"Kolory tęsknoty"
Seria: Odcienie samotności
Tom drugi
Natalia Thiel
„Ludzie tak bardzo skupiają się na zawiści
z powodu szczęścia innych,
że nie dostrzegają własnego szczęścia.”
Czasami to, czego najbardziej pragniemy, wcale nie prowadzi nas do szczęścia, a wybory sprzeczne z naszymi marzeniami okazują się tymi, które ratują nas przed sobą samymi. Los potrafi poprowadzić człowieka w nieoczekiwanym kierunku, zostawiając mu jedynie decyzję, co zrobi z tym, co zostało mu dane. Bohaterki powieści „Kolory tęsknoty” przekonują się o tym boleśnie, odkrywając, jak kruche są nasze wyobrażenia o przyszłości i jak często życie dopisuje własny scenariusz — bardziej bolesny, ale też bardziej prawdziwy.
Jak to bywa w przypadku kontynuacji, trudno pisać o fabule bez zdradzania zbyt wielu szczegółów. Choć to Wiktoria stoi tu na pierwszym planie, każda z postaci ma swój udział w tej historii. Ich rozterki, wewnętrzne konflikty i emocjonalne napięcia sprawiają, że powieść nabiera głębi, a każda scena niesie ze sobą coś istotnego.
W pierwszym tomie trylogii „Odcienie samotności” poznaliśmy młode kobiety, które dopiero uczyły się, czym jest miłość, ale też jak trudno realizować im swoje pasje, pragnienia i marzenia. Wychowane w sztywnych ramach społecznych, musiały godzić własne oczekiwania z tym, czego od nich wymagano. Druga odsłona tej historii pt.: „Kolory tęsknoty” pokazują konsekwencje ówczesnych wyborów, ale też obecnych w sytuacjach, które nie pozostawiły im zbyt dużego wyboru.
Choć autorka nie podaje wielu konkretnych dat, łatwo wyczuć, w jakim czasie rozgrywa się akcja. To ciąg dalszy historii rozpoczętej w 1814 roku, a teraz towarzyszymy bohaterom aż do 1830 roku — tuż przed wybuchem powstania listopadowego.
Od pierwszych stron pani Natalia Thiel wprowadza nas w świat pełen emocji, niedopowiedzeń i rodzinnych napięć, które narastają po wydarzeniach z poprzedniego tomu. To, co kiedyś było bliskością, zamienia się w chłód, wrogość, milczenie i wymuszoną uprzejmość. Wiktoria i Luiza, zakochane w tym samym mężczyźnie, próbują odnaleźć się w rzeczywistości, w której serce nie zawsze idzie w parze z obowiązkiem. Na tym tle rozgrywa się dalsza część historii dwóch rodzin uwikłanych w konwenanse, oczekiwania i własne pragnienia.
W tle mocno wybrzmiewa motyw kobiecej roli w świecie, który wymaga od nich bezbłędności, skromności, posłuszeństwa i odpowiedniego zachowania. Nowe życie obu bohaterek jako mężatek dalekie jest od ich młodzieńczych wyobrażeń.
Żadna z postaci nie jest idealna i to jest ich największa siła. Każda nosi w sobie wady, słabości i rysy, które czynią ją prawdziwą. Moją szczególną sympatię zdobył hrabia Stanisław Rzeski, choć Wiktoria nie potrafiła go docenić, bo jej serce wciąż było przy kimś innym. Świadomość skrywanego sekretu, którego nie może wyjawić mężowi, dodatkowo utrudnia jej odnalezienie się w nowej rzeczywistości. Luiza natomiast osiąga to, czego pragnęła — zostaje żoną Franciszka, którego kocha całym sercem. Szybko jednak przekonuje się, że do miłości nie można nikogo zmusić.
Druga część trylogii „Odcienie samotności” to opowieść o skomplikowanej miłości niszczonej przez konwenanse, ale także o trudnym procesie dopasowywania się do nowej rzeczywistości, ale też o procesie dojrzewania do zrozumienia, że wybaczenie jest wolnością dla duszy. To również historia o samotności, szczególnie tej, która pojawia się wtedy, gdy dostajemy to, czego chcieliśmy, ale nie w taki sposób, jak sobie wyobrażaliśmy.
Zgodnie z tytułem odnajdujemy tu różne odcienie tęsknoty, uczucia o wielu twarzach i różnym natężeniu. Tęsknota za dawnymi czasami, normalnością, miłością, rodziną, za ukochanym miejscem i młodością. To także opowieść o rodzinie, w której każdy nosi w sobie własne pragnienia i lęki. Autorka z dużą dbałością odtwarza klimat epoki, nie przytłaczając historycznymi detalami, lecz subtelnie wplatając je w codzienność bohaterów. Dzięki temu powieść jest jednocześnie lekka w odbiorze i pełna treści, a jej świat wiarygodny i barwny.
Nie sposób opisać wszystkiego, co dzieje się w tej części. Wydarzeń jest wiele, a życie doświadcza bohaterów na różne sposoby, pokazując, że nic nie jest dane raz na zawsze. Los potrafi zaskoczyć zarówno dobrem, jak i bólem.
"Kolory tęsknoty" to poruszająca i dojrzała kontynuacja, która nie tylko rozwija historię bohaterów, ale również skłania do refleksji nad wyborami, których konsekwencji nie zawsze da się odwrócić. Każdy z bohaterów otrzymuje swoją lekcję i musi zmierzyć się z tym, co przynosi codzienność, niezależnie od własnych pragnień czy wyobrażeń.
Recenzja tomu I: "Odcienie samotności"
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem
Data premiery: 03.03.2026r.
Ilość stron: 344
Wymiary: 140x205 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8335-680-8
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 6/6

































.jpg)






















