środa, 26 kwietnia 2017

334. - "Druga strona Anioła"

Oliwia Szadkowska

      

„Każda historia ma swoje drugie lub nawet trzecie dno. Jest opowiadana na tyle sposobów, ile osób ją przeżyło. Ilu ludzi, tyle opowieści. Każdy pisze swoją własną historię.”

Anioły są postrzegane jako przyjazne, pełne ciepła i miłości istoty, które istnieją po to, by nieść nam pomoc w różnych sytuacjach życiowych. Zupełnie inny obraz i podejście do nich zaprezentowała autorka książki „Druga Strona Anioła”.

O autorce nie ma zbyt wiele informacji. Wiadomo jedynie, że Oliwia Szadkowska urodziła się w 1997 roku. Studiuje matematykę, uwielbia konie i ceni sobie dobre książki. W 2014 roku zadebiutowała opowiadaniem pt.”Szkoła Aniołów”, w której główną bohaterką jest Lidka przyjaciółka Ann,  wokół której toczy się akcja powieści „Druga Strona Aniołów.”

Anna jest szesnastoletnią licealistką, która wiedzie normalne życie wypełnione nauką, rodzinnymi spotkaniami, oglądaniem ulubionych starych filmów w Internecie i muzyką. Stara się postępować zgodnie ze swoim sumieniem, pilnie się uczy, opiekuje się pięcioletnim bratem, pomaga mamie i nie ulega wpływom koleżanek, których zachowanie pozostawia wiele do życzenia.  Dni płyną jej spokojnie i harmonijnie do czasu, gdy pewnej nocy przyśnił się jej Czarny Anioł. Jak się okazało, to była zapowiedź niecodziennych zdarzeń, które całkowicie odmieniły życie dziewczyny. 

Sobotni poranek zaczął się jak każdy inny, spokojnie i bez zaskakujących epizodów. Po całym dniu Ann wróciła do swojego pokoju i ku jej przerażeniu - ujrzała w nim zakapturzoną postać z niebieskimi oczami. To było ich pierwsze spotkanie na jawie ale nie ostatnie... 

Kolejny sen ale tym razem dwa Anioły - Biały i Czarny, które wrogo patrzyły na siebie i na Ann. Czarę przechyliło spotkanie z Czarnym Aniołem na szkolnym dziedzińcu i w kolejnym śnie, ale tym razem usłyszała, że zginie... Nie mogąc poradzić sobie z rosnącym strachem, zwierzyła się  swojej przyjaciółce Lilce, jednak ona nie potraktowała tego poważnie co doprowadziło do spięcia między dziewczynami. 

Wieczorem w swoim pokoju, ujrzała stojącego tam Anioła lecz tym razem postanowiła stawić czoła strachowi. Okazało się, że wygląda on całkiem zwyczajnie i nie ma nic wspólnego z jej nocnymi koszmarami mimo, że należy do grupy Aniołów Przeklętych...

Książka zaintrygowała mnie od samego początku swoją zagadkową fabułą ocierającą się o realizm połączony z mistyką, fantastyką, duchowością i magią. Dobro przeplata się tu ze złem tak, że do końca nie wiadomo komu ufać, kto jest kim i co jest prawdą.

Patrząc na okładkę, nie wiedziałam czego mogę spodziewać się po zawartości, którą skrywa. Widać na niej skulonego anioła z twarzą ukrytą w kolanach i stojącą tyłem do czytelnika Anielicę z białymi skrzydłami. Obie postacie ukazane są w połowie sylwetek. Wokół nich leżą czarne i białe pióra na drewnianej podłodze.

Jeszcze bardziej zostałam zaintrygowana dialogiem, który poprzedza rozdział pierwszy: 
– Już tu idzie.
– Jesteś pewna?
– W tych sprawach jestem nieomylna.
– Oj, żebyś się nie zdziwiła.
– Nie wierzysz mi?
– Tego nie powiedziałem.
– Akurat.
– Mądrala. Ciekaw jestem, czy za życia też byłaś taka mądra.
– Nie wkurzaj mnie, bo będę gryźć.
– Dobra, spokój. Masz rację. Idzie tu.
– No to coś zrób, w końcu to była także twoja przyjaciółka.
– Oj, zamknij się już.
– Cześć Kupidyn.

Kupidyn to anioł, który jest drugą ważną postacią fabuły. To on zjawił się u Anny w pokoju i od tej pory w jej życiu nic nie było zwyczajne. Zaprzecza wszelkim wyobrażeniom anielskim. Bywa porywczy i agresywny, jest nieokiełznany i zaborczy, nie znosi kompromisu, kłamie, znika bez tłumaczenia, nie znosi sprzeciwu i stopniowo zawłaszcza życiem Ann. Ona - delikatna, z silną potrzebą miłości,  ulega jego urokowi, magnetyzmowi i daje się wprowadzić w zupełnie nowy świat. Między nimi powstaje szczególna więź pełna emocji, wyrzeczeń, wzajemnego przyciągania, która łączy tych dwoje na zawsze...

Z rozdziału na rozdział akcja coraz bardziej się rozwija, wypełnia się tajemniczymi postaciami, zaskakującymi spotkaniami i zdarzeniami. Wyraźnie widać, że toczy się jakaś zagadkowa gra, w której zasady znają tylko nieliczni. Kupidyn stopniowo odkrywa przed bohaterką kolejne warstwy tajemnicy, która skrywa prawdziwy cel jej życia. Dopiero koniec pierwszej części ujawnia prawdziwe intencje osób, rozjaśnia nieco sens wydarzeń i rolę Ann w tej historii.

Narracja prowadzona jest z punktu widzenia bohaterki, dzięki temu możemy patrzeć na zdarzenia jej oczami, poczuć targające nią emocje i myśli. Razem z nią jesteśmy zaskakiwani wydarzeniami, sfrustrowani, rozczarowani, smutni, zdezorientowani w zależności od dziejącej się akcji. Z każdą chwilą i kolejnymi wydarzeniami dowiaduje się ona o sobie coraz więcej, odkrywa swój niesamowity potencjał i wewnętrzną siłę a dla nas jest to okazja do zastanowienia się nad sobą i odwiecznymi prawami. 

Główny wątek toczy się wokół Ann i Kupidyna, ich relacji i przygód. Poza nimi poznajemy kilkanaście aniołów, które były kiedyś ludźmi i z powodu różnych splotów wydarzeń znalazły się po Drugiej Stronie i stały się Przeklętymi Aniołami. To uświadamia bohaterce sens życia, jego delikatność i przemijalność. 

Kolejny motyw związany jest z rodziną bohaterki, jej ziemskim życiem jednak nie jest on dominującym tematem opowieści. Autorka nie wgłębia się w niego zbyt mocno a jedynie od czasu do czasu „przypomina” sobie, że poza fantazyjną fabułą anielską istnieje jeszcze realny świat. Czasami zadawałam sobie pytanie: a co na to rodzina? Przecież bohaterka często znika z domu wieczorami, ulatując ze swoim aniołem do Szkoły Aniołów, by poznawać tajemnice pozaziemskiego świata. Relacje ma poprawne, zwłaszcza z mamą i młodszym bratem. Jedynie z ojcem nie wszystko układa się najlepiej, lecz ten wątek nie został dostatecznie rozwinięty. Dopiero w końcowych rozdziałach autorka poświęca mu więcej uwagi. 

„Życie bardzo lubi nas zaskakiwać. Nigdy nie wiemy, co tak naprawdę ma znaczenie w naszym życiu, a co nie. Co jest szczęściem, a co nieszczęściem.”

Powieść została napisana prostym językiem, bez finezyjnych długich opisów sytuacyjnych czy charakterystyk postaci. Jest to ograniczone do minimum. Wszelkie tego typu informacje przedstawione zostały niejako na potrzeby określonej sytuacji. Często są one bardzo proste i krótkie, nakreślające jedynie nastrój danego miejsca czy prowadzonego dialogu. W tekst autorka wplotła wiele swoich refleksji, metafor, teologicznej wiedzy i filozoficznych myśli. Podkreślają one głębszy sens opowiadanej historii i pokazują co jest najważniejsze w naszej ziemskiej wędrówce.

„Niektórzy żyją latami, a nie żyją wcale.”

Oliwia Szadkowska stworzyła wielowątkową fabułę wykazując się bogatą wyobraźnią, finezją i umiejętnością wzbudzania w czytelniku ciekawości. Wykorzystała powszechną, ogólną wiedzę o aniołach i na tej podstawie wprowadziła nowy rodzaj aniołów - Anioły Przeklęte, które w  wiedzy angelologicznej nie występują. Widać też tutaj wpływ wizji Boga narzuconej przez chrześcijaństwo, gdyż w powieści Boski Pan jest srogi i karzący za nieposłuszeństwo, co kłóci się z moim podejściem do tej kwestii. 

Pomimo kilku niedociągnięć stylistycznych a nawet ortograficznych, ma ona w sobie ogromny potencjał twórczy, który, mam nadzieję, zaprocentuje w przyszłości kolejnymi powieściami trzymającymi w napięciu do samego końca, podobnie jak to ma miejsce w książce „Drugiej Stronie Anioła”, tym bardziej, że jej zakończenie obiecuje kontynuację historii.

„najważniejsze jest, aby brać z życia ile się da, 
bo nie wiemy, kiedy się skończy”

Książkę można kupić w sklepie:

Rok wydania: 2017
Liczba stron 248
Wymiary: 
Skład: Jacek Antoniewski
Projekt okładki: Robert Rumak
Korekta: Marianna Umerle
Ilustracje na okładce: © seleznyov – Fotolia.com

2 komentarze:

  1. Takie wielowątkowe fabuły to moje ulubione fabuły. Interesująca książka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podoba mi się cytat, który umieściłaś na końcu recenzji. Raczej nie jest to książka dla mnie, ale na pewno znajdzie zwolenników.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdą wizytę i komentarz. Komentarze bardzo mnie cieszą . Będzie mi miło, gdy będą one podpisywanie,chociażby imieniem, gdyż mam wówczas możliwość poznania czytelników:) Anonimowe wpisy o charakterze spamu, będą usuwane. Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie :)