sobota, 6 grudnia 2025

[205/25] - 1917.: "Pani Escobar"


"Pani Escobar"
Moje życie z królem mafii
Victoria Eugenia Henao

„Przeszłość nas prześladuje, 
a duch Pabla nie chce zostawić nas w spokoju.”

Niejednokrotnie, czytając jakikolwiek romans mafijny, zastanawiałam się, jak naprawdę wygląda życie w cieniu mafii i jaką rolę odgrywają w nim kobiety. „Pani Escobar” daje odpowiedź na te pytania. To książka, która zrywa z iluzją literackiej fantazji i odsłania prawdziwe oblicze świata, w którym nie ma miejsca na bajkowe zakończenia.

Książkę można uznać za debiut, bo to na razie jedyna książka pani Victorii Eugenii Henao. To szczera, napisana w sposób bezpośredni, nawet surowy i zdecydowany opowieść o życiu kobiety, która nie słuchała przestróg rodziny. Życie pokazało, że jest brutalne, potrafi omamić, pokazać swoje różne oblicza i odrzeć z marzeń. 

Pani Escobar  miała wszystko, oprócz miłości. Trudno ją było zrozumieć, ale z drugiej strony odejście od takiego kogoś, jak jej mąż, z pewnością nie byłoby łatwe. Tkwiła więc w tym toksycznym związku, który trudno takim nazwać. To obraz kobiety samotnej, otoczonej luksusem, ale funkcjonującej według zasad narzuconych jej prze innych. I to trochę na własne życzenie. 

Opowieść zaczyna się od momentu, gdy minęło 25 lat odkąd po raz ostatni widziała się z Pablo Escobarem ukrywającym się przed sprawiedliwością. Było to 18 września 1993 roku, gdy pozostało mu 75 dni życia. Pablo Escobar poniósł śmierć 2 grudnia 1993 roku. Gdyby zaufał astrologom, być może udało by mu się uniknąć takiego losu. Jego kosmograf opracował Mauricio Puerta na kilka miesięcy przed śmiercią. Mauricio Puerta to uznany kolumbijski astrolog, naczelny astrolog prezydentów, polityków, przedsiębiorców, bankierów i międzynarodowych elit.

Publikacja pt.: „Pani Escobar” to przejmująca opowieść o miłości, która stała się więzieniem, o lojalności podszytej strachem i o walce kobiety z cieniem przeszłości. To także ostrzeżenie – że droga, którą wybrał Pablo Escobar, nie niszczy tylko jego samego, ale i wszystkich, którzy znajdą się w jego orbicie. To poruszające świadectwo życia kobiety uwięzionej w świecie mafijnych układów, która mimo wszystko próbowała zachować namiastkę normalności w realiach pełnych zagrożeń. Lektura jej wspomnień nie pozostawia obojętnym – wywołuje wachlarz emocji, od współczucia po gniew. 

W ten sposób autorka prosi o wybaczenie za to wszystko, co jej mąż zrobił, krzywdząc innych. Przedstawia jego prawdziwy wizerunek, bez upiększania i ukrywania prawdy. Jej wyznania są szczere, a przez to prawdziwe i poruszające. 

Wspomnienia autorki wzbogacone są fotografiami z prywatnego archiwum, które pozwalają zajrzeć w świat, o którym pisze. Warto podkreślić również staranne wydanie – solidna, twarda oprawa, zszywane brzegi i duża, czytelna czcionka sprawiają, że książka jest nie tylko wartościowa treściowo, ale i wygodna w odbiorze, także dla osób ze słabszym wzrokiem.


Książka nie jest prostą kroniką wydarzeń, spisanych w sposób uporządkowany. Można odnieść wrażenie nieco chaotycznej relacji złożonej z obrazków życia kobiety udręczonej i zmęczonej. Autorka dzieli się refleksjami, spogląda na przeszłość z dystansu czasu, opisuje epizody, które układają się w mozaikę życia u boku Escobara. To szczere, emocjonalne świadectwo kobiety, która próbowała zachować normalność w świecie pełnym przemocy i zagrożeń. Pomimo upływu wielu lat od śmierci Escobara,  cień jego morderczych czynów ciągnie się za Victorią Eugenią Henao cały czas, bo wciąż postrzegana jest jako wdowa po Pablo Escobarze. Długo po śmierci męża nie była w stanie mówić o tym głośno. Pierwszy zrobił to jej syn, Juan Pablo Escobar, który dziś funkcjonuje jako Sebastian Marroquín.  W swoich książkach i filmie dokumentalnym apelował, by historia jego ojca nigdy się nie powtórzyła.

Uświadomienie sobie, że czytamy prawdziwą historię, o której pani Henao opowiada z poruszającą szczerością, wywołuje ogromne wrażenie i grozę. To świadectwo kobiety, która od najmłodszych lat została wciągnięta w orbitę jednego z najgroźniejszych ludzi w Kolumbii. Jej historia jest dramatyczna, pełna emocji, ale jednocześnie niezwykle szczera i rzeczowa. Dzięki temu staje się on nie tylko poruszającą opowieścią o miłości podszytej strachem, lecz także ważnym głosem pokazującym, jak naprawdę wygląda życie w mafijnych strukturach. To niejako „dziennik podróży bez powrotu”, która zabiera w najmroczniejsze zakamarki osobowości Pabla Escobara i jej życia u boku „najokrutniejszego kolumbijskiego zbrodniarza.” 

Książkę przeczytałam kilkanaście miesięcy temu, bo w styczniu tego roku. Recenzja powstała dla serwisu Dobre Chwile, na którym można przeczytać moją recenzję w nieco innej wersji. 

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z księgarnią Bonito 
i serwisem Dobre Chwile

Wydanie: I
Data premiery: 11.09.2024r.
Data premiery hiszpańskiej: 12.03.2019
Ilość stron: 512
Okładka: twarda
Wymiary: 158 x 225 mm
ISBN 978-83-240-8998-7
Tłumaczenie: Marta Pawłowska
Tytuł oryginalny: Mi vida y mi cárcel con Pablo Escobar
Wydawnictwo: Horyzont
Moja ocena: 4/6

8 komentarzy:

  1. Mam zamiar przeczytać tę książkę

    OdpowiedzUsuń
  2. I takie prawdziwe historie wywołują najwięcej emocji i przemyśleń.

    OdpowiedzUsuń
  3. To nie tylko opowieść o kobiecie u boku jednego z najgroźniejszych ludzi na świecie, ale też głęboka refleksja nad tym, jak ogromny ciężar życia w cieniu przemocy i władzy może kształtować człowieka. Fascynuje mnie to, że Victoria Eugenia Henao potrafiła wprost i bez upiększeń opowiedzieć o swojej codzienności, o lęku, lojalności i próbach zachowania normalności – to pokazuje nie tylko brutalność otoczenia, ale i niezwykłą siłę wewnętrzną autorki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak mi się przypomniało. Serial o Escobarze był, ale po jednym odcinki zrezygnowałem. Nie zawsze lubię strzelanie na ekranie.

    OdpowiedzUsuń
  5. To może być ciekawa perspektywa, ale akurat nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Och, ciekawe. Chętnie przeczytałabym

    OdpowiedzUsuń

Jeśli któryś z komentarzy nie jest widoczny, proszę o cierpliwość. System bloggera czasami wrzuca komentarze do zatwierdzenia.

Każda recenzja to moje subiektywne odczucia! Wasze mogą być zupełnie inne i zawsze jestem ciekawa Waszych opinii.

Bardzo dziękuję za każdą wizytę i komentarz. Komentarze bardzo mnie cieszą.

Wpisy o charakterze spamu oraz z reklamami firm lub produktów będą usuwane.