"Pechowe wakacje"
Agnieszka Łepki
"Każdy człowiek może odwrócić swój los"
Planując urlop lub jakąkolwiek przerwę w codziennych zadaniach pragniemy relaksu, bezstresowego odpoczynku i beztroskiego czasu. Coraz częściej decydujemy się na odległe, nie raz egzotyczne kraje, gdzie pogoda jest gwarantowana o każdej porze roku. Na takie klimaty liczyli bohaterowie powieści „Pechowe wakacje", którym już od początku nie wszystko układało się bezproblemowo.
Amanda i Denis Bagińscy są małżeństwem od ponad 20 lat. Mają dwudziestotrzyletniego syna Karola, z którym wciąż są problemy, mimo że już jakiś czas temu opuścił rodzinny dom. Małżonkom nie układa się idealnie. Mają za sobą pewne sprawy, które mimo wszystko nie spowodowały ich rozpadu, jednak mimo to wciąż są razem, a czasami można mieć wrażenie, że żyją osobno. To właśnie wtedy Denis wpada na pomysł zorganizowania wakacji na Filipinach, na urokliwej wyspie Panglao. Jego żona, Amanda, od początku wyraża swoje obiekcje, ale ostatecznie ulega namowom męża. To pierwsza z par, która bierze udział w wyprawie, która została zaplanowana na 1 marca.
Do ich grona dołączają Diana i Tobiasz Kijankowie, których obecność jest częściowo uzasadniona znajomością języka angielskiego. Niespodziewanie dołączają do nich również Gerard Matulnik i jego znacznie młodsza partnerka, Bianka – sąsiedzi Kijanków.
Taki zestaw złożony z sześciu różnych charakterów to zapowiedź kłopotów, które Amanda przeczuwa od samego początku. Gdyby posłuchała swojej intuicji, być może nic by się nie wydarzyło. Jej przemyślenia pod tym kątem, ale już z pewnej perspektywy czasu, poznajemy w pierwszy rozdziale, gdy wyraźnie widać, że ta wyprawa nie mogła się udać, bo wszystkie okoliczności zdawały się wskazywać na ciążące nad tym projektem fatum. Co się wydarzyło, dowiadujemy się, cofając o kilka miesięcy, gdy pojawia się pomysł podróży na Filipiny.
Często tak jest, że ignorujemy niektóre sygnały, które wyraźnie wskazują, że lepiej sobie coś odpuścić, z czegoś zrezygnować, zmienić plany, bo nie jest to dobry moment na realizację. A tak, mimo niepokojących znaków, sześć osób rusza ku swemu przeznaczeniu na niemal drugi koniec świata.
Narracja prowadzona jest z perspektywy trzech kobiet, więc poznajemy ich widzenie rzeczywistości, ich myśli o innych osobach i o wydarzających się sytuacjach. To pokazuje, że nie zawsze wizerunek, który jest pokazywany światu jest taki, jaki jest w rzeczywistości. Widać to doskonale na przykładzie Bianki, która wydaje się głupiutką, słodką idiotką, ale gdy opowiada nam o sobie, okazuje się, że jest zupełnie inną osobą.
To moje czwarte spotkanie z powieściami pani Agnieszki Łepki i równie udane, jak poprzednie. Zawsze porusza w nich tematy międzyludzkich relacji, związków pokazując szeroki wachlarz osobowości i związanych z tym psychologicznych portretów. Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi trafnie obserwować ludzkie zachowania i przekładać je na wiarygodne historie. Jej bohaterowie nie są idealni, popełniają błędy, kierują się emocjami i nie zawsze podejmują rozsądne decyzje, dzięki czemu wydają się bardzo prawdziwi. To właśnie ten psychologiczny aspekt powieści najbardziej przyciąga uwagę i sprawia, że losy bohaterów angażują coraz bardziej. Im dalej podążałam przez kolejne perypetie bohaterów, tym bardziej wciągała mnie ta historia. Panowie tworzą tutaj tło, gdyż nie wiemy dokładnie, co myślą. Jedynie w dialogach poznajemy ich wrażenia. Natomiast doskonale zostały wykreowane postacie kobiece, ich wątpliwości, emocje i sposób widzenia otoczenia.
Wbrew temu, co sugeruje okładka utrzymana w letnim klimacie, nie jest to historia lekka, słodka i przewidywalna. Jedynie niektóre sytuacje, reakcje i zachowania można było się spodziewać, ale całość toczy się tak, że można być zaskoczonym w rozwoju fabuły. Szczególnym i całkowitym zaskoczeniem był finał tej historii, którego takiego obrotu się nie spodziewałam.
Im dalej podążałam za bohaterami i ich kolejnymi perypetiami, tym mocniej wciągała mnie ta historia. Mężczyźni pozostają tutaj nieco w cieniu, ponieważ nie poznajemy bezpośrednio ich myśli ani punktu widzenia. Możemy ich oceniać jedynie przez pryzmat dialogów oraz obserwacji kobiet. To właśnie postacie kobiece zostały wykreowane najpełniej. Autorka bardzo dobrze oddała ich emocje, wątpliwości, rozterki oraz sposób postrzegania otaczającej rzeczywistości.
Wbrew temu, co sugeruje okładka utrzymana w letnim klimacie, nie jest to historia lekka, słodka i przewidywalna. Owszem, niektórych sytuacji czy zachowań bohaterów można się domyślić, jednak fabuła rozwija się w taki sposób, że potrafi niejednokrotnie zaskoczyć. Szczególnie finał okazał się dla mnie całkowitym zaskoczeniem. Nie spodziewałam się takiego obrotu wydarzeń, dlatego zakończenie zrobiło na mnie duże wrażenie.
Dodatkowym atutem powieści jest możliwość poznania Filipin, które nie są jedynie egzotycznym tłem dla wydarzeń. Autorka wplata w fabułę liczne opisy miejsc, lokalnej kultury, zwyczajów i codziennego życia mieszkańców, dzięki czemu możemy poczuć atmosferę tego odległego zakątka świata.
Pani Agnieszka Łepki po raz mnie nie zawiodła i po raz kolejny dostarczyła mi lektury, od której trudno było się oderwać. Otrzymałam nie tylko interesującą historię o relacjach między ludźmi, ale także możliwość odbycia literackiej podróży na Filipiny. To powieść pełna emocji, niełatwych wyborów, ludzkich słabości i zaskoczeń. Oprócz ciekawej fabuły złożonej z kilku wątków, skłania również do refleksji nad ludzką naturą, podejmowanymi przez nas decyzjami oraz nad przeznaczeniem, którego sygnały nie zawsze można zignorować.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem
Data premiery: 23.06.2026r.
Wymiary: 145 x 205
Ilość stron: 304
Okładka: Miękka
ISBN 978-83-68742-37-4
Wydawnictwo: Replika
Moja ocena: 5/6




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jeśli któryś z komentarzy nie jest widoczny, proszę o cierpliwość. System bloggera czasami wrzuca komentarze do zatwierdzenia.
Każda recenzja to moje subiektywne odczucia! Wasze mogą być zupełnie inne i zawsze jestem ciekawa Waszych opinii.
Bardzo dziękuję za każdą wizytę i komentarz. Komentarze bardzo mnie cieszą.
Wpisy o charakterze spamu oraz z reklamami firm lub produktów będą usuwane.