poniedziałek, 14 października 2024

[153./24] 1668. - "Znaki zodiaku"


"Znaki zodiaku"
Maciej Marcisz

"Każde dobre kłamstwo ma w sobie solidne elementy prawdy"

Nie zawsze to, co widać na froncie okładki ma związek z tym, co znajdujemy wewnątrz książki. I w takich przypadkach zastanawiam się, dlaczego ona jest taka, a nie inna. Tak było z powieścią „Znaki zodiaku”, której opis i okładka oraz fragment na jej skrzydełku zwróciły moją uwagę, gdyż liczyłam na historię z otoczką mistycyzmu, tajemnicy, a nawet sensacji. Tymczasem nic z tych elementów nie znalazłam w tej opowieści, więc z każdą stroną mój zapał zaczął gasnąć. Książka okazała się opowiadaniem o charakterze obyczajowym z filozoficznymi wtrąceniami. 


Poznajemy Maksa i Idę, których łączy więź przyjacielska. Ona często zwierza mu się ze swoich przeżyć, pisząc do niego długie tekstowe wiadomości, które nazywa raportami z życia. Kilka dni temu zaręczyła się z Karolem, ma pracę, która ją nie satysfakcjonuje, więc ogólnie nie czuje się dobrze pod względem psychologicznym.

Maksowi też nie brakuje powodów do frustracji i zmartwień. Ma wyrobioną pozycję, jako pisarz, który zdobył popularność, dzięki swoim autobiograficznym wątkom w swoich książkach. Wkrótce ma zostać doceniony za swoją twórczość, gdyż czeka na niego nagroda literacka. Jednak wszystko może się zmienić, gdyż jeden ze studentów, który bierze udział w spotkaniu autorskim na Uniwersytecie Warszawskim, oświadcza mu, że ma dowody na to, że w jego powieściach autobiograficznych nie ma nic z tego, co faktycznie pisarz przeżył. Okazuje się, że chłopak pisze prace na temat jego powieści i dokopał się do informacji, które dowodzą, że pisarz udaje biednego, a nigdy nim nie był. 

Książkę zawiodła wprawdzie moje oczekiwania, ale nie oznacza, że jest to zła opowieść, gdyż została napisana poprawnie, jednak zabrakło mi w niej dynamiki i tego, czego się spodziewałam. Czekałam na jakiś przełomowy moment, ekscytujący zwrot akcji, który jednak nie nastąpiła, a całość nieco mi się dłużyła, mimo że książka nie jest zbyt gruba, bo ma niewiele ponad 200 stron.

Recenzja powstała w ramach współpracy z księgarnią Bonito
i serwisem DOBRE CHWILE, 
gdzie znajdziecie szerszą 
moją recenzję TUTAJ

Wydanie: I
Data premiery: 05.06.2024
Ilość stron: 224
Wymiary: 200 x 130 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8319-732-6
Wydawnictwo: W.A.B. / GW Foksal
Moja ocena: 3/6


sobota, 12 października 2024

[152./24] 1667. - "Własną drogą"


"Własną drogą"
Izabela Skrzypiec-Dagnan

„każda dobra chwila w życiu jest tylko przerwą między kolejnymi katastrofami”

Pani Izabela Skrzypiec-Dagnan ma na swoim koncie pisarskim kilka książek. Ja jednak dopiero po raz drugi zetknęłam się z jej twórczością. Najpierw poznałam „Długie beskidzkie noce”, która ujęła mnie swoją refleksyjną, klimatyczną opowieścią. Książka „Własną drogą” ma inną atmosferę, już mniej romantyczną i finezyjną, bardziej refleksyjną, ale też bohaterką jest kobieta, która została zraniona przez partnera.

Melania musi poukładać sobie życie na nowo, przemyśleć parę spraw, zdecydować, czego tak naprawdę chce, więc wyrusza na swoim motocyklu przed siebie, bez obierania kierunku. Jeździ po Polsce, wspomina minione dni i lata, szukając odpowiedzi na pytania, jakie pojawiają się w głowie. W pewnym momencie motor odmawia współpracy, więc zmuszona jest poszukać pomocy. Na szczęście akurat przejeżdża nieznajomy motocyklista, który naprawia usterkę. W tym momencie autorka podkreśla więź, jaka łączy grupę ludzi o podobnych zainteresowaniach, w tym przypadku motocyklistów. Na wzajemną pomoc i solidarność zawsze mogą na siebie liczyć. Osobą taką w tym przypadku jest Miron, z którym Melania spędza miły wieczór w pobliskim pubie. Wydaje się, że ich znajomość ma szansę się rozwinąć, ale nagle ten epizod się urywa, coś się wydarza, ale dokładnie nie wiadomo co, a w kolejnym akapicie dziewczyna znowu jest w drodze. Tym razem trafia do pięknie położonego nad jeziorem domu, w którym spotyka swoją pierwszą miłość – Piotra.


„Własną drogą” to opowieść o zranionej kobiecie, która szuka dla siebie właściwej drogi, próbuje zrozumieć siebie, swoje uczucia, emocje i pragnienia. Można ją zaliczyć do powieści drogi, gdyż bohaterka spędza w trasie sporo czasu, chociaż nie cały czas. Jadąc na swoim motocyklu wraca wspomnieniami do przeszłości, analizuje swoje życie, związki, relacje, jakie łączyły ją w przeszłości z różnymi osobami, ale też nawiązuje nowe znajomości.

Historia skłania do przemyśleń nad sobą, życiem, tym co w nim ważne. Bardzo życiowa chociaż opowiedziana w nieco przewrotny sposób. Opowieść jest napisana bez rozdziałów, a jedynie poszczególne epizody są oddzielone małym odstępem. To sprawia, że mamy wrażenie ciągłego tekstu i dlatego czytanie przebiega wolniej. Osobiście nie przepadam za takimi rozwiązaniami, gdyż wówczas czytanie trochę mi się dłuży. W niektórych momentach podział na rozdziały lub części aż się prosił o zastosowanie, zwłaszcza, że mamy tutaj wątki związane z przeszłością, która jest wpleciona w teraźniejszość wprowadza trochę chaosu, gdyż autorka nie stosuje oznaczeń czasu.

Fabuła toczy się spokojnie, chociaż są też chwile dramatyczne. Nie wszystkie są od razu wyjaśnione, więc można poczuć niedosyt. Z początku wszystko wyglądało jak typowy romans połączony z obyczajowymi motywami, a na końcu okazało się, że ma ona głębszy sens, jakby drugie dno. Jeden wątek nagle się urywa i zaczyna się kolejny, jakby oderwany od tego, co wydarzyło się wcześniej, więc czasami pojawia się pytanie: ale o co chodzi? Pierwsze kilkadziesiąt stron kręci się wokół tego, co wydarzyło się w przeszłości. Dowiadujemy się, jakie trudne przeżycia ma Melania za sobą, ale to, co dzieje się w teraźniejszości wprowadza nieco zamieszania. Dopiero, gdy poznamy całą historię, nabiera wszystko sensu. Finałowe sceny nieco mnie zdezorientowały, ale po dotarciu do końca dopiero dostrzegłam, jaką nietypową historię mam za sobą. Jest to opowieść nie tylko o drodze przez życie, ale też o drodze do samej siebie, dostrzeganiu tego, co daje nam szczęście, docenianiu każdej chwili i piękna życia, gdyż nigdy nie wiadomo, co nas czeka za najbliższym zakrętem i czy wyjdziemy z tego bez szwanku.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Zysk i S-ka



Wydanie: I
Data premiery 23.07.2024 r.
Ilość stron: 240
Wymiary:  140x205 mm
Okładka” miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-8335-299-2
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 5/6


czwartek, 10 października 2024

[151./24] 1666. - "Wszystko, co skrywa Twoje serce"


"Wszystko, co skrywa Twoje serce"
Martyna Nowak

„Wszystko, co najlepsze, przydarza się przypadkowo.”

Czasami życie tak mocno dokopie, że jedynie zmiana miejsca i otoczenia może pomóc w znalezieniu równowagi i spokoju. Tak też zrobiła pewnego dnia bohaterka książki „Wszystko, co skrywa Twoje serce”, Zaria Ellington, która 3 lata temu przeżył ogromną tragedię, po której wciąż towarzyszy jej trauma, powracają te same sceny, a sen nie chce utulić w żalu. Jest wręcz przeciwnie, bo nawet wówczas dręczą ją koszmary nie pozwalając zapomnieć o przeszłości. Wraz z tym wydarzeniem straciła sens i radość życia, a z dawnej, pełnej energii, wesołej dziewczyny nie pozostał nawet cień. Zaria najchętniej spędza czas w łóżku będąc głuchą na otaczającą ją rzeczywistość. Nic dziwnego, że rodzice proponują, by wyjechała do babci, która mieszka w stanie Indiana, do rodzinnych stron i tam spróbowała obudzić w sobie chęć do życia.

Babcia Ronnie okazuje się być bardzo serdeczną kobietą, która przyjmuje wnuczkę z otwartymi ramionami, mimo że nie widziały się od kilku lat i również od kilku lat nie było między nimi kontaktu. Atmosfera niewielkiej miejscowości Blommfield zaczyna działać pozytywnie na emocje Zarii, tym bardziej, że babcia zaplanowała remont swego domu, więc dziewczyna chętnie oferuje pomoc. Wkrótce jej spokój zostaje zakłócony, gdy spotyka Jace’a Portera, z którym znajomość zaczyna się od konfliktu.  Oboje czują, że nie są dla siebie przeznaczeni i z pewnością się nie polubią. Nie przewidzieli, że są osoby, które chętnie widziałyby ich razem, a jedną z nich jest pewna rezolutna, urocza czterolatka o oryginalnym imieniu Penelopa. Od pierwszego spotkania z Zarią, dziewczynka wie, co jest dla jej ojca najlepsze, zanim jeszcze ktokolwiek o tym pomyślał.


Trudno wprost uwierzyć, że jest to pierwsza książka tej autorki, która mimo młodego wieku, ma bardzo dojrzały, lekki styl. Fabuła oparta została na znanych schematach, chociażby na relacji, która zaczyna się wzajemną niechęcią, więc można przewidzieć, jak skończy się ta historia. Jednak całość jest otoczona klimatem małego miasteczka, pięknem natury, ciepłem płynącym od otaczający bohaterkę ludzi, więc pewne znane elementy w ogóle mi nie przeszkadzały. Jedyny minus, to brak czasami oznaczenia, kto akurat prowadzi narrację. Ma to miejsce z reguły na początku rozdziału, a dopiero w jego trakcie, gdy zmienia się osoba, jest to zaakcentowane. 

Nie ma w niej scen seksu, erotycznych opisów, a mimo to rodząca się miłość z początkowej niechęci została tu sugestywnie i mocno zaznaczona. Autorka nie pokazuje tu tylko relacji między głównymi bohaterami, ale też świetnie nakreśliła drugi plan, a nawet trzeci, gdyż wyłaniają się też losy przyjaciółki Zarii, a wraz z tym motyw przemocy i toksycznego związku. Jednocześnie pokazuje, że miłość ma uzdrawiającą moc.


Nie jest to zatem słodziutki, ckliwy romans, jakby na to wskazywała piękna, klimatyczna okładka, lecz historia z gorzkim akcentem, urozmaicona szczebiotem czteroletniej, rezolutnej dziewczynki, która wie, czego chce.  Postać córki Jace’a, Penelopy wzbudza rozczulające uczucia, gdyż przedstawiona została w sposób bardzo realistyczny. Nie jest to zbyt przemądrzała osóbka, jak to nie raz próbuje się przedstawiać dzieci w innych powieściach, ale swoim czteroletnim rozumkiem próbuje zrozumieć świat dorosłych. Jej zabawne komentarze, pytania, spostrzeżenia ujęte w dziecięcy, sepleniący szczebiot wywołują uśmiech na twarzy, ale też sprawiają, że dostrzegamy mądrość w tym, jak dzieci odbierają rzeczywistość i problemy ludzi dorosłych. Pokazuje to, że czasami to one najlepiej wiedzą, co jest dla kogoś dobre, a co lepiej omijać. Pojawia się refleksja, że nikt nie rodzi się zły, lecz dopiero życie kształtuje charakter poprzez to, jak jesteśmy wychowani i czego doświadczyliśmy. Wraz z tym wątkiem widać, że samotne ojcostwo wymaga ogromnego poświęcenia i nawet, gdyby było to najlepszy rodzić pod słońcem, nigdy nie wypełni pustki po mamie.


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Jaguar

Wydanie: I
Data premiery: 10.07.2024r.
Wymiary: 135x215mm
Ilość stron: 384
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-8266-427-0
Wydawnictwo: Jaguar
Moja ocena: 6/6


środa, 9 października 2024

[150./24] 1665. - "Jak dawniej jadano"


"Jak dawniej jadano"
Andrzej Fiedoruk

„Współczesna kuchnia to zglobalizowany konglomerat kultur, produktów i usług ze wszystkimi jego wadami i zaletami.”

Dziś, gdy zasiadamy przy stole, by spożyć przygotowany posiłek lub gdy po prostu idziemy do jakiejś restauracji, by spędzić tam miło czas przy ulubionych potrawach, nie zastanawiamy się, jak ta sfera naszego życia wyglądała chociażby jeszcze 50, 100 i więcej lat temu. Dopiero, gdy spojrzymy wstecz na historię w ujęciu kulinarnym, dostrzegamy różnice między dawnymi czasami, a obecnymi. Takie spojrzenie umożliwia nam publikacja pt.: „Jak dawniej jadano?”, napisana przez pana Andrzeja Fiedoruka, który ma na swoim koncie wiele książek o tematyce kulinarnej, ale takie, które przybliżają wiedzę o jego regionie. Napisał m.in. publikacje, takie jak „Chleb. Domowy wypiek”, „Kawa bez tajemnic”, „Herbata bez tajemnic”, „Historia podlaskich smaków”, ale też kryminał „Krwawe tropy”.

Swoimi kulinarnymi zainteresowaniami obejmuje przede wszystkim związane z tym tematem obyczaje, historię i wiedzę, niż przepisy. Tak przynajmniej jest w „Jak dawniej jadano”, w której można znaleźć dawne receptury niektórych dań, ale przede wszystkim przekazuje ogrom informacji na temat historii polskiego stołu. Sięga aż do czasów naszych przodków ukazując słowiańskie zwyczaje, poprzez kuchnię piastowską, renesansową, barokową, międzywojenną, wojenną aż po czasy PRL-u. Dowiadujemy się co jadali i w jaki sposób to robili zwykli ludzie, ale też szlachta, królowie i ci najubożsi, jakimi byli wówczas chłopi. Można zauważyć jak wiele zmieniło się na przestrzeni kilkunastu wieków nie tylko w tym, co jadano, ale w jaki sposób, jaka obowiązywała etykieta, skąd czerpano jedzenie, jak radzono sobie w trudnych czasach wojennych, a jak w czasie zaborów.

„Jak dawniej jadano” to niezwykła podróż przez kulinarne obyczaje, smaki, zapachy, prowadząca nas przez spiżarnie, kuchnie, piwnice, ale też przekazująca mnóstwo ciekawostek na temat poszczególnych produktów, dań, napojów, zup, wypieków, znanych, nieznanych i zupełnie zapomnianych. Dziś wiele z tych potraw może budzić zdziwienie, z pewnością nie wszyscy chętnie by po nie sięgnęli, podczas, gdy mamy pod ręką w sklepach szeroki wybór produktów żywnościowych. Tłem dla tej wiedzy są realia ówczesnego świata powiązane z faktami historycznymi, warunkami ekonomicznymi, egzystencjalnymi, archeologicznymi odkryciami i prowadzonymi badaniami. Temat został ujęty obszernie, dogłębnie i rzetelnie, ukazując na czym polega charakter kuchni polskiej i co w ogóle ten termin oznacza..

Jest to publikacja oparta na szerokiej bibliografii, z której autor dosyć często korzysta, przytaczając fragmenty z niektórych dawnych książek kucharskich, tytułów publicystycznych, ale też współcześnie wydanych opracowań. Nie zupełnie mogę się zgodzić z opisem na okładce, że „książkę czyta się niczym powieść”, gdyż nie jest ona napisana lekkim, beletrystycznym stylem, dlatego czytanie zabiera trochę czasu. Nie jest możliwe przebrnąć przez nią za jednym razem, tym bardziej, że liczy sobie ona ponad 400 stron. Zabrakło mi w niej ilustracji, które z pewnością uatrakcyjniłyby to wydanie, oraz z pewnością plusem byłaby nieco sztywniejsza okładka. Jednak jest to pozycja godna uwagi, gdyż ukazuje nam kulinarną historię polskich obyczajów związanych z jedzeniem. Uświadamia nam, jak bardzo zmienił się świat, nie tylko po względem cywilizacyjnym, ale też pod kątem upodobań żywieniowych.

Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Wydanie: I
Data premiery: 18.09.2024r.
Ilość stron: 432
Okładka: Miękka
Wymiary: 205 x 140 mm 
ISBN 978-83-8151-894-9
Wydawnictwo: RM
Moja ocena: 4/6


niedziela, 6 października 2024

[149./24] 1664. - "Sprzedana" Tom I


"Sprzedana"
Tom pierwszy
Wiktoria Jochymek

„Nie wolno trzymać złych rzeczy w sobie, 
bo będą cię powoli niszczyć.”

Czasami w życiu zdarza się tak, że w jednej chwili wszystko się zmienia i potem już nic nie jest takie, jak wcześniej. Jednak takiego zwrotu w życiu, jakie spotkało bohaterkę książki „Sprzedana”, z pewnością nikt by nie chciał doświadczyć.

Już tytuł wskazuje, że będzie to opowieść z mafią w tle związana z handlem kobietami, z powodu którego poukładane życie Kornelii robi koszmarny obrót, a dotychczasowy, bezpieczny świat rozsypuje się w drobny pył, gdy pewnego dnia zostaje porwana i sprzedana bezwzględnym gangsterom, którzy kobiety traktują brutalnie i bez szacunku.

„Sprzedana” jest powieścią o niewielkich rozmiarach, zarówno jeśli chodzi o wielkość książki, jak i o ilość stron. To debiut pani Wiktorii Jochymek, która z pewnością jest młodą osobą, co wyczuwam w sposobie pisania. Jeszcze nie do końca wszystko jest jasne, czasami słabo opisane i skromnie rozbudowane, na przykład wygląd bohaterów, czy targające nimi emocje. Nie od razu też wiadomo, gdzie dzieje się akcja, a dopiero znacznie później dowiadujemy się, że Kornelia i jej mąż Adam mieszkają w Krakowie, a w dalszej części książki wydarzenia przenoszą się też do Rosji. Plusem są szybko zmieniające się sytuacje i wrzucenie nas od razu w akcję, bez zbędnych opisów. Jednak w niektórych przypadkach przydałoby się ich nieco więcej.

Autorka nie oszczędza swojej bohaterki, nie stosuje półśrodków, lecz wrzuca ją, w koszmar, jaki dziewczyna musi przeżywać każdego dnia. I nie pojawia się nagle „rycerz na białym koniu”, który ją ratuje, więc jej piekło trwa przez jakiś czas. Jednak dla mnie zbyt szybko wszystko się działo, zwłaszcza jej dochodzenie do zdrowia. Zdradzę jeden wątek, który jest oczywisty. Chodzi o relację z wybawcą dziewczyny, Grigorijem, gdy już na drugi dzień po uratowaniu przez niego, ona zrywa się z łóżka, a przecież dzień wcześniej była w kiepskim stanie, ledwo żywa.

Można o tej historii  powiedzieć, że jest to  mafijny romans w pigułce. Znajdziemy w niej wiele znanych elementów, które ubrane zostały w dosyć odważne sceny, w tym erotyczne. Czyta się szybko, ale pozostaje pewien niedosyt. Warto też zaznaczyć, że JEST TO PIERWSZA CZĘŚĆ, a przynajmniej wszystko na to wskazuje. I znowu: na okładce, ani w opisie nie ma nic, żadnej sugestii. Historia została napisana na zaledwie 200 stronach, ale zawiera aż trzy części, więc sądziłam, że wszystko zamknie się w jednym tomie. Jednak docierając do dramatycznych scen finałowych, okazało się, że to jeszcze nie koniec.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Novae Res


Wydanie: Pierwsze
Data premiery: 07.08.2024 r.
Wymiary: 121x195 mm
Ilość stron: 208
ISBN: 978-83-8373-257-2
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 3/6


piątek, 4 października 2024

[148./24] 1663 - "Dopóki oddycham" Tom I "Lovro"


Lovro
Seria: Dopóki oddycham
Tom pierwszy
M.W. Stilvoy

“Życie to podstępne, krwiopijcze monstrum. 
Im więcej daje, tym więcej zabiera.”

Miłość daje o sobie znać na wiele sposobów i  też na wiele różnych sposobów się rozwija. Czasami jest to proces powolny, gdy uczucia muszą dojrzeć, aż osoby sobie przeznaczone zrozumieją, co do siebie czują. Nie raz miłość rodzi się z przyjaźni, długoletnich znajomości, lub odżywa po latach. Bywa też tak, że już za pierwszym razem uderza z siłą pioruna, a wówczas już nic nie jest takie, jak wcześniej.  Przekonali się o tym bohaterowie książki „Lovro”.

Lara Luber ze wszystkich sił pragnie utrzymać firmę swego ojca, którą przejęła po jego nagłej śmierci  w wypadku samochodowym. Wówczas straciła też brata. Teraz, dodatkowo pomaga swojej przyjaciółce Kamili w dziennikarskim śledztwie dotyczącym niebezpiecznego, rosyjskiego mafioza Wiktora Minina. Poznajemy Larę, gdy właśnie wychodzi z jego firmy, w której była w pracy, by dowiedzieć się czegoś na temat nielegalnej działalności przestępczej, którą on prowadzi. Kamila dowiedziała się bowiem niedawno, że Minin może stać za zniknięciem siostry swojej znajomej. Niestety, obie kobiety nie mają pojęcia, w jak niebezpieczne środowisko wdepnęły, a to staje się dla nich początkiem wielu groźnych zdarzeń. 

W pewnym momencie na jej drodze pojawia się Lovro Szerner, co jeszcze bardziej komplikuje życie Lary, gdyż do kryminalnej sprawy dołączają jeszcze emocje, jakie wywołuje w niej przystojny prawnik.  On też czuje dziwne iskrzenie i ulega chemii, jaka się między nimi tworzy. Jednak  wychodzące na jaw informacje i nagłe zdarzenia nie dają im cieszyć się sobą tak długo, gdyż cały czas wokół są ludzie, którzy nie mają wobec nich dobrych zamiarów.

Ogromnie podobała mi się ta historia, gdyż skupia się nie tylko na romansie między głównymi bohaterami, ale też wokół nich pojawiają się inne ważne aspekty. Na plan pierwszy wyłaniają się relacje rodzinne, które nie wszystkie są doskonałe, a niektóre wręcz psychopatyczne i toksyczne. Na tym polu wychodzą na jaw skrywane sekrety i tajemnice skrywane głęboko przez bliskich.

Bardzo polubiłam Larę, która nie jest płochliwą kobietą, potrafi postawić się groźnemu bandycie, stanąć w obronie słabszych i uderzać celną ripostą, ale też obezwładnić większego od siebie faceta. Wprawdzie nie wszystkie jej reakcje i decyzje mi się podobały, ale ogólnie to świetnie nakreślona kobieca postać.

Lovro ma swoje zasady, z których najważniejszą jest chronienie najbliższych. Dla nich gotów jest zrobić wszystko. Nawet zabić. Ma ogromne wsparcie w swoim bracie, Nevenie, z którym łączy go silna więź. Razem chcą wytropić i zlikwidować niebezpiecznego gangstera, który im zagraża, dopóki chodzi żywy na tym świecie.

„Lovro” to udany debiut pani M.W. Stilvoy, która nie pozostawia nam czasu na znużenie. Powieść została napisana w dynamicznym stylu, któremu towarzyszy mnóstwo wydarzeń i wiele ciekawych postaci wzbudzających różnorodne odczucia. Do tego akcja dzieje się w większej części w Polsce, ale też Rosji. Nie od razu jest to ujawniane, więc przez dłuższy czas nie było wymienionego konkretnego miejsca. To samo dotyczy podania wieku głównych bohaterów, o czym dowiadujemy się znacznie później, niż to z reguły bywa w powieściach. 

Plusem jest z pewnością wrzucenie nas od razu w konkretną sytuację, ale drobnym minusem są stosowane wielokrotnie niedomówienia na początku jakiejś sceny. Nie wyjaśnia na przykład, kto jest kim, jak wygląda tło, o co chodzi w rozmowie, a dopiero potem wychodzi to w trakcie kolejnych akapitów. To jedyne, co mnie w stylu pani Stilvoy irytowało. Jednak ogólnie spędziłam z tą książką kilka godzin pełnych emocji i wrażeń, gdyż te drobne niedoskonałości można wybaczyć, bo historia jest ekscytująca od początku do końca. 

Atmosfera wciąż się zmienia, nie brakuje szybkich, niespodziewanych zwrotów akcji i to w chwili, gdy już wydaje się, że najgorsze jest już za bohaterami. Do samego końca trzyma w napięciu i sprawia, że ma się ochotę poznawać kolejne wydarzenia. Nie brakuje oczywiście scen intymnych, ale nie ma ich w nadmiarze i nie są rażące. 

Im bliżej było końca, tym coraz bardziej miałam wrażenie, że nie wszystko zostanie wyjaśnione. I faktycznie tak się stało, bo historia urywa się w najbardziej zagadkowym momencie. 

Okazało się, że powieść „Lovro” jest pierwszą odsłoną serii „Dopóki oddycham”, o czym nie ma żadnej informacji, ani w opisie, ani na froncie okładki. O tym, że to jeszcze nie koniec, wskazują ostatnie, emocjonujące epizody, więc mam nadzieję, że szybko dowiemy się, co dalej, tym bardziej, że prawdopodobnie będzie to opowieść o Nevenie, który pomimo swojej ciemnej strony, intryguje swoją osobowością i zachowaniem.

Recenzja tomu II "Neven"

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Novae Res


Wydanie: Pierwsze
Data premiery: 25.06.2024r.
Ilość stron: 406
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8373-145-2
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 6/6



czwartek, 3 października 2024

[147./24] 1662. "Ratunek dla mózgu według Boskiego Lekarza" Tom II


Przepisy kulinarne i protokoły na
Ratunek dla mózgu według Boskiego Lekarza
Tom drugi
Naturalne metody na wsparcie zdrowia neurologicznego, 
autoimmunologicznego i psychicznego
Anthony William

„Proces leczenia nie polega na czekaniu, aż organizm się wyleczy. 
Proces leczenia to kroki, które się podejmuje, by organizm mógł się leczyć.”

To moje piąte spotkanie z Boskim Lekarzem, po którego książki chętnie sięgam, gdyż ma on nowatorskie podejście do zdrowia, jego utrzymania i leczenia chorób uznawanych bardzo często za nieuleczalne. Najpierw poznałam publikację pt.: „Boski lekarz", potem „Uzdrawianie tarczycy według Boskiego Lekarza", „Oczyszczanie wątroby według Boskiego Lekarza" oraz pierwszy tom o mózgu pt.: „Ratunek dla mózgu według Boskiego Lekarza", więc teraz to moje piąte spotkanie z twórczością tego autora. Obydwa tomy „Ratunku dla mózgu” wzajemnie się uzupełniają i tworzą razem wspólną całość.


Anthony William nie spodziewał się, że informacje spływające od Ducha Współczucia będą tak obszerne, a to z kolei złoży się na tak wielostronicową publikację. Trudno mu było odchudzić książkę, która musiałaby mieć ponad 1000 stron! Autor jest przekonany, że zaprezentowana wiedza będzie pomocna dla ludzi, którzy szukają rozwiązań dla swoich problemów, ale też dla tych, którzy chcą utrzymać swoje zdrowie w dobrej formie, dlatego powstał pomysł, by materiał został ujęty w dwa oddzielne tomy. Pierwszy z nich był bardziej teoretyczny, chociaż nie brakowało w nim też wielu wskazówek i porad, natomiast drugi tom ma charakter przede wszystkim praktyczny.

Wiedza w drugim tomie „Ratunku dla mózgu” została podzielona na sześć części, z których najpierw, w części I poznajemy zasady suplementacji, listę suplementów wraz ze sposobem dawkowania, a także dziewięć terapii szokowych według Boskiego Lekarza. Autor omawia w tej części 300 objawów i chorób ukazując przyczynę ich powstawania. W części drugiej dowiadujemy się, co nam szkodzi, a co przynosi korzyści dla naszego mózgu i układu nerwowego.

Część III to omówienie Terapii Szotowej według Boskiego lekarza. Ten rozdział, wraz z częścią czwartą dotyczącą oczyszczania organizmu z metali ciężkich, znajduje się w obu tomach. Nie jest to pomyłka, ani zbędny wypełniacz stron, lecz zamierzony cel. Chodziło o to, by te osoby, które zetknęły się tylko z jednym tomem „Ratunku dla mózgu” również poznały tę metodę, gdyż zawiera ona ważne receptury różnych specyfików opartych na naturalnych produktach mających na celu pomóc nam w poradzeniu sobie z różnymi zagrożeniami, jakie są wokół nas, a z którymi stykamy się na co dzień. Chodzi na przykład o ekspozycję na negatywną energię, na pole elektromagnetyczne, promieniowanie różnego rodzaju, toksyczne metale ciężkie, czy na pestycydy. Są też napoje na lęk przed jedzeniem, poczucie winy i wstyd, modulator nerwów, snów, a także stabilizatory np. na zakwaszenie, na wypalenie, na sen i regenerację. Wymieniłam tylko kilka z nich, bo jest ich znacznie więcej.


Dodatkowym atutem tego tomu jest obszerna część V, w której znajdują się przepisy ratujące mózg, a jest ich aż 108! Wśród nich zamieszczone zostały sposoby wykonania np. wody z sokiem z cytryny, imbiru i miodu, różnego rodzaju smoothie, zupy, drugie dania, desery, dodatki do potraw, więc jest w czym wybierać. Na koniec w części VI autor zwraca uwagę na aspekt duchowy. Prezentuje w niej medytacje i techniki uzdrawiające, pomagające odnowić mózg i duszę oraz wzmocnić naturalną zdolność organizmu do regeneracji.

Na uwagę zasługuje wydanie tych dwóch tomów, które otrzymały twardą oprawę ze zszywanymi brzegami, co przy tak obszernych publikacjach jest jak najbardziej uzasadnione. Po przeczytaniu i poznaniu metod pomagających zregenerować nasz mózg, a więc i cały nasz organizm, można by wywnioskować, że mimo, iż dzisiejsza medycyna bardzo mocno się rozwinęła, to jednak nadal nie ma dostatecznej wiedzy, jak pomóc pacjentom w trudnych przypadkach. O skuteczności metod Anthony’ego Williama świadczą opinie wielu pacjentów, którym pomógł on swoimi terapiami, więc z pewnością warto wziąć pod uwagę jego spojrzenie na nasze zdrowie i spróbować zastosować porady z tej i innych publikacji Boskiego Lekarza.


Egzemplarz książki otrzymałam w ramach współpracy z portalem Sztukater


Wydanie: I
Data premiery w Polsce: 13.06.2023r.
Data premiery angielskiej: 11.10.2022 r.
Ilość stron: 672
Wymiary: 165 x 240 mm
Okładka: twarda
Tytuł oryginału: Medical Medium Brain Saver Protocols, Cleanses & Recipes: For Neurological, Autoimmune & Mental Health
ISBN: 978-83-8301-418-0;
Tłumaczenie: Juliusz Poznański
Wydawca: Studio Astropsychologii
Moja ocena: 6/6





wtorek, 1 października 2024

Minął wrzesień i już październik - podsumowanie i co będzie czytane

Strasznie szybko biegnie ten czas. Niedawno mieliśmy lato, upał, długie dni, a już minął wrzesień i już w progu pojawił się październik. 

Wrzesień był u mnie pracowity, pełen wydarzeń, więc nieco mniej czasu miałam na czytanie, ale i tak udało mi się poznać treść 12 książek, w tym było 10 powieści i jedna publikacja paranaukowa oraz jeden ebook pt.: "Przebudzenie". Wszystkie już mają swoje recenzje na mojej stronie, a powstało ich w ciągu ostatnich czterech tygodni 14, o dwie więcej niż przeczytanych tytułów we wrześniu, gdyż jedną książkę przeczytałam w sierpniu, a jedna recenzja dotyczy powieści przeczytanej już jakiś czas temu, a chodzi o "The Finish Line"

Natomiast na mojej półce czekają kolejne fascynujące lektury, a wśród nich "What Did You Do", kontynuacja "How Does It Feel", czyli serii "Światło i mrok" oraz "The  Devil's Toy", ciąg dalszy "The Paper Dolls"  serii "Mulberry Tales" i wiele innych, które stopniowo będę ukazywała na moim blogu.


KTÓRA KSIĄŻKA PRZECZYTANA WE WRZEŚNIU PODOBAŁA MI SIĘ NAJBARDZIEJ?

Z tym, jak zwykle mam problem, ale z pewnością na uwagę zasługuje  seria "Córki Żywiołów", z której ukazały się dopiero dwa tomy "Córka Ziemi" i "Córka Powietrza". Bardzo fajnie czytało mi się   "The score" - trzeci tom serii "Off-Campus", a także całkiem dobry kryminał "Nie twój interes". 

CZYTELNICZE ROZCZAROWANIE WE WRZEŚNIU

Rzadko wymieniam tę kategorię, gdyż z reguły trafiam na ciekawe powieści Jednak w minionym miesiącu najbardziej zawiodłam się na książce "Ucieczka po miłość". I to nie dlatego, że była to zła historia, ale nie tego oczekiwałam, więc trochę się nią rozczarowałam. 

Oczywiście są to moje subiektywne wrażenia, więc każdy odbiera daną książkę inaczej. Ja jednak akurat te tytuły z pewnością zapamiętam na dłużej.


sobota, 28 września 2024

[146./24] 1661. - "Nie Twój interes"


"Nie Twój interes"
Marzena Hryniczak

„Kiedy igrasz z ogniem, możesz się mocno sparzyć…”

Bywa, że pakujemy się w kłopoty zupełnie nieświadomie, pojawiając się w nieodpowiednim miejscu i czasie. Niestety, czasami okazuje się, że na wycofanie się jest za późno, a wówczas żałujemy, że nie podjęliśmy innych decyzji. Podobnie stało się u bohaterów książki „Nie Twój interes”, u których nie tylko przypadek miał znaczenie.

Lidka Szwed żyła sobie do tej pory spokojnie w Cieszynie, wypełniając swój czas pracą i spotkaniami z przyjaciółmi, lub spędzając czas w zaciszu domowym. Pewnego sierpniowego dnia 2019 roku wszystko w jej życiu zostaje wywrócone do góry nogami. Tego dnia, gdy późnym wieczorem wraca z pracy, światła jej samochodu oślepiają jakichś mężczyzn, którzy biją kogoś leżącego na chodniku przed jej kamienicą. Wystraszeni oprawcy pozostawiają swoją ofiarę na pastwę losu i uciekają. Gdyby przyjechała nieco później, z pewnością mężczyzna by już nie żył. Mimo obaw, dziewczyna zabiera go do swojego mieszkania.

Tym mężczyzną jest Wojtek Redyński, który przedstawił się Lidce, jako Wiktor, w obawie, by bandziory nie wpadły na jego trop. By poznać jego przeszłość, cofamy się o kilka lat. W 2015 roku Wojtek w końcu mógł opuścić rodzinę zastępczą, w której nie spotkało go nic dobrego. Miał tam swoją przyszywaną siostrę Karolinę, z którą razem znosił trudne lata pod surową opieką zastępczych rodziców. Gdy chłopak uzyskał pełnoletniość, znalazł pracę w firmie znajdującej się w Czechach w miejscowości Kenirovice. Pewnego dnia widzi coś, czego nie powinien, ale jego ciekawość niestety doprowadza do fatalnych skutków, które poznajemy wraz z wątkiem o Lidce, ale też cofając się w przeszłość.


By zacząć wszystko od początku przenosimy się już na pierwszych stronach powieści do roku 2013 i poznajemy Karolinę, która w narracji pierwszoosobowej opowiada o sobie, o warunkach życia w rodzinie zastępczej i o swojej przyjaźni z Wojtkiem, z którym poznała się, gdy miała osiem lat, a on jedenaście. Los wówczas połączył ich ścieżki i stali się nierozłączni. Jej historię śledzimy na przemian z innymi wątkami, które z kolei są nam przedstawiane z perspektywy trzecioosobowej.

Powieścią „Nie Twój interes” pani Marzena Hryniszak zadebiutowała na pisarskim rynku w 2022 roku i od tamtej pory powstały w jej wykonaniu jeszcze dwie książki „Fikcyjny ja” i „Poza nawiasem”, po które chętnie sięgnę w przyszłości ze względu na umiejętność tworzenia przez autorkę wciągających historii. Wprawdzie z początku było dla mnie zbyt dużo osób w osobnych wątkach, przedstawianych naprzemiennie, a więc w urywanych epizodach, lecz im dalej, tym lepiej poznawałam bohaterów i coraz bardziej intrygowała mnie ta historia.


Fabuła biegnie w czasie obecnym, ale też cofamy się o kilka lat wstecz, by poznać wydarzenia z przeszłości, które doprowadziły do dramatycznych sytuacji, jakich doświadczają bohaterowie. Nie od razu wszystko jest jasne, gdyż autorka stopniuje nam wiedzę o poszczególnych osobach i sytuacjach. Prolog od razu wrzuca nas w jakąś scenkę mającą dramatyczny charakter, która na razie nam nic nie wyjaśnia. To następuje później. 

Nie jest to zupełnie czysty kryminał, gdyż znajdują się w niej elementy obyczajowe, ale w żadnym momencie nie ma czasu na nudę, bo wciąż coś się dzieje, a fabuła coraz bardzie staje się pełna., niczym balon, w który stopniowo wtłaczamy powietrze. Wychodzące tajemnice, intrygi, niewyjaśnione brudne interesy, poczucie zagrożenia i wiele różnych emocji oplata losy bohaterów łącząc to wszystko w jedną, spójną całość, która wyłania się sukcesywnie z każdą kolejną stroną. Całkowicie zgadzam się z rekomendacją pana Wojciecha Wójcika, (autora kilkunastu kryminałów), który napisał w swojej polecajce na tylnej stronie okładki, że "Ta książka ma wszystko, za co kochamy debiuty: oryginalny styl, niebanalną fabułę i osobliwy klimat". Podpisuję się pod tym w pełni. 


„Nie Twój interes” to udana debiutancka, wielowątkowa, mocno rozbudowana powieść pani Marzeny Hryniczak, która jest dowodem na to, że nie tylko mężczyźni potrafią pisać dobre kryminały z dreszczykiem. Jej styl emanuje świeżością, lekkością i odpowiednim tempem, który nie jest cały czas dynamiczny, gdyż czasami są zbyt długie teksty bez dialogów, ale w nich zawartych dużo ważnych informacji i opisów sytuacji. Nie oszczędza swoich bohaterów, tworzy wokół nich wiele trudnych i niebezpiecznych okoliczności, ukazując, że ciekawość nie zawsze bywa drogą do uzyskania jakiejś wiedzy, a wręcz przeciwnie: może być wrotami do piekła.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce.

Wydanie: I
Data premiery: 05.04.
Ilość stron: 480
Wymiary: 140x215 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8202-500-2
Wydawca: Zysk i S-ka
Moja ocena: 5/6



piątek, 27 września 2024

[145./24] 1660. - "Ucieczka po miłość"


"Ucieczka po miłość"
Ewa Pisarska

Czasami, zanim zdecyduję się na jakąś powieść, sięgam po opinie czytelników, by zobaczyć, czy warto ją przeczytać. W przypadku książki „Ucieczka po miłość” także zdecydowały pozytywne recenzje na serwisach czytelniczych. Poza tym okładka ma delikatną grafikę w ramce przypominającej koronkę, a do tego opis z tyłu książki dodatkowo wzbudził moje zainteresowanie, tym bardziej, że na jego końcu widnieje ostrzeżenie: „UWAGA, ta książka wciąga!”

Niestety, mnie nie wciągnęła, co nie oznacza, że książka jest zła. Jednak ja spodziewałam się historii o nieco innym charakterze, bardziej romantycznym, z jakimś fascynującym klimatem. Fabuła biegnie raczej spokojnie, niemal monotonnie, bez nagłych zrywów i zaskakujących sytuacji, czy tajemnic. To typowa powieść obyczajowa o pewnej młodej kobiecie, która sama nie wie, czego chce.


Ewelina Kowal wychowała się i nadal mieszka w niewielkiej wsi koło Wrocławia, gdzie czuje się najlepiej w swoim rodzinnym domu. Od czterech lat związana jest z Łukaszem Piekarczykiem, z którym za kilka tygodni ma wziąć ślub. Trwają do niego przygotowania, ale ona nagle zaczyna mieć wątpliwości. Mimo tego nie rezygnuje z wyjścia za mąż ulegając naciskom rodziny swojej i narzeczonego. Do tego wszystkiego od jakiegoś czasu nie może znaleźć pracy, a te, które do tej pory podejmowała, nie spełniały jej oczekiwań i szybko z nich rezygnowała. Czuje się zagubiona, niepewna, zdołowana, zdominowana przez otoczenie i nieszczęśliwa.

Tak niezdecydowanej bohaterki to chyba jeszcze nie poznałam. Od pierwszych stron mnie denerwowała swoim marazmem, marudzeniem, kąśliwością, lenistwem i wieloma innymi cechami. Ewelina ma 25 lat, ale pod względem mentalnym to jeszcze mało dojrzała emocjonalnie dziewczyna, jakby była nastolatką, a nie dorosłą kobietą. Wciąż zmienia decyzje, szybko się zniechęca, podejmuje dziwne kroki, często wbrew sobie, a czasami wynikają one z formy buntu. Potem okazuje się, że to inni mieli racę, a ona znowu jest na początku drogi. Jej dwudziestopięcioletnim życiem wciąż rządzą rodzice, zwłaszcza matka, a teraz dodatkowo jej sąsiadka, a wkrótce teściowa i jej narzeczony, Łukasz. Nikomu nie życzę takiej teściowej, jaką jest Renata Piekarczyk, a dlaczego, to każdy musi ocenić sam.


Szczerze mówiąc, a raczej pisząc, nie polubiłam żadnej osoby w tej historii, no, może poza Łukaszem, którego było mi najbardziej szkoda. Chociaż i on nie był bez winy, bo zbyt dużo i często wyjawiał swojej matce o tym, co znowu zrobiła Ewelina. Ona z kolei, słysząc kolejne pretensje i pouczenia ze strony jego matki, ma dość, ale wciąż tkwi w tym klinczu, z którego nie widzi wyjścia. Z drugiej strony irytującą osobowością, wahaniami nastrojów, niepewnością, wątpliwościami niejednokrotnie mnie denerwowała i miałam dość jej utyskiwań. Jest wpływowa, podatna na sugestie innych, działa czasem pod wpływem chwili, nierozważnie, próbując postawić na swoim.

Według mnie Ewelina to niedojrzała emocjonalnie i psychicznie kobieta, ofiara dwóch toksycznych osobowości oraz wartości wyznawanych w środowisku, w którym się wychowała. Pozytywnym w niej jest jedynie to, że miała swoje marzenia i próbowała je spełnić, wbrew temu, co wszyscy najbliżsi jej doradzali. Często, bowiem jest tak w małych, środowiskach społecznych, że najważniejsza jest opinia innych ludzi, niedzielna msza, rodzinny obiad z rosołkiem na pierwszym planie i obawa przed tzw. wstydem. Zwłaszcza starsze pokolenie przyzwyczajone jest do tradycyjnych zasad i trudno im zrozumieć obecny świat. Próbują czasami ułożyć swoim dzieciom życie, nie biorąc pod uwagę, że młodzi mają zupełnie inne podejście. Tym samym autorka pokazuje, jak bardzo zmieniły się nie tylko warunki życia, możliwości, ale też oczekiwania współczesnej młodych ludzi, ich światopogląd i to, co jest dla nich ważne i o czym marzą. Ewelina jest przywiązana do rodzinnych Brzezin, ale wkrótce zaczyna się dusić w tych warunkach, lecz niewiele robi, by to zmienić. Dopiero spotkanie z dawnymi koleżankami i kolegi sprzed lat, otwiera jej oczy, że można żyć inaczej. Jednak przekonuje się też, że nie wszystko, co widać na zewnątrz, jest prawdziwe. Tak to jest, że szukając jakiegoś lepszego życia, można się mocno sparzyć.

Egzemplarz książki otrzymałam w ramach współpracy z portalem Sztukater

Wydanie: I
Data wydania: 05.03.2024 r.
Ilość stron: 342
Wymiary: 148 x 210 mm
Okładka: miękka
ISBN: 9788365703729
Wydawnictwo: Jasne
Moja ocena: 3/6

Gatunki

E - booki (76) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (65) fantastyka religijna (2) fantasy (35) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (15) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (5) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (132) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (212) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (6) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (15) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (121) magia (48) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (14) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (60) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (46) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (39) podróże (13) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (33) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (538) polski autor (664) polskie książki (584) poradnik (185) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (146) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (3) powieść historyczna (41) powieść jednotomowa (87) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (2) powieść z elementami grozy (4) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (6) praca z energią (12) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (15) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (3) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (356) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (21) romans age gap (13) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (40) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (14) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (8) romans średniowieczny (1) romantasy (5) rozwój duchowy (159) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (56) thriller kryminalny (17) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (42) trailer (1) trylogia (88) turystyka (15) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (61) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (24) zdrowie (294) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)