środa, 15 lutego 2017

314. - "Mięso nas zabija"

Jak zerwać z uzależnieniem od białka zwierzęcego
dr Garth Davis
dr Howard Jacobson

        

„Narodowa obsesja na punkcie protein zabija nas: pozbawia witalności, podkopuje zdrowie, skraca długość życia.”

Mięso gości na naszych stołach bardzo często. Jest wpisane w naszą tradycję kulinarną i wielu osobom trudno wyobrazić sobie posiłek bez schabowego czy kotletów mielonych. Jeżeli ktokolwiek decyduje się na wegetarianizm to stara się pozyskiwać białko z innych, zdrowszych źródeł. W wielu dietach i programach żywieniowych podkreślana jest istotna rola białka w naszym pożywieniu. Często stawia się go ponad inne składniki odżywcze sądząc, że pomoże zbudować odpowiednią masę mięśniową czy zachować szczupłą sylwetkę. Zupełnie odmiennego zdania jest autor książki pt.: „Mięso nas zabija”, który napisał ją na podstawie własnych doświadczeń i badaniach naukowych. 

dr Garth Davis
źródło: amazon. com
Dr Garth Davis jest chirurgiem lecz specjalizuje się w dziedzinie bariatrii czyli leczeniu chorobliwej otyłości. Pełni funkcję dyrektora kliniki Davis w Szpitalu Metodystów w Houston w Teksasie. Wystąpił na przebojowym serialu TLC Big Medicine . Jest uznanym ekspertem w chorobach otyłości i pomaga ludziom w zmianie zwyczajów żywieniowych. Startuje w maratonach i Ironman triathlons. Mieszka w Houston wraz ze swoją rodziną, kota i dużym psem.

Howard Jacobson
źródło: amazon.com
Książka powstała przy współpracy z Howardem Jacobsonem, który jest przyjacielem dr Davisa. Prowadzi PlantYourself.com, zdrowotne usługi konsultingowe , które umożliwiają ludziom osiągnięcia prawdziwą odnowę biologiczną. Jest badaczem, mówcą, pedagogiem i trenerem. Pomaga swoim klientom podejmować świadome decyzje i przejąć kontrolę nad swoim zdrowiem. 

Dr Davis pisze szczerze i opowiada o swojej drodze do szczupłej sylwetki. Przez wiele lat uwielbiał mięso w przekonaniu, że białko jest konieczne do prawidłowego i zdrowego wyglądu. Mówi o sobie już na początku: „Nazywam się Garth Davis i byłem uzależniony od białka”. 

amazon.com
Żył według zaleceń swoich kolegów lekarzy, mediów i ekspertów żywieniowych, wierząc, że każdy posiłek powinien zawierać dużą porcję białka. Taki styl odżywiania propagował także u swoich pacjentów. Pewnego dnia zauważył, że jego wygląd wskazuje na złą kondycję organizmu. W wieku 35 lat czuł się jak starzec, wyglądał na zmęczonego, zniechęconego, z ciemnymi zakolami pod oczami i zwisającym brzuchem. On - specjalista od odchudzania - sam wymagał pomocy. Szalę przeważył jego wywiad w telewizji, gdzie wystąpił jako ekspert od zdrowego stylu życia. Powiedział sobie dość i zaczął wertować fachową literaturę w poszukiwaniu pokarmów, które dodadzą mu sił i wpłyną korzystnie na zdrowie. Z tych poszukiwań, badań i eksperymentów zrodziła się książka, która pokazuje przemianę autora i wiedzę, którą zdobył przez ten czas. Dziś propaguje dietę roślinną opartą na warzywach, owocach, nasionach, orzechach, roślinach strączkowych i ziarnach. Dzięki niej zrzucił zbędne kilogramy i zaczął prowadzić aktywny tryb życia. Jego historię związaną z przemianą i podróżą do zdrowia poznajemy w części pierwszej. 

„Poświęcamy tysiące godzin na analizowanie objawów, ale nawet przez chwilę nie zastanawiamy się nad źródłem choroby.”

Książka zwraca uwagę swoją krwistoczerwoną okładką i złowieszczym tytułem. Jest to obszerne opracowanie dotyczące wpływu białka zwierzęcego na nasze zdrowie. Liczy sobie 572 strony, z czego prawie 82 stanowi spis bogatej bibliografii zamieszczonej na końcu publikacji. Autorzy wprowadzają stopniowo wiedzę na temat białka zwierzęcego wykazując mechanizm powstawania uzależnienia od mięsa i obalają popularne mity z nim związane. Swoje wnioski i badania pokazują na przykładzie społeczeństwa amerykańskiego. Wielu młodych Amerykanów umiera młodo ze względu na zbyt duże ilości spożywanego białka zwierzęcego. Przyczynia się ono do wielu chorób, takich jak: cukrzyca, choroby serca, nadciśnienie, otyłość, choroby uchyłkowej jelit i wielu innych. Odkrył, że proteiny nie pomagają w schudnięciu a najskuteczniejszym sposobem na zrzucenie zbędnych kilogramów jest stosowanie diety o niskiej zawartości białka i tłuszczu. Swoje spostrzeżenia podpiera naukowymi badaniami i własnym doświadczeniem. Uważa, że wystarczą dwa tygodnie diety roślinnej, by poprawić swoje zdrowie i kondycję organizmu. 

Poprosił dyplomowaną dietetyczkę Danę McDonald, by opisała typowe tygodniowego menu, którym posłużył się by pokazać jak łatwe i urozmaicone może być jedzenie bez białka zwierzęcego. Opracował dwutygodniowy plan posiłków, który wypełnia ostatni rozdział książki. Autor gwarantuje, że przyczyni się on do wzrostu energii, sił i poprawy zdrowia. Uzupełnieniem są przepisy na potrawy zaprezentowane w poszczególnych dniach. Zajmują one aż 50 stron publikacji i są propozycją na zdrowe przekąski, sosy, śniadania, obiady i kolacje.

Dr Davis zaznacza, że nikogo nie namawia na rezygnację z mięsa. Przedstawia jedynie argumenty w postaci wyników badań ale decyzję każdy musi podjąć sam. Jego zdaniem całkowita rezygnacja z białka zwierzęcego to najlepsze wyjście z problemów zdrowotnych. Wprowadzenie do menu większej ilości warzyw i owoców a także orzechów i roślin strączkowych zaspokajają nasze potrzeby na substancje odżywcze i pozwala wyeliminować nadwagę oraz wiele chorób, które prowadzą do skracania życia. 

Podstawowa zasada propagowana przez autora polega na wprowadzeniu więcej roślin a nie całkowitej rezygnacji z mięsa. „im bardziej zbliżymy się do diety 100% opartej na owocach i warzywach, tym lepiej, ale lepiej trzymać się nie całkiem doskonałego menu, niż nie trzymać się doskonałego.”

Książkę można kupić w sklepie:

Wydanie: I
Rok wydania polskiego: 2016
Rok wydania amerykańskiego: 2015
Wymiary: 14,5 x 20,5 cm
Ilość stron: 572
Oprawa: miękka
Redakcja: Mariusz Warda
Skład: Aleksandra Lipińska
Projekt okładki: Aleksandra Lipińska
Tłumaczenie: Grzegorz Ciecieląg
Tytuł oryginału: Proteinaholic: How Our Obsession with Meat Is Killing Us and What We Can Do About It

1 komentarz:

  1. Muszę koniecznie przeczytać tę książkę. Ja już prawie nie jem mięsa, ale czasami mnie jeszcze kusi...

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdą wizytę i komentarz. Komentarze bardzo mnie cieszą . Będzie mi miło, gdy będą one podpisywanie,chociażby imieniem, gdyż mam wówczas możliwość poznania czytelników:) Anonimowe wpisy o charakterze spamu, będą usuwane. Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie :)