czwartek, 1 lutego 2018

Dobry początek lutego!


W miesiąc luty wchodzę z pięcioma nowościami, które dziś do mnie dotarły. Cztery z nich zostały ukazały się dzięki Wydawnictwu Psychoskok i jedna nakładem wydawnictwa Samsara. Każda z nich wnosi zupełnie odmienne emocje i zapowiada się ciekawie, gwarantując dobrze spędzony czas z książką w zimowe wieczory. Pisałam o nich już nieco wcześniej tutaj i tutaj oraz tutaj. Teraz kilka zdań z notek redakcyjnych a obok nich są linki do moich recenzji.

"Moje szerokie tory" to opowieść o bohaterce, która wydarzenia sprzed trzydziestu kilku lat, z okresu jej studiów w ZSRR. Pokazuje codzienne obowiązki i rozrywki koleżanek z roku oraz studentów przybyłych z różnych państw i kontynentów. Wydarzenia przeplatane są opisami ciekawych miejsc, które studenci mieli możliwość zwiedzić. Poruszona wspomnieniami kobieta nawiązuje kontakt z człowiekiem, który wtedy był dla niej kimś ważnym. Wirtualne spotkanie dwojga zupełnie różnych postaci uświadomi czytelnikowi, jak bardzo w ciągu ćwierćwiecza przeobraził się świat i zmienili ludzie. [moja recenzja]


W książce pt.: "Akt oskarżenia przeciwko Kompozytorowi..." Piotr Stanisław, jako baczny obserwator, zauważył pewne podobieństwo obecnej polskiej władzy do orkiestry, nad którą czuwa kompozytor i dyrygent. Osoba ta jednocześnie jest suflerem, który z ukrycia sprawuje władzę nad orkiestrą i mówi jej, co ma robić. „Dobra zmiana” i próba naprawy państwa nie wychodzi według autora tak, jak powinna, co więcej, przynosi skutek odwrotny. Czy Polska skończy tak, jak Titanic i opadnie na dno, gdzie pochłonie ją brak wzajemnego szacunku i wszelkich praw? Kim jest ów kompozytor i pojawiająca się w jego pobliżu diva orkiestrowej egzekutywy? [moja recenzja]

Opowieść pt.: "Renée" rozgrywa się w Miejskiej Szkole Artystycznej, gdzie króluje taniec, muzyka i sztuki plastyczne. Nic w natychmiastowym połączeniu z historią pisaną przez duże H. A jednak... Dziwne zdarzenia paranormalne, manifestujący się duch, który śpiewa nieznane piosenki, to przyczyna do podjęcia śledztwa przez grupę młodych tancerzy. Przy użyciu metod współczesnej technologii, archiwum biblioteki miejskiej i ich niezwykłej determinacji, amatorscy badacze odkrywają źródło problemu i fakty, o których właśnie zaczynają się uczyć w szkole. Zamiast wkuwania na pamięć dat i suchych opisów, przeżywają autentyzm historii w swojej zwykłej codzienności. [moja recenzja]


"Camino de Santiago" to opowieść o chłopcu, który przeszedł 365 dni", który wraz ze swoim ukochanym psem ucieka z domu, decydując się dojść do Santiago. Droga prowadzi ich od wyobraźni do rzeczywistości, od dzieciństwa przez wolność aż do dorosłości. [moja recenzja]

Wydawnictwo Samsara proponuje książkę o niecodziennym klimacie pt.: "Niewolnik" opowiadającą o mężczyźnie uwięzionym w sparaliżowanym ciele po strasznym wypadku samochodowym. Nie jest on w stanie komunikować się z otaczającymi go osobami. Leżąc bez ruchu na łóżku szpitalnym, oznaczony jako pacjent N.N., odcięty od przyjaciół i rodziny, jest bliski obłędu. Rozpoczyna wewnętrzną rozmowę ze swoim duchowym przewodnikiem, który zabiera go w inspirującą podróż w kierunku samorealizacji, do nowego stanu świadomości, zrozumienia swojego najgłębszego ja i dostrzeżenia piękna we wszelkich przejawach życia. [moja recenzja]





2 komentarze:

  1. "Niewolnik" to książka, która najbardziej mnie zainteresowała. Miłej lektury.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdą wizytę i komentarz. Komentarze bardzo mnie cieszą . Będzie mi miło, gdy będą one podpisywanie,chociażby imieniem, gdyż mam wówczas możliwość poznania czytelników:) Anonimowe wpisy o charakterze spamu, będą usuwane. Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie :)