"Sztuka zemsty"
Seria: Chłopaki z Radości
Tom drugi
Gosia Lisińska
„Czasami musisz robić to, co musisz.”
Miłość ma różne oblicza i dociera do serca na wiele sposobów. Czasem pojawia się nagle, od pierwszego spojrzenia, nie raz potrzebuje czasu, by dojrzeć, a bywa, że dopiero jakieś dramatyczne zdarzenie uświadamia, że osoba będąca obok od dawna znaczy dla nas więcej, niż chcieliśmy przed sobą przyznać. Czasami bowiem trzeba stanąć w obliczu tragedii, by miłość połączyła dwoje osób. Tak zadziało się z bohaterami książki „Sztuka zemsty”, w której los po raz kolejny wystawia bohaterów na próbę, zmuszając ich do zmierzenia się nie tylko z niebezpieczeństwem, ale także z własnym sercem.
Moja przygoda z grupą przyjaciół z warszawskiej Radości zaczęła się od drugiego tomu „Sztuka wybaczania”, więc nie wiem, jak potoczyły się losy bohaterów pierwszego tomu „Sztuka zabijania”. Z blubra wiem jedynie, że była w nim historia Zbyszka Nowaka i Olki Jasiak, która wówczas była córką miliardera. Nie stanowi to jednak większego problemu podczas lektury, ponieważ autorka zadbała o komfort czytelnika. Już na początku książki znajduje się krótki spis bohaterów wraz z informacją, kim są i jakie relacje ich łączą.
Poza tym każda część dotyczy innej pary i na niej skupiamy swoją uwagę. Łącznikiem są trzej przyjaciele z jednego podwórka: Zbyszek Nowak, Rysiek Piekarczyk i Paweł Deczkowski, a także pewien policjant z Interpolu Antek (Anthony)Paul, która zaskarbił sobie moją sympatię. Nawet większą niż Rysiek, który wskutek pewnych wydarzeń utrzymuje dystans wobec Kasi Wojtas, choć od lat darzy ją głębokim uczuciem. Nie przeszkadza mu to jednak w przelotnych relacjach z innymi kobietami.
Istotnym wątkiem pozostaje postać płatnego zabójcy Simona Trentona, człowieka, który ze swojej profesji uczynił niemal sztukę. Wszystko planuje z niezwykłą precyzją, a jego działania prowadzą do dramatycznych wydarzeń, w wyniku których Rysiek Piekarczyk i Olka Jasiak trafiają do szpitala. Zanim dowiadujemy się, co zdarzyło się potem, najpierw pani Lisińska opowiada o tym, co wydarzyło się do tego momentu, skupiając się na postaciach Ryśka i Kaśki. Narracja prowadzona z trzecioosobowej perspektywy pozwala na śledzenie ich przeżyć, ale też innych osób, chociaż są one tłem dla nich, ich rola jest nie mniej ważna.
Autorka stworzyła przy tym barwną galerię bohaterów, których od lat łączy przyjaźń, lojalność i wspólnie przeżyte doświadczenia. To właśnie relacje między nimi są jednym z najmocniejszych elementów powieści. Z dużym wyczuciem wniknęła też w uczucia swoich bohaterów, ukazując ich rozterki, lęki, nadzieje i pragnienia. Dzięki temu możemy łatwiej się z nimi zintegrować, obserwować ich działania i perypetie. Zbyszek, Rysiek i Paweł zawsze mogą na siebie liczyć niezależnie od okoliczności. Ich wieloletnia przyjaźń została przedstawiona w sposób wiarygodny i naturalny. Nawet gdy między bohaterami dochodzi do nieporozumień lub trudnych rozmów, widać, że fundamentem ich relacji pozostaje wzajemne wsparcie i oddanie.
Dodatkowego dramatyzmu historii nadaje postać Simona Trentona, który mimo upływu czasu wciąż stanowi realne zagrożenie dla bohaterów. Jego obecność wyczuwalna jest niemal przez cały czas, a świadomość, że może uderzyć w najmniej spodziewanym momencie, skutecznie podtrzymuje napięcie. Jakby tego było mało, nie jest on jedyną osobą, która zaburza spokój, ale też swoim czynem uświadamia, ile Rysiek i Kasia dla siebie znaczą. W jej otoczeniu pojawia się bowiem ktoś jeszcze, kto kieruje się własnymi motywami i może zagrozić jej szczęściu. Dzięki temu autorka umiejętnie splata wątek romantyczny z sensacyjnym, sprawiając, że czytelnik z jednakowym zainteresowaniem śledzi zarówno rozwój relacji między bohaterami, jak i niebezpieczeństwa, które na nich czyhają.
Na koniec wspomnę jeszcze, że seria jest wznowieniem wydania sprzed kilku lat. Tom pierwszy „Sztuka zabijania” ukazał się w 2021 roku z niezbyt zachęcającą okładką. Jego wznowienie miało miejsce w 2023 roku ze znacznie bardziej ładniejszym frontem. Natomiast tom drugi w pierwszej wersji z 2022 roku miał atrakcyjniejszą okładkę i w porównaniu do obecnej edycji, bardziej mi się podobała. Ciekawa jestem okładki tomu trzeciego, która nie wymaga zmian, bo wizerunek bohatera kolejnej części serii doskonale wpisuje się w moje wyobrażenie o nim.
Piszę o tym, gdyż aspekt wizualny ma dla mnie znaczenie i często jest czynnikiem zwracającym moją uwagę na książkę. Natomiast bardzo się cieszę, że autorka zdecydowała się na wznowienie serii „Chłopaki z Radości” gdyż bardzo spodobał mi się styl, w jakim prowadzi ona uwagę czytelnika. Po lekturze drugiego tomu pt. „Sztuka zemsty”, bez znajomości tomu pierwszego, mogę stwierdzić, że potrafi budować napięcie, pisać o emocjach i uczuciach, relacjach międzyludzkich, co sprawia, że od książki trudno się oderwać. Miłość w jej ujęciu ukazana została w ekscytujący sposób, z dylematami, które mają znamiona autentyczności. Wprawdzie uważam, że Rysiek i Kasia sami sobie robili problemy i niepotrzebnie unikali tematu swoich uczuć, ale z drugiej strony mieli czas, by zrozumieć jak ważni są dla siebie.
Bo prawdziwa miłość potrafi czekać latami na swój czas, ale zawsze warto pamiętać, że nie każdy dostaje od losu nieskończenie wiele szans. Czasem jedno wydarzenie wystarczy, by uświadomić sobie, jak kruche jest życie i jak łatwo można stracić to, co najcenniejsze.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z autorką
Data premiery: 08.07.2026r.
Ilość stron: 318
Wymiary: 137 x 203 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-975332-2-6
Wydawca: Com-net-fox
Moja ocena: 6/6




Pięknie ujęłaś to, co w takich powieściach najważniejsze. Świetnie zwróciłaś uwagę na siłę relacji i to, że emocjonalny fundament bohaterów jest tuównie ważny jak sam wątek sensacyjny. Twoja recenzja znakomicie oddaje ten balans między dynamiką akcji a dojrzałą refleksją nad uciekającym czasem i trudnymi wyborami.
OdpowiedzUsuńGratuluję książki z autografem. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń