niedziela, 26 kwietnia 2026

[74/26] - 2012.: "Nikt"


"Nikt"
Adrian Bednarek

„Jeśli postanowisz iść na dno, 
pójdziemy tam razem."

Z ciekawością i podekscytowaniem sięgnęłam po najnowszą powieść Adriana Bednarka pt.: "Nikt”, ponieważ do tej pory żadna z jego książek mnie nie zawiodła. Po serii z Kubą Sobańskim wydawało mi się, że autor osiągnął już szczyt w kreowaniu mrocznych, niepokojących bohaterów, ale szybko okazało się, że potrafi zaskoczyć mnie po raz kolejny. Tym razem prowadzi nasze zmysły w świat pozornie spokojny, a jednak podszyty narastającym napięciem, w którym każdy gest i każda myśl bohaterów mają znaczenie. Już od pierwszych stron czuć, że pan Bednarek ponownie bawi się naszymi emocjami, stopniowo wciągając w historię, która nie pozwala na chwilę wytchnienia.


Kajetan Lewicki, którego rozdziały oznaczone są literą „K”, to człowiek szczęśliwy i spełniony. Trzydziestotrzyletni mężczyzna od dwóch lat pełni funkcję głównego księgowego w firmie produkującej rolety. Jest przystojny, odnosi sukcesy zawodowe, ma kochającą i piękną żonę, w której jest całkowicie zakochany, prowadzi  stabilne i uporządkowane życie. Ma więc wszystko to, czego brakuje „N”, czyli tytułowy Nikt 

Tego dnia, gdy go poznajemy, Kajetan wychodzi z pracy wcześniej niż zwykle.  Nie przeczuwa jeszcze, że jest to jego ostatni szczęśliwy dzień. Wszystko rozpada się w jednej chwili, gdy do ich domu wdziera się zamaskowany napastnik. Próba ratowania żony kończy się tragedią, a Kajetan trafia do aresztu, oskarżony o zbrodnię, której nie popełnił. Od tego momentu jego jedynym celem staje się udowodnienie niewinności i odnalezienie człowieka, który odebrał mu wszystko. Tymczasem „Nikt” nie zatrzymuje się i wybiera kolejną ofiarę.


Historia skupia się wokół dwóch wątków. Pierwszy to postać tajemniczego psycopaty, określanego jako „Nikt”,  człowieka, który od zawsze czuł się przegrany, zbędny i zniszczony przez życie. Swoje niepowodzenia przypisuje kobietom, jednak nie dąży do ich śmierci, lecz do przejęcia nad nimi kontroli. To właśnie poczucie władzy i odebranie im godności, ma stać się dowodem jego siły i pozostawić w ofiarach ślad, którego nie da się wymazać. Choć od początku poznajemy jego sposób myślenia, motywacje i przygotowania do przestępstw, jego tożsamość przez długi czas pozostaje zagadką, co dodatkowo potęguje napięcie.

Drugi to motyw zdeterminowanego, zranionego Kajetana, którego osobista trauma nie pozwala spokojnie żyć. Z piętnem poczucia winy pragnie jedynie zemsty. 

Autor zestawił ze sobą dwóch zupełnie różnych, przeciwstawnych bohaterów. Pokazał również, jak szybko może zmienić się życie człowieka i jak łatwo jest go niesprawiedliwie ocenić,  między innymi dlatego, że system prawny opiera się na określonych schematach i założeniach. W śledztwie obowiązują procedury, wnioski i utarte modele interpretacji faktów. Zamiast obiektywnie udowadniać winę, często dopasowuje się zebrane dowody do osoby podejrzanej. Właśnie tak wyglądała sytuacja Kajetana w tej historii.

Wyraźnie i dosadnie pan Bednarek pokazuje, jak traumatyczne doświadczenia potrafią zmienić człowieka i wydobyć z niego pokłady siły, o które sam by się nie podejrzewał. Lewicki był zwyczajnym, szczęśliwym człowiekiem. Żył spokojnie u boku ukochanej żony, czerpał radość z codzienności i patrzył na świat z optymizmem. Jeden brutalny czyn człowieka o zniszczonej psychice burzy ten porządek i zmusza go do konfrontacji z rzeczywistością, w której musi nauczyć się walczyć o przetrwanie i sprawiedliwość.


Wrażenia podsyca narracja prowadzona w sposób niezwykle sugestywny, pozwalając nam niemal wejść do głów bohaterów i odczuwać ich emocje z pełną intensywnością.  Pierwszoosobowa perspektywa dodatkowo wzmacnia ten efekt, potęgując poczucie niepokoju i bliskości z postaciami. Autor umiejętnie balansuje między pozornym spokojem a nagłymi zwrotami akcji, więc napięcie rośnie z każdą stroną, a chwile ciszy są jedynie zapowiedzią kolejnych uderzeń emocji.

Choć powieść „Nikt” jest nieco mniej brutalna niż wcześniejsze dzieła autora, nadal nie brakuje tu mocnych, psychologicznie obciążających momentów. To historia dopracowana w każdym szczególe, konsekwentna, przemyślana i pozbawiona zbędnych elementów. Każda scena ma znaczenie, a całość tworzy spójną, mroczną układankę. Jej kolejne elementy nie pozwalają na chwilę wytchnienia i wciągają od pierwszych stron, trzymając w napięciu aż do samego końca. Pan Bednarek ponownie imponuje wyobraźnią i warsztatem, tworząc opowieść, którą czyta się z zapartym tchem. To świetnie skonstruowany thriller, w którym mocno wybrzmiewa bólu, tesknota, poczucie niesprawiedliwości i sila, którą człowiek odkrywa dopiero wtedy, gdy nie ma już nic do stracenia. 

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem

Wydanie: I
Data premiery: 11.03.2026r.
Ilość stron: 498
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8423-433-4
Wydawnictwo: Zaczytani
Moja ocena: 6/6


1 komentarz:

  1. Bardzo rzetelna i zachęcająca recenzja. Przekonałaś mnie tym opisem starcia dwóch tak skrajnych osobowości. Skoro oceniasz książkę najwyższą notą, to zdecydowanie musi być warta uwagi.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli któryś z komentarzy nie jest widoczny, proszę o cierpliwość. System bloggera czasami wrzuca komentarze do zatwierdzenia.

Każda recenzja to moje subiektywne odczucia! Wasze mogą być zupełnie inne i zawsze jestem ciekawa Waszych opinii.

Bardzo dziękuję za każdą wizytę i komentarz. Komentarze bardzo mnie cieszą.

Wpisy o charakterze spamu oraz z reklamami firm lub produktów będą usuwane.