czwartek, 17 marca 2016

228 - "Jedzenie czy trucizna"

Nieświadomość zabija
dr Hans-Ulrich Grimm

        

„Ponad połowa tego, co ludzie konsumują, jest aromatyzowana sztucznie. Jeśli zatem ktoś spożywa kilogram jedzenia dziennie, funt tego jedzenia posiada smak pochodzący prosto z laboratorium.”

Smak i zapach to dwa bardzo ważne czynniki wpływające na nasz wybór pożywienia. To one decydują co zjadamy, co nam smakuje i odpowiada. Wiedzą o tym doskonale producenci żywności, któzy robią dosłownie wszystko, by pobudzić nasze zmysły i skłonić do kupienia ich produktów. Nieświadomi niczego złego kupujemy apetycznie wyglądające jogurty – bo zdrowe, chrupiące pieczywo o złocistej skórce czy pięknie pachnącą dymem kiełbasę. Nie zdajemy sobie sprawy, ze serwujemy sobie każdego dnia ogromna dawkę chemii, którą nasz organizm nie jest w stanie przetworzyć. O zagrożeniach w świecie żywności uświadamia książka pt.”Jedzenie czy trucizna”. 

www.europa-wissen.de
Dr Hans-Ulrich Grimm jest światowej sławy specjalistą od odżywiania. W latach 1989 - 96 redaktor czasopisma "Lustro" i od tego czasu pracował jako dziennikarz i autor licznych bestsellerów, m.in. „Cud oleju lnianego”. W swojej najnowszej książce przedstawia szokujące efekty swoich badań, które przez wiele lat prowadził. Dr Hans-Ulrich Grimm mieszka w Stuttgarcie i jest dziennikarzem oraz autorem światowych bestsellerów. Mieszka w Stuttgarcie i pracuje z zespołem naukowców i dziennikarzy żywienia serwisu informacyjnego "dr Watson - Food Detective ". Jest on uważany za eksperta żywienia, żywności i spraw konsumenckich w Niemczech. W Polsce mogliśmy poznać kilka jego publikacji takich jak: „Chemia w pożywieniu”, „Czarna Księga Karmy dla zwierząt”, „Cukrowa Mafia”, „Nie jedz tego!” i „Żywność pełna kłamstw”. Każda z nich odsłaniała tajemnice wielkich potentatów produkujących żywność, pełną chemicznych dodatków. 

„W świecie prawdziwego jedzenia smak truskawkowy pochodzi od truskawek. W świecie pożywienia przemysłowego, w świecie Nestle, Danone, Dr. Oetker jest inaczej. Tam smak produkuje się przemysłowo i z przyrodą ma on niewiele wspólnego.”

Książka „Jedzenie czy trucizna” skupia się przede wszystkim na smakach i aromatach, które są podstawą pożywienia. Okazuje się, że żyjemy w świecie pełnym iluzji smakowych, które oszukują nasze zmysły poprzez chemiczne dodatki. Ujawnia sekrety skrywane przez potężne koncerny spożywcze, których przeciętny konsument nie jest świadomy. Zabiera nas w wiele zakątków świata, w których skrywają się fabryki smaków i aromatów wykorzystywanych przez znane i u nas marki takie jak: Nestlé, Dr Oetker, Knorr, Mc Donald's i wiele innych. Pod lupę bierze popularne marki produkujące jogurty owocowe, słodycze, mleko w proszku, zupki, pieczywo, wędliny, coca colę i inne napoje. Ogromne lobby skierowane na dzieci, które są najbardziej podatne na sugestie producentów, dlatego tę książkę powinni przeczytać rodzice, by wybierać świadomie. Podawane fakty są bulwersujące, irytujące, nieprawdopodobne ale niestety prawdziwe. 

Dr Hans-Ulrich Grimm uświadamia nam co tak naprawdę zjadamy i w jaki sposób jest produkowana żywność. Pokazuje mechanizmy rządzące rynkiem spożywczym ujawniając szokujące dane i fakty, które wydają się nieprawdopodobnym wymysłem. Odważnie ujawnia działania znanych koncernów, kłamstwa serwowane nam przez kampanie reklamowe, nadużycia, których się dopuszczają dla swoich zysków. Przedstawia prawdę o przetworzonej żywności, którą mamy w dużych ilościach na naszych sklepowych półkach. 

„Kłamstwo działa. Prawda oszałamia. Nasz zmysł smaku został oczarowany i… oślepiony. A to wszystko z powodu ultrasuper działającego środka, który jest dodawany w minimalnych ilościach. Dyskretni pomocnicy przemysłu spożywczego działają w obszarze, który bardzo ułatwia prowadzenie wywiadu, ponieważ manipulacje smakowe są tak samo jak on niewidoczne, nie do ogarnięcia przez ludzkie zmysły. Dla zmiany smaku wystarczą niejednokrotnie już niewyobrażalnie małe ilości substancji chemicznych.”

Dowiadujemy się z czego składa się produkowana masowo żywność, które mają na celu oszukać zmysły zamiast odżywiać nasz organizm. Liczą się przede wszystkim zyski wielkich potentatów a nie nasze zdrowie. Poznajemy sposoby manipulowania konsumentem i szkody wywoływane przez chemiczne aromaty, zapachy, smaki, słodziki i zagęszczacze. 

„Wanilia to najważniejszy smak. Na całym świecie. W lodach. W jedzeniu dla dzieci i niemowląt. Jednak najczęściej jej tam naprawdę nie ma. Jest za to coś innego: aromat. Wynaleziono go w Niemczech. Oczywiście tu nie rosną żadne krzaki z laskami wanilii. Ale rosną drzewa. I wtedy potrzebny jest już tylko sprytny chemik, a smak się pojawił, smak, który osiągnął sukces na całym świecie. Nazywa się po prostu Vanillin. Brzmi jak wanilia, smakuje jak wanilia, ale jest tylko pewnego rodzaju „oszukańczą molekułą”, jak nazwał to pewien kontroler pożywienia.”


Idąc do sklepu, wkładając towary do koszyka warto przyjrzeć się co tak naprawdę kupujemy. Dajemy się omamiać pięknymi etykietami, które nie ujawniają prawdy, reklamom zapewniającym nas o produktach „z natury”, batonikach „pełnych mleka”, słodyczach wypełnionymi „witaminami”. Po lekturze książki Dr Hans-Ulricha Grimma świat spożywczy wygląda zupełnie inaczej. Spada zasłona, która odsłania prawdziwy obraz naszego pożywienia, pełnego iluzji i oszustw. Wyposażeni w zaprezentowaną wiedzę, świadomi zagrożeń, z pewnością będziemy uważniej przyglądać się żywności, czytać etykiety i wybierać mądrze. Świadome wybory i zwrot ku naturze to jedyna broń przeciwko wielkim koncernom. 

Książkę można kupić w sklepie:

Wydanie: I
Rok wydania polskiego: 2015
Rok wydania niemieckiego: 2014
Wymiary: 14,5 x 20,5 cm 
Ilość stron: 316
Oprawa: miękka
Redakcja: Mariusz Warda
Tłumaczenie: Katarzyna Jurczak
Projekt okładki: Piotr Pisiak
Korekta: Urszula Wołos
Tytuł oryginału: Die Suppe lügt: Die schöne neue Welt des Essens 
Wydawnictwo: VITAL

1 komentarz:

  1. Te wszystkie wiadomości na pewno szokują. Muszę koniecznie przeczytać tę książkę!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdą wizytę i komentarz. Komentarze bardzo mnie cieszą . Będzie mi miło, gdy będą one podpisywanie,chociażby imieniem, gdyż mam wówczas możliwość poznania czytelników:) Anonimowe wpisy o charakterze spamu, będą usuwane. Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie :)