poniedziałek, 11 maja 2026

[84/26] - 2022.: "Trzy kroki we mgle"


"Trzy kroki we mgle"
Natalia Kulpińska

„Życie jednak nie jest z zasady proste,
a błędy, które się kiedyś popełniło, 
lubią się mścić.”

Czasem w życiu przychodzi taki moment, kiedy idziemy jakby we mgle — powoli, ostrożnie, niepewni, czy stawiany krok prowadzi nas naprzód, czy może wcale nie ruszamy z miejsca. Mgła potrafi otulić, ale też zagłuszyć to, co najważniejsze. Zniekształca kształty, tłumi dźwięki, sprawia, że nawet dobrze znane ścieżki wydają się obce. A jednak właśnie w takiej półprzezroczystej, chłodnej zasłonie często kryją się odpowiedzi, których nie potrafimy znaleźć w pełnym świetle dnia. To wrażenie błądzenia, szukania drogi, stawiania kolejnych kroków mimo strachu i niepewności idealnie oddaje klimat powieści "Trzy kroki we mgle", po którą sięgnęłam tym razem.


Akcja powieści rozgrywa się w niewielkim szkockim miasteczku Hillside. Tam właśnie mieszka Hope Hill, której życie pozornie wygląda na spokojne i ciche. Ona sama prowadzi mały pensjonat, który dostała po swoich dziadkach, hoduje owce i pracuje też w lokalnej policji. Czuje silny związek z tym miejscem i nazywa je domem. Wielu mieszkańców, w tym jej rodzice, zdecydowało się wyjechać i zacząć nowe życie gdzie indziej, lecz ona nie potrafi opuścić rodzinnego miejsca, które kocha. Towarzyszą jej wierny pies Karma oraz kruk Zazu, którzy dodają tej historii uroku i charakteru.

Na pierwszy rzut oka życie Hope wydaje się uporządkowane, jednak pod powierzchnią kryje się wiele bólu i napięcia. Kobieta od dłuższego czasu tkwi w toksycznym związku z Anthonym, który skutecznie odbiera jej spokój i poczucie własnej wartości. Choć zdaje sobie sprawę, że relacja ją niszczy, trudno jej podjąć decyzję o definitywnym rozstaniu. Dodatkowo wciąż wracają wspomnienia związane z Emmettem Andersonem, jej dawną miłością, który przed laty złamał jej serce i bez słowa wyjechał do Londynu, zrywając kontakt ze wszystkimi.


Fabuła nabiera tempa w chwili, gdy Hope postanawia zawalczyć o siebie i zakończyć destrukcyjny związek. Wtedy jej życie zaczyna się gwałtownie komplikować. Powrót Emmetta po ośmiu latach nieobecności wywołuje lawinę emocji i pytań, pojawia się tajemnicza choroba, dochodzi do niespodziewanej śmierci, a sama Hope zostaje uwikłana w sprawę morderstwa. Na szczęście okazuje się, że Emmett jest dziś cenionym i skutecznym detektywem śledczym, który nie zamierza zostawić jej samej z problemami. Razem próbują odkryć prawdę ukrytą w dawnych wydarzeniach, pozostawionych notatkach i sekretach mieszkańców Hillside.


To kolejna książka autorki, po którą sięgnęłam właściwie bez większego zastanowienia. Jej wcześniejsze powieści: „Paper Birds” oraz „His Game, Her Rules”, bardzo mi się podobały, dlatego byłam ciekawa, jak poradzi sobie z historią utrzymaną w nieco innym klimacie. Już od pierwszych stron czuć atmosferę szkockiej prowincji, gdzie mgła, deszcz i sekrety mieszkańców tworzą idealne tło dla historii o trudnej przeszłości, stracie i próbie odzyskania kontroli nad własnym życiem. Autorka bardzo sprawnie łączy tutaj kilka gatunków. To jednocześnie romans, dramat obyczajowy i historia z wyraźnie zarysowanym wątkiem kryminalnym. W porównaniu z wcześniejszymi książkami jest zdecydowanie bardziej niepokojąco. Pojawia się więcej napięcia, emocjonalnych konfliktów oraz tajemnic, które dotyczą nie tylko uczuć, ale również win, przemilczeń i trudnej przeszłości.

Bardzo lubię styl autorki, ponieważ prowadzi zawsze fabułę w lekki, naturalny sposób, bez przesadnego dramatyzmu. Wszystko dzieje się płynnie, sceny przechodzą jedna w drugą niemal niezauważalnie, a emocje bohaterów wypadają wiarygodnie. Dzięki temu nawet spokojniejsze momenty nie nużą, a całość wciągnęła mnie od pierwszych stron.


Muszę jednak przyznać, że sama Hope początkowo trochę mnie irytowała. Szczególnie w scenach, gdy Emmett próbował wyjaśnić wydarzenia z przeszłości, a ona reagowała głównie złością i pretensjami. Miałam wrażenie, że momentami uparcie nie chce dopuścić do siebie prawdy i zamiast rozmowy wybiera atak. Wpisuje się taką postawą w typowe bohaterki romansów, które nie chcą rozmawiać, wolą pomijać temat i unikać znienawidzonej osoby. Z drugiej strony trudno się temu całkowicie dziwić. Lata spędzone w toksycznym związku i życie w ciągłym napięciu mocno wpłynęły na jej sposób myślenia i relacje z innymi. To, co wydarzyło się przed laty między nią a Emmettem, można było częściowo przewidzieć, jednak Hope bardzo długo nie potrafiła odpuścić dawnych urazów i dopuścić do siebie głosu serca.

Dużym atutem tej powieści jest umiejętne wyważenie wszystkich elementów. Romans nie dominuje nad fabułą, kryminał nie przytłacza, a wątki obyczajowe nadają historii autentyczności. Autorka potrafi budować napięcie, ale jednocześnie nie rezygnuje z cieplejszych momentów i subtelnego humoru. Dzięki temu „Trzy kroki we mgle” to nie tylko opowieść o miłości, drugiej szansie, tajemnicach i szukaniu prawdy, ale także historia o odzyskiwaniu siebie, odwadze i próbie uporządkowania życia po latach bólu. To książka pokazująca, że czasem trzeba przejść przez własną mgłę, by w końcu zobaczyć, co naprawdę jest ważne.


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 


Wydanie: I
Data premiery: 24.03. 2026r.
Ilość stron: 324
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 205 x 140 mm
ISBN: 978-83-8290-925-8, 9788382909258
Wydawnictwo: WasPos
Moja ocena: 5/6

1 komentarz:

  1. 84 książki w 2026! WOW nie wiedziałam, że da się tqak szybko czytać do dla mnie coś zupełnie niesamowitego

    OdpowiedzUsuń

Jeśli któryś z komentarzy nie jest widoczny, proszę o cierpliwość. System bloggera czasami wrzuca komentarze do zatwierdzenia.

Każda recenzja to moje subiektywne odczucia! Wasze mogą być zupełnie inne i zawsze jestem ciekawa Waszych opinii.

Bardzo dziękuję za każdą wizytę i komentarz. Komentarze bardzo mnie cieszą.

Wpisy o charakterze spamu oraz z reklamami firm lub produktów będą usuwane.