niedziela, 28 lipca 2019

482. - "Piła mojego dzieciństwa i młodości"

Wspomnienia
Arno Giese

Wydanie: I
Data premiery: 4.06.2019
Tłumaczenie: nie
Język oryginału: polski
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Format: B5 (165x235mm)
Ilość stron: 200
Redaktor prowadząca: Renata Grześkowiak
Korekta: Joanna Barbara Gębicka, Marianna Umerle
Projekt okładki: Arno Giese, Robert Rumak
Ilustracja na okładce: Napoleon Orda (1880)

         

„Mojemu ukochanemu miastu składam deklarację miłości, zapewniając, że zawsze je mile wspominam i nigdy nie kryłem się tym skąd nasz ród, skąd moje korzenie!“

Piła to miasto leżące nad dolną Gwdą położone wśród borów sosnowych i na terenach ukształtowanych przez lodowiec. Przyznam, że nigdy tam nie byłam ale po przeczytaniu książki „Piła mojego dzieciństwa i młodości“ chętnie poznałabym to miasto bliżej.

źr. zdjęcia: tetnoregionu.pl
Arno Giese – urodzony 24 sierpnia 1941 roku w Pile (Schneidemühl), gdzie też spędził swoje dzieciństwo. Czasowo od roku 1956 mieszkał na Śląsku, skąd wrócił do Piły w roku 1960. W listopadzie 1978 roku wyemigrował do Niemiec w ramach akcji łączenia rodzin. Mieszka w Bad Tölz na Bawarii.

W wywiadzie zamieszczonym na stronie autorzy.pl powiedział:

„W mojej Ojczyźnie, w Niemczech, takie jest moje zdanie, temat II wojny światowej jest w wielu przypadkach tematem tabu. Do dramatu zgotowanego innym narodom, nie tylko Europy, a przede wszystkim Polakom, moi rodacy nie są nadal skorzy się przyznawać. Ale ja nie mogę tym wszystkim umysłom obłąkanym hitlerowską ideologią ludobójstwa zapomnieć, że przez wywołanie tej najtragiczniejszej w dziejach świata wojny, pozbawili mnie ojca. Upodlili mój Naród przed całym światem, niwecząc wiekowe osiągnięcia wielu pokoleń. Zapomnieli, że człowiek jest człowiekowi bratem.“

W najnowszej swojej książce powraca do powojennych lat Piły przywołując w pamięci miejsca, których dziś już nie ma, ludzi, z którymi spędzał czas w dzieciństwie i latach młodości. Rysuje w niej klimat tamtych dni bazując na swoich wspomnieniach ale też docierając do swoich rówieśników, z którymi spędzał wówczas czas. 

Pisząc nie miał ułożonego scenariusza, nie planował wcześniej jak będzie wyglądać jego dzieło i co w nim umieści. Tekst powstawał spontanicznie, prosto z serca, dlatego zaznacza, że mógł nie wszystko dokładnie ująć czy przekręcić jakieś nazwisko ale nie było to zamierzonym celem. Podkreśla też, nie jest to naukowe opracowanie ani biograficzne kompendium wiedzy o Pile lecz jedynie  subiektywne spojrzenie na jej dzieje w pierwszych latach wolności. Spisał po prostu to, co pamiętał, czasami wspomagając się materiałami, dokumentami oraz zdjęciami z archiwum autora i jego znajomych. 


Książka została wydana w formacie B5 czyli 16,5 x 23,5 cm, czyli nieco większym niż inne standardowe publikacje.  Sięgając po nią obawiałam się trudnego, publicystycznego języka i zbyt suchej relacji o czasach PRL. Tymczasem została ona napisana w przystępnie, w formie krótkich anegdot i opowieści, które wywołują zarówno uśmiech ale i smutek, gdyż nie wszystkie epizody są wesołe. 

Okładka o delikatnej grafice wyposażona jest w skrzydełka, na których możemy m.in. przeczytać dokładny życiorys pana Arno Giese, który mógłby posłużyć za scenariusz do filmu. Jego życie obfitowało w wiele niebywałych sytuacji, zbiegów okoliczności i wydarzeń, czasami dramatycznych a czasami zabawnych. Mimo, że od wielu lat mieszka w Niemczech, to jego serce należy do Piły.

Rozdział pierwszy stanowi główną część publikacji, w którym autor przybliża historię Piły, pochodzenie jej nazwy, jej życie kulturalne i rozwój. Na tym tle opowiada o swoich doświadczeniach, przygodach i karierze pokazuje zmiany jakie zaszły w architekturze miasta. Pokazuje to, co go boli ale też to, z czego jest dumny. Wspomina przyjaciół, znajomych, członków rodziny, dawne zwyczaje, zabawy oraz życie zwykłych ludzi. Z sentymentem pisze o sekcji pilskich płetwonurków, szermierzach, pilskich muzykach, bractwo kurkowym „Tęcza“. Przedstawia sylwetki niektórych pilan, takich jak małżeństwo Pischke, inżynier Kazimierz Łapka, Felka Kurpinkaz Chodzieży czy ks. Jan Klimkowski i wielu innych. Tym samym odczarowuje panujące obecnie przekonanie, że w czasach socjalistycznych działy się tylko złe rzeczy. Oczywiście piętnuje działania ówczesnych władz miasta za ich niektóre decyzje ale też pokazuje pozytywne aspekty ówczesnych lat oraz przedstawia sprawy, które go obecnie martwią.

„Mówiąc o przeszłości, nie zapominajmy, że owa komuna zastała kraj zrujnowanym w 60% i owa komuna podjęła się trudu jego odbudowy zaczynając od zera.“


W drugiej części zostały zamieszczone przedruki dokumentów z powojennej historii Piły pochodzące z zasobów Archiwum Państwowego w Poznaniu oraz zbiorów z archiwum Powiatowej Biblioteki Publicznej. Wśród nich znajdują się artykuły pokazujące zbrodnicze praktyki pilskiego gestapo, opis ostatnich dni walki o Piłę w relacji dr. F.C. Richarda, nieznane epizody z historii Piły związane z obozami jenieckimi i obozami pracy przymusowej oraz obecnością Armii Czerwonej.

Książka jest hołdem złożonym  miastu położonemu nad rzeką Gwdą. Autor pragnie w ten sposób wyrazić mu wdzięczność i złożyć deklarację miłości za możliwość rozwoju i tworzenia, gdyż właśnie tutaj powstało najwięcej  jego publikacji. Zawsze podkreślał, że stąd pochodzi i tu spędził najlepsze lata swojego dzieciństwa i młodości.

Uważam, że publikacja stanowi wartościową pozycję dla mieszkańców Piły, gdyż mogą w niej odnaleźć miejsca, których dziś już nie ma lub wyglądają one inaczej niż dawniej. Starsi, z pewnością z rozrzewnieniem powrócą myślami do minionych dni, natomiast młodsi ludzie, być może odkryją to miasto na nowo. 

Autor często opowiada o konkretnych zakątkach tego miasta i porównuje je z tym jak one wyglądają obecnie. Nie jest to wprawdzie opracowanie historyczne, ale mimo to  zawiera mnóstwo archiwalnych materiałów, dzięki którym pilanie mogą poczuć atmosferę tamtych dni. Ze sposobu opisywania swoich wspomnień można wyczuć, że pan Arno Giese jest dumny ze swojego ukochanego, rodzinnego miasta. Pragnie, by podobne odczucia mieli mieszkańcy Piły. Jego marzeniem jest, by wzbudzić zainteresowanie historią miasta przede wszystkim u pilskiej młodzieży, by była ona dumna z miejsca, w którym żyją. 

Książkę można kupić m.in. tutaj:

3 komentarze:

  1. Dla mieszkańców Piły to na pewno interesująca publikacja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też myślę, że dla mieszkańców Piły, szczególnie tych starszych - powyższa publikacja będzie ciekawą literacką podróżą po swoim mieście.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdą wizytę i komentarz. Komentarze bardzo mnie cieszą . Będzie mi miło, gdy będą one podpisywanie,chociażby imieniem, gdyż mam wówczas możliwość poznania czytelników:) Wpisy o charakterze spamu oraz reklamami firm lub produktów będą usuwane.