wtorek, 15 grudnia 2015

197. -"Jiaogulan"

Chińskie zioło nieśmiertelności
dr Jialiu Liu, Michael Blumert 

           
"Gotowość do zmiany i zdolność do przystosowania się jest kwintesencją życia, a jej utrata oznacza śmierć"
lek. med. Hans Seyle

Medycyna chińska coraz częściej wkracza do świata zachodniego. Przez ponad 2 tysiące lat była ona stosowana w Chinach. Wraz z postępem technologicznym tam również zawitały nowoczesne sposoby leczenia lecz nie porzucono całkowicie tradycyjnej medycyny. Wykorzystuje się ją w połączeniu z zachodnimi metodami i dzięki temu ten kraj dorównuje a nawet prześciga Zachód w prowadzonych badaniach i sposobach uzdrawiania. Przedmiotem testów są często rośliny lecznicze, które można znaleźć jedynie na terenach azjatyckich. Takim ziołem o cudownych właściwościach zdrowotnych jest liściaste pnącze, któremu została poświęcona książka „Jiaogulan”. Została napisana przez dr Jialiu Liu i Michaela Blumerta.

Doktor Jialiu Liu jest profesorem patologiem w Collegium Medycznym w Guiyang w prowincji Guizhou w Chinach. W 1987 roku rząd prowincji Guizhou powołał grupę składającą się z 16 naukowców, którzy mieli za zadanie zbadanie zasobów naturalnych rezerwatów przyrody w tym regionie i ich sposobów wykorzystania. Kierował nimi doktor Jialiu Liu. Przebadali oni przez wiele lat setki chińskich ziół, a wśród nich niezwykłemu Jiaogulanu. (Niestety o Michaelu  Blumercie nie znalazłam żadnej notki biograficznej)

źródło zdjęcia: en.wikipedia.org
Nazwa Jiaogulan oznacza „tańczące pnącze orchidei, gdyż swym wyglądem nawiązuje do tej rośliny. Chińczycy nazywają ją „Ziołem nieśmiertelności” lub „żeń-szeniem Południa”, gdyż rośnie w południowo – środkowej części kraju a swoimi właściwościami przebija popularny żeń – szeń. Została zaliczona do ziół zwanych adaptogenami, które wspomagają ciało w przystosowaniu się do niekorzystnych warunków środowiska i przeciwdziałają skutkom stresu. 

„ Jiaogulan to łatwe w uprawie wieloletnie pnącze. Najlepiej rośnie w ciepłym, osłoniętym od wiatru i zbyt ostrego słońca miejscu, lubi bogatą w próchnicę, umiarkowanie wilgotną glebę. Nie radzi sobie w zimnym klimacie, gdzie temperatura spada poniżej zera.” 

Zaletą książki jest jej przejrzystość i przystępny przekaz. Wiedza została podzielona na 7 krótkich rozdziałów ułożonych tematycznie, co powala szybko odnaleźć interesujące nas zagadnienie. Na początku dowiadujemy się czym jest tytułowa roślina, skąd pochodzi, jakie ma właściwości. Poznajemy jej walory zdrowotne, skład chemiczny, sposoby uprawy i produkty powstałe na bazie tego zioła. Pojawiające się pytania i odpowiedzi na nie zostały zamieszczone na końcu książki w ostatnim rozdziale.

źródło zdjęcia: magiczneogrody.pl
Dowiadujemy się, że jiaogulan jest rośliną dziko rosnącą i wykorzystuje się ją jako rozgrzewające i lecznicze herbatki. Dowiedziono, że jest bezpieczna dla człowieka i posiada nadzwyczajne właściwości lecznicze. Wśród nich wymienia się ochronę antyoksydacyjną, działanie wzmacniające nasz system immunologiczny, nerwowy, układu sercowo – naczyniowego, hormonalny, krwionośny, regulację ciśnienia krwi, cholesterolu, funkcji umysłowych, równoważy aktywność mózgu, zapobiega zawałowi serca, wylewowi krwi do mózgu a nawet hamuje wzrost i rozmnażanie się komórek nowotworowych. Do tego zapewnia ochronę przed stresem, opóźnia procesy starzenia, dodaje energii i wiele innych. Na dowód tego autorzy zamieszczają w książce raporty z prowadzonych testów, badań i doświadczenia dotyczące niektórych chorób i skuteczności zastosowania „zioła życia”. Pokazują one, że jiaogulan zapobiega wielu groźnym chorobom, z którymi tradycyjna medycyna sobie nie radzi. Dowiodły także, że ta roślina zawiera ponad osiemdziesiąt dwie saponiny – aktywnego czynnika antystresowego, podczas gdy popularny żeń-szeń ma ich tylko dwadzieścia osiem. 

źródło zdjęć: vitalini24.pl
Książka jest pierwszym opracowaniem dotyczącym tej niezwykłej rośliny, która szczegółowo przedstawia jej zalety i dowody na jej skuteczność. Na naszym rynku medycznym można zauważyć sceptycyzm [np. tutaj] poddający w wątpliwość możliwości uzdrawiające chińskiego „zioła nieśmiertelności”, gdyż brakuje na ten temat badań przeprowadzonych przez polskich naukowców. Panaceum na większość dolegliwości wzbudza takie reakcje, mimo że wieloletnie badania wykonane przez chińskich naukowców pokazuje, że: „przyjmowanie jiaogulanu eliminuje potrzeby wspomagania się armią innych suplementów, których działania nie zawsze rozumiemy”. 

Czy faktycznie jiaogulan jest rośliną niedalekiej przyszłości, która zastąpi inne znane metody leczenia i specyfiki farmakologiczne? Trudno to określić. Na dzień dzisiejszy w Polsce można kupić „zioło życia” jedynie przez internet i poeksperymentować każdy indywidualnie. Czasami, gdy lekarze rozkładają ręce nad jakimś przypadkiem, pacjent szuka ratunku w innych terapiach i darach natury. Być może jest to jedna z możliwości wyleczenia. Czas pokaże.

„Kwestią czasu wydaje się być jeszcze powszechniejsze wykorzystanie tej niezwykłej rośliny. Zarówno lekarze, jak i pracownicy służby zdrowia oraz naukowcy przyglądają mu się uważnie, przeprowadzanych jest coraz więcej badań, a na rynku pojawia się coraz więcej zawierających go produktów.”

Książkę można kupić w sklepie:


Wydanie: I
Rok wydania polskiego: 2015
Rok wydania w USA: 1999
Ilość stron: 104
Wymiary: 14,5 x 20,5 cm
Oprawa: miękka
Redaktor: Irena Kloskowska
Tłumaczenie: Magdalena Witek
Projekt okładki: Iga Maliszewska
Wydwanictwo: Vital
Seria: Zdrowie z Natury
Tytuł oryginalny: Jiaogulan: China's "Immortality Herb"--Unlocking the Secrets of Nature's Powerful Adaptogen and Antioxidant

2 komentarze:

  1. Pierwszy raz słyszę o tym ziele. Bardzo ciekawe...

    OdpowiedzUsuń
  2. Gymnostemma pentaphyllum jest ciekawą rośliną i ma smak podobny do żeń-szenia (piłam i jedno i drugie). Książka warta przeczytania.
    Autor Michael Blumert jest współwłaścicielem firmy Jagulana (w 2002 roku FDA się doczepiło do promocji tego środka jako leku: http://www.casewatch.org/fdawarning/prod/2002/jagulana.shtml)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdą wizytę i komentarz. Komentarze bardzo mnie cieszą . Będzie mi miło, gdy będą one podpisywanie,chociażby imieniem, gdyż mam wówczas możliwość poznania czytelników:) Anonimowe wpisy o charakterze spamu, będą usuwane. Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie :)