Wrzesień okazał się dla nas czasem, gdy robiliśmy sobie krótkie wypady do miast, do których mamy niedaleko. Samochód zostawiliśmy na dworcu w naszym mieście i podróżowaliśmy pociągami. Do poniższych miejscowości mam zaledwie 2 do 2,5 godziny, więc wykorzystywaliśmy słoneczne dni końca lata i początku jesieni. I tak odwiedziliśmy:
ZIELONA GÓRA
Celem była figurka Bachantki, (ostatnie zdjęcie w tej sekcji), ale nie tylko, bo jest w tym mieście trochę ciekawych miejsc. Oczywiście musiała być kawka na rynku i coś jeszcze :)
Zielona Góra słynie z Bachusików, więc kilak udało się znaleźć. Z Bachantką mieliśmy kłopot, bo jest w innym miejscu, niż na początku, ale znaleźliśmy :)
POZNAŃ
CIECHOCINEK
I na koniec miesiąca - Ciechocinek, po raz kolejny, bo o tej porze roku jest tam szczególnie pięknie. Tam mamy swoją ulubioną kawiarenkę "Pola Negri", w której można wypić dobrą kawę, skosztować pysznego ciasta, a nawet poczytać książkę lub prasę związaną z filmem. Potem spacerek po parku, wizyta u Jasia i Małgosi,



















































