piątek, 6 marca 2020

564. - "Łowca"


Łowca
Marek Zatwarnicki

Wydanie: I
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 150
Wymiary: 21 x 15 cm
Okładka: miękka
Wydawnictwo: Psychoskok
Redaktor prowadząca: Renata Grześkowiak
Korekta: Bogusław Jusiak, Joanna Barbara Gębicka
Skład: Joanna Barbara Gębicka
Projekt okładki: Marek Zatwarnicki

„trzeba docenić, co się ma, bo inaczej nie ma się nic“

Żyjemy z dnia na dzień wykonując codzienne czynności i nie zastanawiamy się nad tym skąd wziąć jedzenie, gdzie mieszkać czy odpocząć. Mamy wszystko na wyciągnięcie ręki. Wystarczy pójść do sklepu i kupić to, co potrzebujemy. Książka pt.: Łowca“ pokazuje jak łatwo możemy znaleźć się w zupełnie innej rzeczywistości

źr. zdjęcia: psychoskok.pl
Marek Zatwarnicki to pisarz młodego pokolenia ur. w 2000 roku) (ur.2000). Zadebiutował już w wieku 17 lat powieścią „Nowa Kartagina“, która stanowiła pierwszą część trylogii pod tym samym tytułem. Jest pasjonatem geografii, historii starożytnej Grecji i Rzymu oraz laureatem konkursów filmowych. Studiuje na Poznańskim Uniwersytecie Ekonomicznym.

Opowiadanie zaczyna się siedem lat po globalnej katastrofie. Jest wczesna jesień. Na ziemię dociera niewiele słońca, gdyż przykrywa je szare niebo. 

Tytułowy Łowca był przez apokalipsą profesorem na uczelni i specjalistą od metod numerycznych. Razem z zespołem meteorologów zbudowali system do przewidywania pogody. Pewnego dnia wszystko się zmieniło. Znika stary świat w jednej chwili. Pozostaje niewielka grupa ludzi, którzy ocaleli i teraz żyją w niewielkiej górskiej oazie we wspólnocie. Każdy z nich ma określoną funkcję w tym społeczeństwie i zadania, z których musi się wywiązać. Autor nie ujawniania imion swoich bohaterów, lecz nadaje im miano zajęć, jakimi się zajmują. Poznajemy więc Drwala, Stolarza, Generała, Hodowcę, Kucharkę, Żonę...


„Łowca“ to powieść, która zaskoczyła mnie w pozytywny sposób swoją fabułą i sposobem prowadzenia narracji. Przeczytałam ją szybko, gdyż akcja nie pozwala na wytchnienie. Fabuła została skonstruowana zgrabnie, bez zbędnych wydłużających opisów czy retrospekcji. Jest w niej wszystko to, co sprawia że tempo pojawiających się wydarzeń nie spada. Powroty do przeszłości są tylko po to, by pokazać co wydarzyło się kilka lat wstecz, ale są one podane w formie opowieści przez ludzi należących do ocalałej wspólnoty. Mają oni w zwyczaj zbierać się, by snuć wspomnienia ze swojego minionego życia.


Zakończenie wprowadziło mnie w lekkie osłupienie, na tyle iż musiałam jeszcze raz przeczytać ostatnie akapity, by mieć pewność, że dobrze go zrozumiałam. Z pewnością jest ono zaskakujące a nawet szokujące. Przerażające jest też to, że opowiedziana historia jest realna, gdyż na świecie istnieją superwulkany, które mogą wybuchnąć w każdej chwili. Ten, o którym wspomina autor czyli znajdujący się na Polach Flegrejskich, gdzie do ostatniego wielkiego wybuchu Campi Flegrei doszło około 40 tys. lat temu...

To książka bardzo dojrzała, dobrze przemyślana i opowiedziana. Autor wykazał się mistrzowską umiejętnością prowadzenia swojej opowieści, która intryguje do końca. Jak mówi w swoim wywiadzie: Inspiracją do stworzenia fabuły stał się jego sen. Chciał pokazać do czego zdolny jest człowiek w obliczu ekstremalnych warunków i uważam, że świetnie mu się to udało.

Opisał nam świat, który nie jest przyjazny dla żadnego żywego stworzenia. Uświadamia tym samym, że nic nie jest do końca trwałe. Wystarczy globalna katastrofa, niespodziewane zdarzenie, by zniknęło to, co dobrze znamy. Ważne, byśmy w każdych warunkach potrafili zachować człowieczeństwo i nie zdradzili samych siebie. Pokazuje, że w obliczu zagrożenia ludzie stają się dla siebie wrogami, zanika człowieczeństwo i jakiekolwiek zasady. Liczy się tylko przeżycie.

Książkę przeczytałam dzięki wydawnictwu:


6 komentarzy:

  1. O podobnym schemacie reżyserii oglądałam film, książka zapowiada się interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka porusza ciekawy temat jak widzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaskakująca książka z ciekawym tematem, więc to, coś dla mnie. 😊

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdą wizytę i komentarz. Komentarze bardzo mnie cieszą . Będzie mi miło, gdy będą one podpisywanie,chociażby imieniem, gdyż mam wówczas możliwość poznania czytelników:) Wpisy o charakterze spamu oraz reklamami firm lub produktów będą usuwane.