeczucia. Nawet gdy zaczyna dostrzegać, że coś jest nie tak, jest już za późno. Ten wątek wyraźnie pokazuje, że dobrze jest nieć ograniczone zaufanie do tego rodzaju znajomości.
Ciekawie wypada również wątek przyjaźni. Magda okazuje się kimś, kto nie zostawia Anny samej i aktywnie pomaga jej odkryć prawdę, przez co obie zostają wciągnięte w niebezpieczną sytuację. To dodaje historii emocjonalnej głębi i podkreśla, jak łatwo niewinna decyzja może wpłynąć nie tylko na jedną osobę.
Nie wszystko jednak w tej książce zagrało idealnie. Momentami fabuła skręca w rejony, które trudno uznać za w pełni wiarygodne. Zdarzają się sytuacje, w których bohaterki reagują w sposób mało logiczny lub zbyt uproszczony, co może wywołać zdziwienie. Jednym z przykładów jest wątek śledzenia przez telefon. Zamiast podjąć oczywiste kroki, jak zmiana urządzenia czy numeru, nadal korzystają z komórki i potem są zaskoczone, że znowu są w pułapce. Ta sfera nie przekonała mnie w pełni i chwilami wydawała się mało wiarygodna, ale mimo to dostarczała emocji i budowała napięcie nawet jeśli nie zawsze w najbardziej nieoczywisty sposób.
Powieść „Fatalne dopasowanie” uważam pomimo to za udany debiut, który – mimo pewnych fabularnych potknięć – potrafi wciągnąć i zbudować napięcie. To intrygujący thriller psychologiczny, w którym Angelika Szymkowiak w dość mocny, momentami wręcz ekstremalny sposób zwraca uwagę na niebezpieczeństwa związane z zawieraniem znajomości przez Internet. Pokazuje, jak łatwo można dać się zwieść pozorom i jak szybko niewinna rozmowa może przerodzić się w coś znacznie bardziej niepokojącego. To ważny, aktualny temat, który nadaje książce dodatkowej warstwy i skłania do refleksji nad własną ostrożnością w sieci.
Na koniec dodam jeszcze, że nie wszystkie wątki zostały jednak doprowadzone do końca, co pozostawia pewien niedosyt, ale jednocześnie daje wrażenie, że autorka może mieć w planach kontynuację. Jeśli tak, chętnie sprawdzę, w jakim kierunku rozwinie tę historię, bo potencjał jest duży, a temat wciąż aktualny i wart pogłębiania.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem
Data premiery: , 2026
Ilość stron: 298
Wymiary: 121x195 mm
Okładka: miękka
ISBN: 978-83-8423-252-1
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 4,5/6







Pomimo pewnych mankamentów, fabuła tej książki mnie zainteresowała.
OdpowiedzUsuńDebiutom wiele niedociągnięć można wybaczyć.
OdpowiedzUsuńCiekawe podejście do tematu granic między prawdą a kreacją w sieci. To faktycznie ważny i niezwykle aktualny wątek, o którym warto przypominać, zwłaszcza w kontekście dzisiejszych aplikacji. Dobrze, że w recenzji wskazujesz nie tylko zalety, ale zwracasz też uwagę na logikę zachowań bohaterów. Skoro to debiut, to ocena 4,5/6 brzmi zachęcająco mimo tych drobnych fabularnych nieścisłości.
OdpowiedzUsuń