"Córeczki"
Adrian Bednarek
„Nadzieja to jedno,
a fakty coś zupełnie innego”
Moja przygoda z książkami pana Adriana Bednarka zaczęła się od dylogii „Zapomniany”, która zrobiła na mnie duże wrażenie. Jednak dopiero przy diabelskiej serii z Kubą Sobańskim poznałam jego pełny talent do tworzenia mrocznych opowieści. Nie znałam wcześniejszych jego dzieł, więc z ogromną ciekawością sięgnęłam po wznowienie powieści „Córeczki”, która miała swoją pierwszą premierę miała 9 października 2019r. W posłowiu autor wspomniał, że w drugim wydaniu, które ukazało się w tym roku, udynamicznił historię bohaterek, a to, co było zbędne i niepotrzebnie spowalniało akcję, zostało usunięte. Widać to po objętości, która teraz jest Nie mam porównania pod tym względem, bo nie czytałam pierwotnego wydania.
„Córeczki” to thriller który skupia się na emocjonalnym rdzeniu opowieści. Pan Adrian Bednarek osadził ją w swojej rodzinnej Częstochowie, gdzie żyją dwie kobiety, które na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą nic wspólnego.
Ewa chciała być policjantką, ale nie zdołała zrealizować swoich marzeń i teraz prowadzi butik, próbując żyć w rytmie codzienności i jednocześnie rozprawić się z traumatycznym doświadczeniem z dzieciństwa.
Pola porzuciła studia medyczne i utrzymuje się z lekcji pole dance, balansując między ambicjami a rzeczywistością. To osoba, którą trudno było mi polubić. Jej osobowość, podejście do ludzi, manipulowanie nimi i wykorzystywanie wzbudzało we mnie niechęć do tej postaci.
Na początku wydawać się może, że nic ich nie łączy, bo dzieli je niemal wszystko: wiek, temperament, doświadczenia, sposób patrzenia na świat. Ale to tylko pozory, bo okazuje się, że punktem wspólnym jest ich przeszłość.
Łączy je Strach na Wróble, zamaskowany morderca, który w odstępie dziesięciu lat zniszczył ich rodziny. Kiedy Ewa przypadkiem natrafia na trop prowadzący do mordercy, nie waha się poprosić Poli o pomoc. Wspólnie wchodzą w śledztwo, które nie tylko odsłania kolejne warstwy tajemnicy, lecz także zmienia je same — ich relację, ich sposób myślenia, ich gotowość do przekraczania własnych granic.
W powieści „Córeczki” widać wyraźnie, że pan Bednarek postawił na psychologiczny aspekt historii. Jej akcja nie pędzi na złamanie karku, lecz rozwija się spokojnie, choć nie brakuje zwrotów akcji. To historia, której tempo wzrasta powoli, tworząc napięcie i stwarzając okazję do podążania za kolejnymi tropami, jakie kobiety odkrywają. Obie te postacie zostały świetnie wykreowane pod względem ich charakteru, ale też wewnętrznych dylematów i relacji międzyludzkich. Szczególnie mocno wybrzmiewają w niej układy między córką i matką. Zarówno Ewa, jak i Pola nie mają ojców, natomiast ich relacje z matkami są bardzo odmienne. Wystarczy wspomnieć, że Pola nazywa swoją rodzicielkę suką. To daje obraz jej podejścia do kobiety, z którą łączą ją rodzinne więzi. Żadna z nich nie zyskała mojej sympatii, chociaż bardziej skłaniałam się do osobowości Ewy, niż jej młodszej koleżanki.
Atmosfera książki jest gęsta, mroczna, konsekwentna, chociaż powstaje powoli, niczym mgła, która niepostrzeżenie wnika w zakamarki ulic. Jednak nie od razu w nią wsiąknęłam, bo pierwsze rozdziały, po emocjonalnym prologu, toczą się spokojnie, niczym powieść obyczajowa. Jednak im dalej podążałam za działaniami kobiet, tym bardziej byłam ciekawa, jak to się skończy. Wszystko zaczyna toczyć się bardziej dynamicznie, gdy Ewa i Pola wpadają na trop mordercy, który na zawsze zmienił ich życie. Pan Adrian Bednarek buduje napięcie stopniowo, nie pozwalając w pełni odetchnąć, dopóki nie zostanie rozwiązania sprawa związana ze Strachem na Wróble.
„Córeczki” to dobry thriller psychologiczny, w którym traumie łączy bardziej niż więzy krwi. Wprawdzie nic na razie nie jest w stanie przebić serii z Kubą Sobańskim, bo panuje tutaj zupełnie inny klimat i inne emocje, ale tych także w niej nie brakuje. Uważam, że wznowienie tej powieści było bardzo dobrym zabiegiem, gdyż dało mi to możliwość poznania tej historii. Autor, wracając po czasie do tej opowieści, pokazał, że niektóre historie nie tracą swojej mocy i nawet po latach potrafią wzbudzać emocje, niepokój i skłaniać do refleksji.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem
Data premiery: 29.05.2026
Ilość stron: 466
Ilość stron: 466
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8423-553-9
Wydawnictwo: Zaczytani
ISBN: 978-83-8423-553-9
Wydawnictwo: Zaczytani
Moja ocena: 5/6




Czytałam "Córeczki" w pierwszym wydaniu. Bardzo mocno wciągnął mnie ten thriller.
OdpowiedzUsuńNie chciało dodać komentarza. Twórczość Pana Bednarka jeszcze przede mną :-) .
OdpowiedzUsuńMroczna atmosfera, skomplikowane relacje bohaterek i tajemnica sprzed lat brzmią jak połączenie, które może mocno wciągnąć.
OdpowiedzUsuń